Wtorek z Ligą Mistrzów: odmienione United na drodze PSG, Roma zagra z Porto

Rundy wiosenne najlepszych lig europejskich już dawno się rozkręciły, a teraz wracają zmagania, które przyciągają kibiców piłkarskich w całej Europie. Przed nami 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Wszystko zacznie się we wtorek – w pierwszych meczach AS Roma podejmie FC Porto, a Manchester United zagra u siebie z PSG. Rozstrzygnięcia dwóch pierwszych par przewidują – Daniel Cieślik i Radosław Kępys!

Manchester United – Paris Saint- Germain

11 meczów, 10 zwycięstw i 1 remis. Oto dotychczasowy bilans Ole Gunnara Solskjaera w roli tymczasowego menedżera Manchesteru United. Metamorfoza przez jaką przeszły Czerwone Diabły od czasu przejęcia władzy nad zespołem przez Norwega i jego sztab jest wręcz szokująca, zważając na postawę drużyny we wcześniejszych miesiącach sezonu pod wodzą Jose Mourinho. Z kolei Thomasowi Tuchelowi piętrzą się problemy z kontuzjami. Najpierw okazało się, że z dwumeczu wypadnie największa gwiazda Paryżan, a więc Brazylijczyk Neymar. Kolejne złe wiadomości przyniósł ostatni weekend, gdy urazów wykluczających z udziału przynajmniej w pierwszym spotkaniu na Old Trafford doznali Edinson Cavani oraz Thomas Meunier. Pod znakiem zapytania stoi ponadto występ Marco Verrattiego.

Sytuacja w tej parze pokazuje, że nie warto oceniać szans w 1/8 finału LM tuż po losowaniu, ponieważ dwa miesiące mogą wiele zmienić w krajobrazie. Przed świętami Bożego Narodzenia uznalibyśmy PSG za murowanego faworyta do awansu, obecnie szanse wydaja się być dość wyrównane. Być może fakt, że rewanż odbędzie się na Parc des Princes wciąż każe faworyta upatrywać w zespole ze stolicy Francji, ale jest to pozycja jedynie minimalnego faworyta. Procentowo szanse na awans oceniamy następująco:

Manchester United 45% – Paris Saint-Germain 55%

Daniel Cieślik

 

AS Roma – FC Porto

W 1/8 finału tegorocznej edycji, ubiegłoroczny półfinalista z Rzymu zmierzy się z FC Porto. Mimo, że ta para nie elektryzuje tak, jak zestawienie powyżej, tu też może być bardzo ciekawie. Ekipa z Portugalii prowadzi w swojej lidze, będąc w niej niepokonaną od 7 października 2018 i starcia z Benficą (0:1). To właśnie nad odwiecznym rywalem ze stolicy, ekipa Sergio Conceicao ma w tej chwili jeden punkt przewagi i na razie wrażenia nie zrobi nawet widowiskowa wygrana Benfiki z Nacionalem Madeira w ostatni weekend (10:0). Teraz  jednak na kilka dni cele krajowe idą na bok, bo w Porto muszą się skupić na meczu z AS Romą.Ta nie gra na razie jakiegoś wybitnego sezonu. Podopieczni Eusebio Di Francesco w swojej lidze plasują się na 6. miejscu i muszą z trwogą spoglądać  do tyłu, bo tam frontalny atak przeprowadza rywal zza miedzy – Lazio, które też ma na koncie 38 punktów. Z drugiej strony, strata pięciu oczek do Interu daje jeszcze szansę nawet na awans do Ligi Mistrzów.

W tym dwumeczu większe szanse dajemy ekipie Sergio Conceicao. Roma nie wygląda na ekipę, która może powtórzyć drugi sezon z rzędu półfinał Ligi Mistrzów, a FC Porto – mimo gry w stosunkowo słabszej lidze – co roku w bardzo dobrym stylu potrafi pokazać się na europejskiej arenie i teraz będzie podobnie. Portugalczycy nie są drużyną wybitną ofensywnie, raczej stawiają na równowagę między ofensywą, a defensywą oraz boiskową mądrość. Romie w tym sezonie i jednego i drugiego trochę brakuje.

 AS Roma – 45% – FC Porto – 55%

Radosław Kępys

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 668 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*