Zawirowania we Włoszech. Co z rozgrywkami Serie B?

Foto: Wikipedia

Włoski futbol ma już za sobą niejeden kryzys. Wpływy mafijne, afera korupcyjna i wiele innych perturbacji od lat dotyka futbol na Półwyspie Apenińskim. Niestety, na horyzoncie pojawiają się kolejne problemy – w impasie tkwią w tej chwili rozgrywki drugiego poziomu rozgrywkowego – Serie B.

Za nami trzy kolejki rozgrywek, a już z walki o Serie A wycofały się ekipy z Bari, Ceseny i Avelino. Kontrowersyjne decyzje podjęły jednak władze ligi, które postanowiły, że sezon dokończy 19 klubów – bez uzupełniania stawki o inne ekipy.

W związku z tym ekipy, które walczyły w Serie B w zeszłym sezonie oraz walczyły w barażach o awans do drugiej klasy rozgrywkowej postanowiły zaprotestować. Chodzi o trzech spadkowiczów z Serie B w ostatnim sezonie – Novarę, Pro Vercelli i Ternanę, drugie ekipy z dwóch dywizji Serie C z ubiegłej kampanii – AC Sienę oraz Catanię Calcio. Apelacje zostaną rozpatrzone, a w największej niepewności są w tej chwili… drużyny mające prawo gry w Serie B – nadal nie wiedzą one, w jakim systemie rozgrywki zostaną dokończone. Decyzja ma zapaść jeszcze w tym tygodniu, ale trudno powiedzieć, czy już w przyszły weekend rozgrywki zostaną wznowione. Władze ligi w oficjalnym oświadczeniu zapewniają, że rozgrywki nie zostaną zawieszone, ale problem nagle się nie skończy.

Wiąże się to też z innymi wątpliwościami. Jeśli protestujące kluby nie uzyskają odpowiedniego dla siebie rozwiązania sporu, zamierzają iść do sądu. Drugą sprawą jest kwestia doboru nowych drużyn do ligi. Nawet jeśli organizator zgodzi się na dołączenie trzech drużyn do trwających rozgrywek, nie jest określone, czy będą to spadkowicze czy drużyny mają zostać wyłonione w inny sposób, a to spowoduje kolejny przestój.

Po trzech rozegranych kolejkach w tabeli Serie B prowadzi CItadella, która jako jedyna zgromadziła komplet punktów, zwyciężając z Crotone, Carpi i Cosenzą, nie tracąc przy tym bramki.

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 668 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*