Predazzo – Narciarska ziemia obiecana Polaków

Już dzisiaj rozpoczyna się Puchar Świata w Val Di Fiemme. Jest to miejsce szczególne dla polskich kibiców. Wielu naszych skoczków odnosiło tam sukcesy. Jest to jeden z najważniejszych obiektów dla polskiego sportu. Łączy się z nim wiele wspaniałych historii.

Trydent to malownicze miejsce położone we włoskich Alpach, a jedną z jego atrakcji jest Trampolino Dal Ben – kompleks skoczni narciarskich. Tutaj rozegrane zostały mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym w 1991,2003 i 2013 roku. W XXI wieku rządzili tu Polacy!

W 2003 roku poza konkurencją okazał się Adam Małysz, choć nie przyjeżdżał do Włoch w roli faworyta. Pierwsza część sezonu była dobra w jego wykonaniu, choć do dominacji z lat ubiegłych wiele jeszcze brakowało. Trener Apoloniusz Tajner dodatkowo zdecydował się nie wystawiać Adama do zawodów w Willinden, które poprzedzały mistrzostwa świata. Był za to krytykowany przez wielu dziennikarzy i znawców sportowych, ponieważ Małysz spadł na czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Jak się później okazało, była to pokerowa zagrywka, aby zmylić rywali i odnowić w Adamie głód zwycięstwa. Małysz był bezkonkurencyjny na dużym i normalnym obiekcie. Totalny sukces został jeszcze okraszony dwoma rekordami skoczni.

Historia kołem się toczy i już 10 lat później na tej samej skoczni i tej samej imprezie ponownie rządzili Polacy. Małysz na sportowej emeryturze śmigał gdzieś po pustyniach Dakaru, a rolę lidera kadry przejął Kamil Stoch. Jadąc na mistrzostwa świata Kamil w ówczesnym sezonie nie miał ani jednego pucharowego zwycięstwa i to właśnie we Włoszech narodziła się jego legenda. Zawody te okazały ogromną dawką emocji. Po pierwszej serii Kamil zajmował drugie miejsce na normalnej skoczni i wydawało się, że podium ma już w garści. Niestety drugi skok był o wiele słabszy i wylądował dopiero na ósmej lokacie. Polak był jednak niesamowicie zmotywowany i zdeterminowany, że już następnego dnia biła od niego ogromna pewność siebie. Po prostu wiedział, że następne zawody na dużej skoczni należą tylko do niego. Już na treningach miał tak zwaną świeżość i niesamowite czucie skoczni. Na zawodach oddał dwa najlepsze skoki i zdobył mistrzostwo świata.

Sukces Kamila Stocha odbił się niesamowitym echem na pozostałych polskich skoczkach w konkursie drużynowym, podczas którego wywalczyli pierwszy w historii brązowy medal. Zdecydowane zwycięstwo odnieśli Austriacy, ale ich dominacja była wtedy niezaprzeczalna. O pozostałe miejsca rywalizowały ekipy Niemiec, Norwegii i Polski. Wszyscy skoczkowie tych drużyn skakali bardzo równo i ciężko było przewidzieć wynik końcowy. Po ostatnim skoku konkursu Polska zajmowała czwarte miejsce, co było czymś nieprawdopodobnym i nikt nie mógł się pogodzić, że po tak fantastycznych skokach zajmowali miejsce poza podium. Po chwili okazało się, że sędziowie źle zsumowali punkty, a dopatrzył się tego… Thomas Morgenstern. Jury nie odjęło punktów Andesrowi Bardalowi po oddaniu skoku z wyższej belki. Spostrzegawczość Austriaka dała nam pierwszy w historii drużynowy medal mistrzostw świata. Na skoczni w Predazzo narodziła się również nasza drużyna narodowa, która później przyniosła nam tak wiele radości.

Val di Fiemme to również sukcesy naszych juniorów. W 2014 roku indywidualnym mistrzem świata juniorów został Jakub Wolny. Było to dość spore zaskoczenie, ponieważ w roli faworyta wszyscy widzieli raczej Klemensa Murańkę, bądź Aleksandra Zniszczoła. W konkursie drużynowym do wyżej wymienionej dwójki dołączył Krzysztof Biegun i w takim składzie zdobyli złoty medal.

Tak, więc obiekty w Predazzo to narciarska ziemia obiecana Polaków.

Paweł Gębusiak
O Paweł Gębusiak 486 artykułów
Absolwent UWM w Olsztynie na kierunku Ekonomia, Uniwersytetu w Białymstoku na kierunku Polityka Społeczna oraz Politechniki Białostockiej na kierunku Informatyka. Mistrz Polski WPF 2018 w kulturystyce w kategorii Bodybuilding Disabled. Sportowiec z krwi i kości, pasjonat.

1 Trackback / Pingback

  1. Sportowa Zapowiedź Weekendu [18] | Przekrój Sportowy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*