Trzy punkty zostały w Neapolu, Inter nadal na zwycięskiej ścieżce – Podsumowanie środy z Ligą Mistrzów

foto: Flickr

Środa z piłkarską Ligą Mistrzów, okazała się być nie mniej emocjonująca niż wtorek. Najwięcej emocji pomeczowych wzbudziła oczywiście przegrana Liverpoolu z Napoli. Drużyna z Arkadiuszem Milikiem oraz Piotrem Zielińskim odniosła w środowy wieczór zasłużone zwycięstwo na własnym obiekcie.

Grupa A

21:00 – Atletico Madryt – Club Brugge 3:1 (1:1)

Bramki: 28’, 67’ A. Griezmann, 90’ +4 Koke – 39’ A. Groenveld.

21:00 – Borussia Dortmund – Monaco 3:0 (0:0)

Bramki: 51’ J-B Larsen, 72’ P. Alcacer, 90’+2 M. Reus.

Podopieczni Diego Simeone, odnieśli na Wanda Metropolitano dość pewne zwycięstwo nad drużyną z Brugii. Tym samym z sześcioma punktami, mogą z dość dużym spokojem przystępować do kolejnych starć w Lidze Mistrzów. Antoine Griezmann strzelił wczorajszego wieczoru swoje pierwsze dwie bramki w Lidze Mistrzów. Jeśli dalej będzie popisywał się podobną skutecznością, Atletico będzie miało argumenty ku temu, by myśleć o dobrym rezultacie w całych tegorocznych rozgrywkach. Natomiast w pierwszym z najbardziej ,,polskich” meczów rozgrywanych wczoraj, górą był zespół BVB. Łukasz Piszczek zagrał bardzo dobre zawody, natomiast ocenę gry Kamila Glika w barwach AS Monaco, psuje nieco fakt, że po jego faulu został podyktowany rzut karny dla Borussi Dortmund. Na szczęście dla polskiego defensora, jedenastki nie wykorzystał Paco Alcácer. Zwycięstwo klubu z Dortmund było niewątpliwie zasłużoną wygraną. Z kolei dla zespołu z Księstwa Monako, strata trzech punktów to potwierdzenie fatalnej dyspozycji, w jakiej ostatnio znajduje się drużyna Leonardo Jardima.

Grupa B

21:00 – PSV – Inter 1:2 (1:1)

Bramki: 27’ P. Rosario – 44’ R. Nainggolan, 60’ M. Icardi.

21:00 – Tottenham – Barcelona 2:4 (0:2)

Bramki: 52’ H. Kane, 66’ E. Lamela – 2’ P. Coutinho, 28’ I. Rakitic, 56’, 90’ L. Messi.

Drużyna Interu Mediolan w bardzo dobrym stylu przypomina o sobie fanom Ligi Mistrzów. Wyjazdowe zwycięstwo i sześć punktów po dwóch meczach. Drużyna z Mediolanu pokazuje, że jeżeli dostała szansę powrotu do elitarnych rozgrywek, w żadnym wypadku nie zamierza jej zaprzepaścić. Scenariusz meczu był poniekąd podobny do pojedynku z Tottenhamem. To Holendrzy pierwsi strzelili gola, jednak gracze Interu najpierw odrobili straty, by po godzinie gry, za sprawą Mauro Icardiego zapewnić sobie wywiezienie z Eindhoven trzech oczek. Na stadionie Wembley odbywał się jeden z niewątpliwych hitów wczorajszej serii gier. Tottenham podejmował bowiem zespół Barcelony. Wydawać by się mogło, że to starcie, to doskonała okazja dla zawodników Mauricio Pochettino. Drużyna ze stolicy Katalonii, przeżywa bowiem ciężkie momenty, w trzech ligowych potyczkach zdobywając tylko dwa oczka. Pierwsza połowa spotkania nie zwiastowała jednak, by Tottenham potrafił się postawić aktualnemu mistrzowi Hiszpanii. Do przerwy było bowiem 0:2 dla przyjezdnych. Wydaje się jednak, że piłkarze Tottenhamu przeprowadzili męską rozmowę i na drugą połowę wyszli z zupełnie innym nastawieniem. Udało im się strzelić dwie bramki. Od 66 minuty na tablicy świetlnej widoczny był wynik 3:2 i wydawało się, że przy sprzyjających wiatrach uda się Londyńczykom zostawić na Wembley choć punkt. Nic takiego nie nastąpiło, a ostateczny cios zadał w samej końcówce meczu Leo Messi, który zdobył wczoraj zresztą dwa gole. W sumie Argentyńczyk ma już w Lidze Mistrzów 5 bramek i lideruje klasyfikacji strzelców.

