UEFA zdecydowała. Czekają nas kolejne klubowe rozgrywki

foto: Wikipedia

Zanim w niedzielę doszło do losowania grup eliminacyjnych EURO 2020, dzień wcześniej obradujący w Dublinie Komitet Wykonawczy UEFA zdecydował o powołaniu nowych rozgrywek klubowych na Starym Kontynencie.

Nowy klubowy turniej miałby ruszyć już od sezonu 2021/2022. Jego zasady miałyby być podobne do tych, jakie obserwujemy w Lidze Mistrzów czy Lidze Europy. Tutaj również będą obowiązywać odpowiednie przeliczniki zgodne z rankingiem UEFA. Powstający projekt europejskiej federacji, to przede wszystkim szansa na dopływ sporych sum pieniędzy dla zespołów o nieco niższej randze. Pula nagród, miałaby zamykać się w kwocie 700 milionów dolarów.

W związku z przyszłym powołaniem do życia nowych rozgrywek, które jak na razie roboczo nazywa się ,,Ligą Europy 2”, reorganizacji ulegną zasady rozgrywania drugiego co do ważności pucharu klubowego na Starym Kontynencie. Dotychczas w Lidze Europy grało 48 zespołów, lecz po wprowadzeniu nowego pucharu, ich liczba zmniejszy się do 32. Tyle samo klubów pojawi się zresztą w fazie grupowej świeżo powołanego turnieju. Automatyczną kwalifikację do niego, uzyskałyby drużyny, posiadające odpowiednio wysoki współczynnik. Do ich grona dołączy najprawdopodobniej Mistrz Polski. Pozostałe kluby, meldować się będą w turnieju, w wyniku odpadnięcia w rundach eliminacyjnych Ligi Europy. Szansę na odniesienie w nim sukcesu, zyskają także drużyny, które w swych grupach Ligi Europy, znajdą się wiosną na trzecim miejscu. Mecze w ramach ,,nowej Ligi Europy” odbędą się w czwartek, natomiast spotkanie finałowe, w środowy wieczór.

Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że nowo powołane rozgrywki klubowe to nawiązanie do Pucharu Intertoto, który w swoim założeniu, miał być ,,ostatnią szansą” dla tych, którym nie dane było znaleźć się w fazie grupowej Ligi Mistrzów, czy też pokazać się Europie w Pucharze UEFA. Z pewnością dla polskiego kibica, będą stwarzać możliwość, by po latach posuchy, w końcu mieć szansę by regularnie oglądać kluby z naszego kraju w turnieju pod egidą UEFA. Z drugiej jednak strony, może to spowodować przesyt w już i tak wypełnionym po brzegi piłkarskim kalendarzu. Na obecną chwilę, należy jednak wstrzymać się z kategorycznymi ocenami decyzji piłkarskiej centrali na Starym Kontynencie.

Sebastian Mamajek
O Sebastian Mamajek 83 artykuły
Piłką nożną interesuję się już od ponad 15. Jak łatwo więc policzyć "zjadła" mi ona ponad połowę życia. Od kilku głównym obiektem mojej specyficznej miłości stała się Najlepsza liga Świata, czyli oczywiście polska Ekstraklasa. Uważnie obserwuję zarówno jej lepsze, jak i gorsze momenty.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*