Puchar Polski: Puszcza z niespodzianką, „Jaga” i Miedź grają dalej

Foto: Pixnio

Puszcza Niepołomice sprawiła we wtorek największą sensację podczas meczów 1/8 finału piłkarskiego Pucharu Polski. Zespół występujący w Fortunie I Lidze pokonał ekstraklasową Wisłę Płock 3:1. Pewny awans do dalszych gier wywalczyła Jagiellonia Białystok, niewiele ciekawej piłki było za to w derbach Dolnego Śląska.

Niespodzianka w Niepołomicach

Kluby Fortuny I ligi po ostatnim weekendzie mają już urlop i na boiska wrócą dopiero początkiem marca. Niektórym jednak zostały jeszcze do rozegrania mecze 1/8 finału Pucharu Polski. Zespół Puszczy Niepołomice po 21. kolejkach zajmował wysokie 6. miejsce ze stratą ośmiu punktów do miejsca premiowanego awansem. Mimo dobrej gry gospodarzy, faworytem wtorkowego meczu była Wisła Płock.

Dla  Puszczy Niepołomice obowiązek rozegrania jeszcze jednego meczu tej jesieni okazał się bardzo przyjemny, bo w starciu ze stawianą za faworyta ekstraklasową Wisłą Płock gospodarze wygrali 3:1. W 12. minucie meczu szybki atak gospodarzy zakończył dobrym strzałem Marcin Orłowski. Potem Wisła przejęła inicjatywę, a spore zagrożenie ze stałych fragmentów gry powodował Semir Stilić. Do przerwy jednak wynik się nie zmienił. W drugiej połowie niepołomiczanie stwarzali sobie więcej okazji, a jedną z nich wykończył w 73. minucie Mateusz Szczepaniak. Siedem minut później nastąpił jedyny moment załamania defensywy gospodarzy w tym meczu, co płaskim i precyzyjnym strzałem wykorzystał Patryk Stępiński. Wisła złapała kontakt, ale to znowu gospodarze konstruowali groźne kontrataki i w końcu w doliczonym czasie gry wynik ustalił Hubert Tomalski, sprawiając sporą sensację.

Puszcza Niepołomice – Wisła Płock 3:1 (1:0)
12’ Marcin Orłowski, 73’ Łukasz Szczepaniak, 90+4’ Hubert Tomalski – 80’ Patryk Stępiński

Siermiężny futbol we Wrocławiu

1/8 finału okazała się fazą derbów dla dwóch ekip – Śląska Wrocław i Miedzi Legnica. W stolicy województwa dolnośląskiego kibice nie zobaczyli we wtorek zbyt wiele bramek i nawet mimo tego, że był to mecz pucharowy, bez mrugnięcia okiem można było stwierdzić, że grają drużyny plasujące się w dole LOTTO Ekstraklasy.

Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył Borja Fernandez, który tuż przed przerwą zabawił się z obrońcami gospodarzy i wpadając w pole  karne wykorzystał ich nieporadność, a w końcu precyzyjnym strzałem pokonał Jakuba Wrąbla. W drugiej połowie wynik na korzyść wrocławian próbowali zmienić Mateusz Szczepaniak i Robert Pich, ale bardzo dobrze w bramce spisywał się za każdym razem Łukasz Sapela. Tak oto mecz dobrnął do końca, a Miedź dość zaskakująco awansowała do ćwierćfinału!

Śląsk Wrocław – Miedź Legnica 0:1 (0:1)
43’ Borja Fernandez

„Jaga” w bardzo dobrej formie

Nieźle idzie w lidze, krajowy puchar też z każdą rundą coraz bliżej. Piłkarze Jagiellonii Białystok na mecz 1/8 finału Pucharu Polski wybrali się do Gdyni na mecz z Arką. Niby byli faworytem, ale pucharowa rywalizacja powoduje, że każdego dnia kibice w całej Polsce muszą przecierać oczy ze zdumienia. Tym razem zaskoczenia nie było, bo goście dość pewnie zwyciężyli 2:0.

Przed przerwą to gospodarze bardziej przeważali, a dogodne okazje do strzelenia bramki stworzyli sobie: Maciej Jankowski, Luka Zarandia i Adam Marciniak. Żaden z nich jednak nie trafił do bramki Grzegorza Sandomierskiego, co zemściło się w drugiej części gry. Zanim jednak to się stało, gospodarze bardzo ułatwili sprawę rywalom, gdy z boiska za czerwoną kartkę wyleciał Adam Deja. Kilka minut po tym – dokładnie na kwadrans przed upływem regulaminowego czasu gry – bardzo ładne podanie Tarasa Romanczuka wykorzystał Cilian Sheridan i było 1:0. Jedenaście minut później podopieczni Ireneusza Mamrota przesądzili o awansie, gdy mocny strzał Przemysława Frankowskiego odbił przed siebie Kacper Krzepisz, a do pustej bramki piłkę dobił Patryk Klimala. W ten oto sposób Jagiellonia jako trzecia ekipa tegorocznej edycji zameldowała się w ćwierćfinale!

Arka Gdynia – Jagiellonia Białystok 0:2 (0:0)
75’ Cilian Sheridan, 86’ Patryk Klimala

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 576 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*