Zielona Góra i tenis. Zaczynamy Puchar Federacji!

Foto: Wikipedia

Od pożegnania Katowic z turniejem WTA Katowice Open, najlepsze tenisistki świata praktycznie nie zaglądały do naszego kraju. Teraz – po reorganizacji Pucharu Federacji – czeka nas turniej w Zielonej Górze, którego stawką będzie awans do Grupy Światowej II. Co czeka kibiców w Centrum Rekreacyjno-Sportowym?

Czteroletnia przygoda Katowic

Stolica Górnego Śląska przez cztery kolejne lata – od 2013 do 2016 roku – gościła turniej WTA Katowice Open. Szczególny talent do gry w „Spodku” miały reprezentantki Włoch. W premierowym turnieju zwyciężyła reprezentantka tego kraju Roberta Vinci, pokonując samą Petrę Kvitovą 7:6 (7:2), 6:1. W kolejnych trzech latach do finału dochodziła za to Camila Giorgi, jednak… za każdym razem w decydującym meczu musiała uznać wyższość innej zawodniczki – kolejno Alize Cornet, Anny Schmiedlovej i Dominiki Cibulkovej. Cieniem na historii katowickiego turnieju kładł się słabszy występ Agnieszki Radwańskiej, która na pierwszą edycję przyjechała tylko, by rozegrać mecz pokazowy, a przez kolejne dwa lata docierała do półfinału, gdzie przegrywała odpowiednio z Alize Cornet i Robertą Vinci. W 2016 roku najlepszą Polką okazała się Magda Linette, ale i ona uległa w ćwierćfinale Pauline Parmentier.

O awans do Grupy Światowej II

W dniach od 6 do 9 lutego odbędą się dwa turnieje, których stawką będzie awans do Grupy Światowej II – gospodarzem jednego z nich będzie Centrum Rekreacyjno-Sportowe w Zielonej Górze. Do Polski przyjadą tenisistki siedmiu reprezentacji, które zostały podzielone na dwie grupy – w złożonej z trzech zespołów grupie A obok Polek znalazły się Dunki i Rosjanki. W grupie B zagrają Ukrainki, Szwedki, Estonki i Bułgarki. W brytyjskim Bath o przepustkę do barażu będą bić się obok gospodyń – Serbki, Chorwatki, Węgierki, Turczynki, Greczynki, Gruzinki i Słowenki.

Polki swój pierwszy mecz rozegrają 6 lutego, a przeciwniczkami będą Rosjanki. W grupie B odbędą się spotkania Estonii z Bułgarią i Ukrainy ze Szwecją. Dzień później Biało-czerwone będą odpoczywać, a na korcie zobaczymy mecz Dania – Rosja (grupa A) oraz spotkania Estonii ze Szwecją i Ukrainy z Bułgarią (grupa B). Faza grupowa zakończy się 8 lutego, gdy Polska zagra z Danią (grupa A), z kolei mecze Ukrainy z Estonią i Bułgarii ze Szwecją będą ostatnimi meczami w grupie B. Turniej zakończy się 9. lutego, kiedy to trzecia ekipa Grupy A zagra z 4 drużyną Grupy B o utrzymanie w Grupie I Strefy Euroafrykańskiej, mecz drugich drużyn grupy A i B będzie miał charakter klasyfikacyjny, a o awans do Barażu o Grupę Światową II zmierzą się zwycięzcy grup.

Polki z Rosjankami o zwycięstwo w grupie A

Reprezentantki Polski na swojej ziemi stawią się w najsilniejszym składzie. W Zielonej Górze zagra więc półfinalistka turnieju w Hua Hin – Magda Linette, zaliczająca wejście do świata profesjonalnego grania w turniejach cyklu WTA – Iga Świątek oraz dwie kolejne dwie inne tenisistki młodego pokolenia – Magdalena Fręch (21 lat) i Maja Chwalińska (17 lat). Nie zabraknie też najwyżej notowanej Polki w rankingu deblowym – Alicji Rosolskiej.

