Środowe emocje z Ligą Mistrzów

foto: Flickr

Wczorajsze mecze to czas pierwszych rozstrzygnięć w grupach od A do D. W hitowym spotkaniu, PSG na własnym obiekcie zasłużenie odniosło zwycięstwo nad Liverpoolem. Pewni gry na dalszym etapie rozgrywek są Atletico Madryt i Borussia Dortmund. Wydatny udział przy zwycięstwie Lokomotivu nad Galatasaray mieli Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus.

Grupa A

Borussia Dortmund – Club Brugge 0:0

Atletico Madryt – AS Monaco 0:2 (0:2)

Bramki: 2’ Koke, 24’ A. Griezmann.

W grupie A sprawa awansu do rundy pucharowej jest już rozstrzygnięta. Borussia zapewniła go sobie, jedynie remisując na Signal Iduna Park z Club Brugge. Belgijski zespół także może być zadowolony, bo dzięki remisowi, wiosną powalczy o triumf w Lidze Europy. Warto dodać, że w drużynie Borussi, pełne 90 minut, rozegrał Łukasz Piszczek. W drugim spotkaniu Atletico pokonało znajdujący się w koszmarnej dyspozycji w przeciągu całego dotychczasowego sezonu AS Monaco. Faworytem spotkania byli gospodarze, którzy nie zawiedli fanów zgromadzonych na Wanda Metropolitano. Pierwszy gol, to dość szczęśliwie zakończona próba Koke. Dziełem przypadku nie był za to gol z 24 minuty, gdy Antoine Griezmann pewnie wykończył w polu karnym akcję swego zespołu. Był to zarazem czwarty gol francuskiego snajpera w obecnych rozgrywkach. Miejmy nadzieję, że w kolejnych meczach, będzie on mógł poprawić ten dorobek.

 

Grupa B

 PSV Eindhoven – FC Barcelona 1:2 (0:0)

Bramki: 83’ L. De Jong – 61’ L. Messi, 70’ G. Pique.

Tottenham Hotspur – Inter Mediolan 1:0 (0:0)

Bramka: 80’ C. Eriksen.

Pewna już udziału w fazie pucharowej Champions League Barcelona wybrała się do Eindhoven, by zmierzyć się z aktualnym mistrzem Holandii. Mecz w Holandii potwierdził, że kryzys w Dumie Katalonii, nie został do końca zażegnany. PSV także miało okazję kilka razy odgryźć się gościom. W pierwszej odsłonie, najbliżej strzelenia gola był Gaston Pereiro. Najpierw w 16 minucie po strzale sprzed pola karnego, Urugwajczyk trafił w słupek, natomiast w 44 minucie piłka uderzyła w poprzeczkę po jego strzale głową. Katalończycy w pierwszej odsłonie prezentowali dość dużą niechlujność, jeśli idzie o formację defensywną. W 61 minucie Messi zdobył bramkę, która jednocześnie jest jego znakiem firmowym. Przy asyście obrońców, biegł w polu karnym i uderzył fenomenalnie do siatki rywali. Kolejny gol to ,,sprawka” Gerarda Pique, który sprytnie zmienił tor lotu piłki po strzale z rzutu wonnego, który oddał Lionel Messi. Honorowe trafienie dla zespołu PSV, zdobył Luk de Jong. Dla Holendrów, porażka jest bolesna podwójnie, bo tym samym stracili szansę na choćby grę w Lidze Europy. Natomiast wynik kolejnego meczu sprawił, że ostatnia kolejka grupowa, będzie niezmiernie emocjonująca zarówno dla kibiców Tottenhamu, jak i Interu. Wszystko za sprawą wygranej londyńczyków w bezpośrednim meczu tych drużyn. Gola na wagę trzech punktów, zdobył dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem Cristian Eriksen. Wygrana Tottenhamu powoduje, że oba zespoły, mają taką samą liczbę siedmiu punktów. O awansie zadecyduje więc ich korespondencyjny pojedynek w ostatniej kolejce.

 

Grupa C

Napoli – Crvena Zvezda 3:1 (2:0)

Bramki: 11’ M. Hamsik, 33’, 52’ D. Mertens – 57’ B. Nabouhane.

PSG – Liverpool 2:1 (2:1)

Bramki: 13’ J. Bernat, 37’ Neymar – 45’+1 J. Milner.

Stadio San Paolo kolejny już raz było świadkiem zwycięstwa drużyny Napoli. Pierwszy wybuch radości, mógł nastąpić po 11 minutach i golu Marka Hamsika, który najczujniej zachował się przy rzucie rożnym. Wynik podwyższył po ponad 20 minutach Dries Mertens, po strzale w polu karnym. Jak się okazało, nie było to ostatnie słowo Belga w tym meczu. Udało mu się ustrzelić dublet w 52 minucie. Gola honorowego, strzelił dla zespołu z Zagrzebia Ben Nabouhane. Gola poprzedziła świetna asysta Marko Marina. Z Neapolu przenosimy się do Parku Książąt, gdzie PSG podejmowało Liverpool. Gospodarze udanie zrewanżowali się za wyjazdową porażkę na inaugurację Ligi Mistrzów. Gole Juana Bernata i Neymara, były potwierdzeniem świetnej dyspozycji zawodników Thoasa Tuchela. Zdominowali wczorajszy mecz, nie pozostawiając wątpliwości, kto jest lepszym zespołem. Obrazu gry nie zmienił kontaktowy gol Jamesa Milnera z rzutu karnego. Sytuacja w grupie C, przedstawia się bardzo interesująco przed ostatnia serią gier w grupie. Trzy drużyny ze stawki, mają szansę na awans, lecz wszystko leży w ich nogach. Zapowiada to zatem niemałe emocje.

 

Grupa D

FC Porto – Schalke 3:1 (0:0)

Bramki: 52’ E. Militao, 55’ J. Corona, 90’+4 M. Marega – 89’ N. Bentaheb.

Lokomotiw Moskwa – Galatasaray Stambuł 2:0 (1:0)

Bramki: 43’ R. Donk (sam.), 54’ A. Ignatiev.

Przed spotkaniem, o awans do dalszej fazy, walczyły: Schalke, Porto oraz Galatasaray. Jednak rezultaty, spowodowały, że awans uzyskały te dwa pierwsze kluby. Porto pokonało na własnym terenie Schalke, co dało Portugalczykom, pierwsze miejsce w grupie. Jednak mimo porażki, niemiecki zespół także wiosną ujrzymy w klubowej elicie Europy. Wszystko to za sprawą niespodziewanego zwycięstwa Lokomotivu z Galatasaray. Z bardzo dobrej strony pokazali się Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus. Dobra gra Polaków przyczyniła się do wywalczenia tak korzystnego rezultatu.

Sebastian Mamajek
O Sebastian Mamajek 83 artykuły
Piłką nożną interesuję się już od ponad 15. Jak łatwo więc policzyć "zjadła" mi ona ponad połowę życia. Od kilku głównym obiektem mojej specyficznej miłości stała się Najlepsza liga Świata, czyli oczywiście polska Ekstraklasa. Uważnie obserwuję zarówno jej lepsze, jak i gorsze momenty.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*