Wtorek w Lidze Mistrzów: hit dnia w Manchesterze, emocje w Hoffenheim

Przed nami trzecia kolejka fazy grupowej. Jesteśmy już prawie na półmetku fazy grupowej tych rozgrywek. We wtorek uwagę piłkarskich kibiców powinny zwrócić dwa spotkania – o 21:00 w Hoffenheim miejscowi zmierzą się z Lyonem, a na Old Trafford w Manchesterze będzie miał miejsce hit grupy H – United podejmie Juventus Turyn. Zapraszamy na zapowiedź wtorku w LM!

Grupa E

18:55 – AEK Ateny – Bayern Monachium
21:00 – Ajax Amsterdam – Benfica Lizbona

Bawarczycy w miniony weekend wrócili na dobre tory, wygrywając 3:1 w Wolfsburgu i dobrą passę będą chcieli przedłużyć w Atenach. Nie powinno to być trudne zadanie, bo klub ze stolicy Grecji na razie dwa razy przegrał (0:3 z Ajaxem i 2:3 z Benficą), co sprawia, że nawet problemy mistrza Niemiec nie powinny mu stanąć na przeszkodzie do zwycięstwa. Będzie to kolejna dobra okazja, by podbudować swoje morale. Może przy okazji kolejnych swoich goli poszuka Robert Lewandowski, który na razie w Champions League ma tylko jedno trafienie. W drugim spotkaniu świetnie spisujący się na razie Ajax podejmie u siebie Benfikę Lizbona i zważając na bardzo dobrą formę klubu ze stolicy Holandii, można jasno stwierdzić, że będzie faworytem tego starcia.

Grupa F

21:00 – Hoffenheim – Olympique Lyon
21:00 – Szachtar Donieck – Manchester City

Starcie w Niemczech będzie naszym zdaniem jednym z najciekawszych wtorkowych spotkań. Mimo, że na razie zdecydowanie lepiej idzie Francuzom, którzy mają na koncie sensacyjne zwycięstwo w Manchesterze i remis u siebie z Szachtarem, ostatni zespół w tabeli z Hoffenheim postara się popsuć im szyki. Już w ostatnim meczu rozgrywek – na swoim stadionie z „The Citizens” – było bardzo blisko sensacyjnego remisu. Podopieczni Juliana Nagelsmanna z meczu na mecz rozkręcają się w rozgrywkach europejskiej elity i Lyon może się obawiać tego spotkania. W drugim starciu City jedzie na trudny teren do Doniecka, ale jeśli nie chce sobie narobić niepotrzebnych problemów i skomplikować sytuacji w grupie, musi ten mecz wygrać.

Grupa G

21:00 – AS Roma – CSKA Moskwa
21:00 – Real Madryt – Viktoria Pilzno

Co się dzieje z Realem? To pytanie od kilkunastu dni zadają sobie sympatycy „Królewskich”. Po odejściu Cristiano Ronaldo było wiadomo, że łatwo nie będzie, ale nikt nie myślał o porażkach z Deportivo Alaves czy Levante, a takie właśnie się przydarzyły zespołowi z Madrytu w La Lidze. Teraz pora na starcie z Viktorią Pilzno, która też może być nieobliczalnym rywalem. Wie o tym dobrze CSKA Moskwa, które zremisowało w pierwszej kolejce na stadionie rywala 2:2. Wiele jednak wskazuje, że jeśli Real ma się odblokować, to właśnie w takim spotkaniu. W grupie sensacyjnie prowadzi CSKA Moskwa, które tym razem jedzie do Rzymu i będzie chciało sprawić nie lada sensację, zapewnić sobie „pole position” w starciu o pierwsze miejsce w grupie i kontynuować dobrą serię meczów w piłkarskiej elicie.

Grupa H

18:55 – Young Boys Berno – Valencia
21:00 – Manchester United – Juventus Turyn

Absolutny hit wtorku w grupie H! Podopieczni Jose Mourinho ostatnio dość intensywnie szukają swojej tożsamości piłkarskiej i kto wie, czy te poszukiwania nie idą w dobrym kierunku. W lidze najpierw przyszło wymęczone, ale efektowne zwycięstwo z Newcastle 3:2, a teraz remis z Chelsea, który prawie do samego końca spotkania miał być zwycięstwem „Czerwonych Diabłów”. Może to dobry moment by przerwać kryzys i pokazać turyńczykom, że o zwycięstwo w grupie tak łatwo nie będzie? Mistrz Włoch też swoją serię zwycięstw zakończył w Serie A w weekend, gdy na własnym stadionie sensacyjnie zremisował 1:1 z Genoą, więc w Manchesterze dobrze wiedzą, że nawet najlepszą machinę można zatrzymać. W drugim spotkaniu grupy, zespół, który jako jedyny obok Lokomotiwu Moskwa nie ma jeszcze bramki w tej edycji – Young Boys Berno – zmierzy się z Valencią i znowu daleko mu będzie do faworyta.

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 520 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*