Szpilka – Wach już w sobotę. Pojedynek zawodników po przejściach

Foto: Wikipedia

Już w sobotę – 10 listopada – na gali KnockOut Boxing Night w Gliwicach naprzeciwko siebie staną w ringu Artur Szpilka i Mariusz Wach. Starcie jest zapowiedziane, jako „polska walka roku” i na pewno powinien to być ekscytujący pojedynek, tylko należy zadać sobie pytanie: czy patrząc w szerszej perspektywie ma on sens? Ostatnie lata nie były dla obu bokserów zbyt udane.

Pięściarze po przejściach

Mariusz Wach ostatnią swoją walkę stoczył prawie dokładnie rok temu. W amerykańskim Nassau Coliseum przegrał przez TKO w 9. rundzie z Jarrellem Millerem. To nazwisko w ostatnich miesiącach na pewno kojarzą wszyscy lepiej orientujący się w bokserskich realiach. To ten sam człowiek, który pokonał niedawno Tomasza Adamka i spowodował, że „Góral” powiedział sobie „stop” i kończy karierę. Generalnie – gdyby spojrzeć na dorobek Wacha od 2012 roku – będzie to dopiero jego 11. walka, przy czym w tym czasie polski olbrzym zaliczył siedem zwycięstw i trzy porażki. W międzyczasie wokół boksera pojawiły się jeszcze kontrowersje z przyjmowaniem dopingu przed przegraną walce z Aleksandrem Powietkinem. W przyszłym roku Wach kończy 40 lat. Bliżej mu więc już do założenia rękawic na kołku, niż kolejnych walk.

Dużo młodszym zawodnikiem jest Artur Szpilka, ale on też ostatnie lata może spisać na duży minus. W styczniu 2016 roku przystępował on do walki z Deontayem Wilderem, mogąc się pochwalić bilansem 20:1. Stawką tego pojedynku był pas WBC. Szpilka walczył bardzo dzielnie, ale po bardzo mocnym  ciosie w 9. rundzie padł jak rażony piorunem i już do walki się nie podniósł. Wtedy jego kariera się zatrzymała. Wielki powrót Artura miał nastąpić 1,5 roku później, ale walka z silnym i posiadającym lepsze warunki fizyczne Adamem Kownackim trwała tylko 4 rundy i Szpilka też przegrał. W maju 2018 roku zwyciężył co prawda Dominicka Guinna, ale to zdecydowanie za mało. Prawda jest taka, że „Szpila” stracił ostatnie lata i teraz powoli wraca na wysoki poziom. 29 lat to taki wiek, w którym jeszcze sporo można zdziałać, ale trzeba się do tego zabrać bardziej zdecydowanie i profesjonalnie.

Szpilka faworytem, ale…

Zdecydowanie lepszymi warunkami fizycznymi może się pochwalić Mariusz Wach, który w sobotę będzie górował nad rywalem wzrostem, wagą oraz zasięgiem ramion. To spore atuty, jednak jego podeszły już jak na boksera wiek sprawia, że będzie miał bardzo trudno uciec przed dynamicznym i szybko poruszającym się Szpilką. 29-latek zapowiada, że wraca na ring odmieniony, z nowymi nawykami, innym mentalnym podejściem do walki. Kiedyś Szpilka słynął z tego, że z walki bokserskiej potrafił zrobić bijatykę, teraz ma być zupełnie inaczej. Wach zapowiada, że gdy przejmie kontrolę nad walką, u Szpilki wrócą stare złe nawyki i to on przejmie kontrolę nad walką.

Problem z sensem organizacji „elektryzujących polskich walk” jest taki, że zazwyczaj z dużej chmury spada mały deszcz. Podobna sytuacja może mieć miejsce w sobotę. Mierzą się ze sobą bokserzy, których dzieli różnica dekady. Wach w ostatnich latach trochę bezradnie stara się lawirować między kolejnymi walkami, ale wpadka dopingowa bardzo zmieniła jego wizerunek i nie jest on już tak atrakcyjny boksersko, jak to kiedyś miało miejsce. Dla Szpilki ten pojedynek może być przepustką do czegoś więcej, ale co w przypadku, gdy niespodziewanie przegra? Swego czasu było słychać nawet pogłoski o jego możliwym angażu w KSW i rozpoczęciu kariery w MMA, więc może to jest jakiś scenariusz, w przypadku bokserskiego wypaleenia. Jeśli w przeciągu trzech lat wychodzi się do ringu tylko czterokrotnie, mając najlepszy dla chcącego coś osiągnąć boksera wiek 26 – 29 lat, to trochę trudno mówić o Szpilce, jako „polskiej nadziei na podbicie wagi ciężkiej”.

Inne ciekawe walki

W Gliwicach czeka nas naprawdę interesująca karta walk. W wadze super półśredniej tytułu po raz drugi będzie bronić Ewa Piątkowska, która zmierzy się z Ornellą Dominii ze Szwajcarii. Do dobrej pozycji w wadze średniej będzie chciał wrócić Maciej Sulęcki, który w kwietniu w Barclays Center przegrał pierwszą swoją walkę w zawodowej karierze – z Danielem Jacobsem. Teraz jego rywalem będzie reprezentant Francji – Jean Michel Hamilcaro.

Emocji na gali w Gliwicach na pewno nie zabraknie. Czy jednak walka wieczoru sprosta naszym oczekiwaniom? Szpilka i Wach to znakomici bokserzy, jednak po przejściach w ostatnich latach trzeba być ostrożnym, oceniając potencjał tej walki. Takie starcia zawsze cieszą się dużym powodzeniem wśród kibiców i telewidzów, bo gdy naprzeciw siebie stają znaczący w światowej stawce polscy pięściarze, musi być ciekawie. Problemy zaczynają się dopiero, gdy przychodzi im się mierzyć z silniejszymi bokserami z absolutnej światowej czołówki. Szpilka i Wach w swoich karierach na razie nie zanotowali spektakularnych zwycięstw z takimi zawodnikami.

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 520 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

1 Trackback / Pingback

  1. Sportowa Zapowiedź Weekendu [9] | Przekrój Sportowy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*