Stadion Śląski bez Mistrzostw Polski w 2019 roku

Foto: Wikimedia Commons

Stadion Śląski powstał dla konkretnych celów. Nie mógł już konkurować ze Stadionem Narodowym o tytuł „domu dla polskiej piłki nożnej”. Miał być jednak swego rodzaju „Stadionem Narodowym polskiej lekkiej atletyki”. Od czasu jego otwarcia odbyło się już na nim kilka zawodów i mityngów, a w przyszłości mogą tam nawet zagościć duże zawody międzynarodowe. W 2019 roku – na 100-lecie PZLA – miały się tam odbyć Mistrzostwa Polski, ale… tak się nie stanie.

Wszystko dlatego, że organizatorzy boją się o frekwencję podczas zawodów najlepszych lekkoatletów w Polsce. Stadion okazał się więc… za duży na taką imprezę. Podczas tegorocznego Memoriału im. Janusza Kusocińskiego na trybunach zasiadło około 20 tysięcy osób, a mityng był obsadzony kilkoma naprawdę dużymi gwiazdami, co wskazuje, że w przypadku rywalizacji polskich lekkoatletów widownia może być jeszcze mniejsza.

Z drugiej strony, ta decyzja jest nie do końca zrozumiała. Moda na lekkoatletykę jest coraz bardziej zauważalna. Sukcesów na taką skalę, jak w ostatnich latach musielibyśmy szukać w latach 70 i 80-tych, choć „królowa sportu” zawsze była dla nas dyscypliną medalodajną. Gdyby na 100-lecie PZLA dodatkowo objąć imprezę dobrą promocję, ustalić atrakcyjne ceny biletów, myślę że z zapewnieniem liczebności na stadionie nie byłoby takich problemów.

Jest jeszcze jeden ciekawy aspekt. W przyszłym roku Mistrzostwa Świata, czyli największa impreza sezonu odbędzie się dopiero na przełomie września i października w katarskiej Dausze. Jak to w Katarze, wszystkie imprezy mistrzowskie muszą się z racji panującego klimatu odbywać w nietypowych porach. Tak też jest z lekką atletyką. Wracając jednak do sedna, polski czempionat odbędzie się prawdopodobnie dopiero na początku września, a więc dodatkową promocją można by objąć młodzież szkolną czy nawet już studencką.

Decyzja władz Stadionu Śląskiego otwiera możliwości dla nowych kandydatur. Pytanie, czy w związku z jubileuszem, Polski Związek Lekkiej Atletyki będzie brał pod uwagę jakąś szczególnie ważną dla naszej narodowej „królowej sportu” lokalizację czy jednak wszystko odbędzie się tradycyjnie i w drodze konkursu zostanie wybrana trudna dla nas do wytypowania lokalizacja? Trudno powiedzieć, jednak nie można się pozbyć wrażenia, że chorzowski stadion byłby na taką imprezę odpowiednim miejscem.

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 189 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*