Toro Rosso zaprezentowało nowy bolid! Jakie zmiany zaszły w teamie?

Foto: Wikipedoa

Toro Rosso opublikowało pierwsze zdjęcia swojego nowego bolidu. Tak rozpoczęli długo wyczekiwany tydzień premier bolidów Formuły 1.

STR14 to samochód napędzany Hondy, który można zobaczyć na pierwszych zdjęciach opublikowanych w mediach społecznościowych.

Dwie największe zmiany jakie rzucają się w oczy to szersze i uproszczone przednie skrzydło i wyższe skrzydło tylne.

Do końca tego tygodnia dziewięć z dziesięcu zespołów F1 pokaże swoje pojazdy lub ujawni nowe barwy bolidów. Zimowe testy w Barcelonie rozpoczynają się już w następny poniedziałek.

Jakie zmiany zaszły w stajni Toro Rosso?

Daniil Kvyat powraca po raz trzeci do Toro Rosso po sezonie spędzonym poza F1. Natomiast urodzony w Wielkiej Brytanii Alexander Albon, rozpocznie swój debiutancki sezon w królowej motosportu.

Juniorska drużyna Red Bulla swój ubiegły sezon może zaliczyć w straty. Skończyli na dziewiątym miejscu wyprzedzając jedynie team Williamsa. Zespół Toro Rosso otrzymywał najczęściej kary przesunięcia spośród wszystkich teamów. Pod koniec sezonu nastąpiła jednak znacząca poprawa jednostek napędowych Hondy. Red Bull był pod takim wrażeniem pozytywnej zmiany, że zainstalował w swojej najnowszej maszynie jednostki napędowe japońskiego producenta, tym samym rezygnując z silnika Renault.

Kvyat i Albon pojawili się w miejsce Gasly`ego i Hartleya. Ten pierwszy przeszedł do Red Bulla, a drugi odszedł po rozczarowującym sezonie. Ekipę opuszcza dyrektor techniczny James Key, który od lipca ubiegłego roku przebywał na przymusowym urlopie, po tym jak wyszły na jaw jego pertraktacje z McLarenem. Anglik rozpoczyna pracę w nowym zespole jeszcze w tym roku.

Paweł Gębusiak
O Paweł Gębusiak 527 artykułów
Absolwent UWM w Olsztynie na kierunku Ekonomia, Uniwersytetu w Białymstoku na kierunku Polityka Społeczna oraz Politechniki Białostockiej na kierunku Informatyka. Mistrz Polski WPF 2018 w kulturystyce w kategorii Bodybuilding Disabled. Sportowiec z krwi i kości, pasjonat.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*