Grupa C

18:55 – PSG – Crvena Zvezda Belgrad 6:1

Bramki: 20’, 22’, 81’ Neymar, 37’ E. Cavani, 42’ A. Di Maria, 70’ K. Mbappe. – 74’ M. Marin.

21:00 – Napoli – Liverpool 1:0

Bramka: 90’ L. Insigne.

Na Parc des Princes zawitała Crvena Zvezda, która w pierwszej kolejce, niespodziewanie zremisowała z Napoli 1:1. Tym razem jednak o żadnym zaskakującym rozstrzygnięciu nie było mowy i PSG pokonał Serbów w imponującym stylu. Na uwagę zasługuje szczególnie hattrick ustrzelony przez Neymara. Szczególnej urody były zwłaszcza dwa gole, które padły po pięknych uderzeniach z rzutów wolnych. Niestety, najwięcej rozczarowań dostarczył mecz w Neapolu. Spotkanie z Napoli z Liverpoolem zapowiadało się naprawdę ciekawie. Ostatecznie jednak, poziom meczu, nie rozpieścił wszystkich kibiców. Jeszcze bardziej zaskakująca była bardzo słaba dyspozycja graczy Liverpoolu. Nie stworzyli sobie oni praktycznie żadnej dogodnej okazji. Napoli zdobyło bramkę dopiero w końcówce, jednak już wcześniej, włoski klub mógł wyjść na prowadzenie. W drużynie z południa Italii wystąpiło dwóch etatowych reprezentantów Polski. Arkadiusz Milik pojawił się na murawie od pierwszej minuty i został zmieniony po ponad godzinie gry, natomiast Piotr Zieliński zmienił w 81 minucie gry Marka Hamsika. Zwycięstwo w końcówce, pozwoliło drużynie z Neapolu objąć pierwsze miejsce w grupie.

Grupa D

18:55 – Lokomotiw Moskwa – Schalke 0:1

Bramka: 88’ W. McKennie.

21:00 – FC Porto – Galatasaray 1:0

Bramka: 49’ M. Marega.

Lokomotiv Moskwa, tym razem na własnym boisku, po raz kolejny kończy mecz w tym sezonie Ligi Mistrzów. Jednak wynik nie do końca oddaje przebieg spotkania. Obie drużyny mogły przechylić w nim szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Bramka dla Schalke padła po strzale głową z rzutu rożnego. Warto dodać, że cały mecz rozegrał w zespole ze stolicy Rosji, Grzegorz Krychowiak. Reprezentant Polski cieszy się bardzo dużym zaufaniem trenera Yurija Semina. W drugim spotkaniu rozegranym w ramach grupy D, FC Porto pokonało Galatasaray. Mistrzowie Portugalii, zostawiają zatem na własnym obiekcie pierwszy komplet punktów. Grupa D, wydaje się najbardziej wyrównaną w całej edycji Champions League. Zatem każda zdobycz punkowa, może mieć decydujące znaczenie, w końcowej batalii o awans do strefy pucharowej.

Sebastian Mamajek
O Sebastian Mamajek 47 artykułów
Piłką nożną interesuję się już od ponad 15. Jak łatwo więc policzyć "zjadła" mi ona ponad połowę życia. Od kilku głównym obiektem mojej specyficznej miłości stała się Najlepsza liga Świata, czyli oczywiście polska Ekstraklasa. Uważnie obserwuję zarówno jej lepsze, jak i gorsze momenty.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*