Patrząc na papier, zdecydowanymi faworytkami turnieju będą Rosjanki –  Daria Kasatkina, Anastazja Pawluczenkowa, Anastazja Potapowa, Margarita Gasparian, Natalia Wichliancewa. Ich liderką powinna być pierwsza z wymienionych, jednak zaliczając słaby początek sezonu (przegrana w I rundzie Australian Open z Timeą Bacsinszky) , wypadła ona z pierwszej 10-tki rankingu WTA i w tej chwili jest 12. Większą podporą tego zespołu może być ćwierćfinalistka Australian Open – Anastazja Pawliuczenkowa.

Fatalnie brzmią też wieści dla tych kibiców, którzy liczyli, że w Zielonej Górze zobaczą Karolinę Wozniacką. Dunka zmaga się z reumatoidalnym zapaleniem stawów i zdecydowała, że nie przyleci do kraju swojego urodzenia. W tym wypadku – w grupie z Polską i Rosją – szanse Dunek na dobry wynik diametralnie maleją – liderką ich kadry będzie triumfatorka juniorskiego Australian Open 2019 – Clara Tauson, a ponadto do Polski przyjadą – Hannah Viller Moller, Karen Barritza, Emilie Francati, i Maria Jespersen. Można podejrzewać, że nawet najbardziej zainteresowanym tenisem kibicom te nazwiska mówią niewiele – w tej chwil w rankingu WTA klasyfikowane są tylko Barritza (668. miejsce) i Emilie Francati (776. lokata). Walka o pierwsze miejsce w grupie pozostanie prawdopodobnie w gestii Polek i Rosjanek.

Spór o ukraińskie pieniądze

W grupie B faworytkami będą Ukrainki. W tej reprezentacji przed turniejem działo się jednak dużo na linii związek – zawodniczki. Najpierw zbyt wysoką cenę za występ zażądała 18-letnia Dajana Jastremska – 47. rakieta WTA. Potem jednak zawodniczka dogadała się z rodzimą federacją i jednak wystąpi w Polsce. Takiego kompromisu nie udało się osiągnąć w przypadku Eliny Svitoliny i przez to do Zielonej Góry – oprócz Jastremskiej – zawitają: Łesia Curenko, Kateryna Kozłowa, Marta Kostiuk i Nadia Kiczenok. Drugie miejsce w tej grupie powinno przypaść Szwedkom, które stawią się w składzie: Rebecca Peterson (57 WTA), Johanna Larsson (69 WTA), Mirjam Bjorklund (471 WTA), Cornelia Lister (496 WTA) i Caijsa Hennemann.

Historia występu Polek w Fed Cup

Od 1995 do 2009 roku reprezentantki Polski występowały w Grupie I lub II Strefy Euroafrykańskiej – wtedy jednak w naszym składzie nie było tenisistek, które mogłyby walczyć z najlepszymi zawodniczkami na świecie. To zmieniło się po wejściu na najwyższy poziom Agnieszki Radwańskiej, która w 2009 roku poprowadziła Polki do zwycięstwa w meczu o Grupę Światową II, pokonując w Gdyni Japonki – 3:2. Obok Agnieszki, naszego singla reprezentowała wtedy Urszula Radwańska, a w deblu wystąpiły Klaudia Jans i Alicja Rosolska.

W Grupie Światowej II Polki spędziły jednak tylko rok, po czym spadły ponownie do grupy Euroafrykańskiej I, z której wydostały się po trzech latach, wygrywając baraż o Grupę Światową II z Belgią w Koksijde – 4:1. Wtedy Polki wystąpiły prawie w takim samym składzie, jak kilka lat wcześniej. Klaudię Jans zastąpiła tylko Katarzyna Piter. Na fali tego sukcesu Polki podbiły tez kolejny sezon, wygrywając najpierw 3:2 w Boras ze Szwecją, a potem w barażu o Grupę Światową I zwyciężyły w Barcelonie Hiszpanki – 3:2. Niestety, od 2015 roku Polki notowały właściwie same porażki w Pucharze Federacji i ponownie wróciły na szczebel Grupy Euroafrykańskiej I.

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 668 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*