Polskie Legendy: Zbigniew Pietrzykowski – Zatrzymał go tylko Mohamed Ali

Foto: Wikipedia

Lata 50-te i 60-te to złota era polskiego boksu. Polscy pięściarze wywalczyli wówczas 23 medale olimpijskie w tym 6 złotych. Te sukcesy są w dużej mierze zasługą legendarnego trenera Feliksa Stamma, który stworzył wtedy jedną z najlepszych szkół bokserskich na świecie. Jednym z jego podopiecznych był Zbigniew Pietrzykowski, nieco zapomniany obecnie bokser, wielokrotny medalista olimpijski i mistrz Europy.

Zbigniew Pietrzykowski przyszedł na świat 4 października 1934 roku w Bestwince niedaleko Bielska-Białej. Wychowywał się w rodzinie sportowców. Jeden z jego braci również uprawiał boks, natomiast drugi próbował sił w podnoszeniu ciężarów.

Młody Zbigniew rozpoczął swoją przygodę z boksem w sekcji miejscowego BKS-u. Do lepszego klubu BBTS-u zabronił mu wstępować starszy brat Wiktor. Po paru miesiącach zupełnie zmienił zdanie widząc, że braciszek ma ogromny talent.

Niedługo potem Pietrzykowski otrzymał powołanie do reprezentacji Polski, którą kierował wtedy sam Papa Stamm. Trener obdarzył młodego zawodnika ogromnym zaufaniem, wysyłając do na mistrzostwa Europy zorganizowane w Warszawie. Turniej zdominowali Polacy. Zdobyli 5 złotych medali. 19-letni Pietrzykowski wywalczył brązowy medal w kategorii lekkośredniej. Kolejne lata minęły na błyskawicznym przebiegu jego kariery.

W 1955 roku podczas mistrzostw Europy popularny Piskorz sięgnął już po złoty medal. Najwięcej emocji przyniósł pojedynek z Węgrem Laszlo Pappem, który przegrał z Polakiem przez nokaut w drugiej rundzie.

W 1956 roku przyszedł czas na pierwszy występ na Igrzyskach Olimpijskich. Z Melbourne powrócił z brązowym medalem. W półfinale uległ Laszlo Pappowi, który później wygrał caly turniej. Węgier tym razem zastosował inną taktykę. Nie szedł na wymianę ciosów, lecz atakował z doskoku.

Po tym pojedynku trener Feliks Stamm powiedział: „Te występy naszych pięściarzy, to dla mnie nokaut. Czas wycofać się z sali treningowej i narożnika.”

Kolejnym ogromnym sukcesem Pietrzykowskiego było wywalczenie mistrzostwa Europy w wadze średniej w 1957 roku. Na rok przed olimpiadą w Rzymie zdobył kolejne trofeum mistrzostw starego kontynentu, tym razem w kategorii półciężkiej.

Do Rzymu Zbigniew poleciał jako jeden z faworytów do złota.. W finale spotkała go niespodzianka. Przegrał z osiemnastoletnim nikomu wtedy nieznanym Cassiusem Clayem (Mohamed Ali). Z czasem ta porażka przyniosła mu sławę i szacunek. Pietrzykowski pierwsze dwie rundy walczył genialnie. Clay był jednak dużo szybszy i miał lepsze warunki fizyczne. Polak w kocówce wyraźnie opadł z sił i musiał uznać wyższość rywala.

– To była walka o wysoką stawkę, najwyższą w boksie amatorskim. Przegrałem, ale nie z byle kim, tylko późniejszym bokserem wszech czasów – Muhammadem Alim. Zaś co do samej walki to był to dla mnie najtrudniejszy przeciwnik z jakim skrzyżowałem rękawice, głównie ze względu na wspaniałe warunki psychofizyczne. Amerykanin był zawodnikiem niesłychanie wszechstronnym, wyższym ode mnie, a poza tym młodszym. Ten ostatni atut okazał się szczególnie groźny dla mnie, jako że Clay toczył walkę ze mną na tak wysokich obrotach, że pod koniec trzeciej rundy po prostu zabrakło mi sił – wspominał po latach Pietrzykowski.

Pan Zbigniew swoje czwarte w karierze mistrzostwo Europy zdobył na rok przed olimpijskim turniejem w Tokio. Zawody były największym sukcesem polskiego boksu. Nasi pięściarze wywalczyli aż siedem medali. 30-letni Pietrzykowski zdobył wówczas brązowy medal. W półfinale musiał uznać wyższość reprezentanta ZSRR Aleksieja Kisielowa. Była to ostatnia wielka międzynarodowa impreza Polaka.

Ostatni pojedynek Pietrzykowski rozegrał 10 lutego 1968 roku. W trakcie trwającej kilkanaście lat kariery wywalczył jedenaście tytułów mistrza Polski, co do dziś pozostaje niepobitym rekordem. Pietrzykowski stoczył 367 walk, z których 351 wygrał, 2 zremisował i 14 przegrał. W latach 1993–1997 sprawował funcję posła na Sejm II kadencji, wybranego z listy Bezpartyjnego Bloku Wspierania Reform.

Zmarł w Bielsku-Białej 19 maja 2014 roku.

Paweł Gębusiak
O Paweł Gębusiak 486 artykułów
Absolwent UWM w Olsztynie na kierunku Ekonomia, Uniwersytetu w Białymstoku na kierunku Polityka Społeczna oraz Politechniki Białostockiej na kierunku Informatyka. Mistrz Polski WPF 2018 w kulturystyce w kategorii Bodybuilding Disabled. Sportowiec z krwi i kości, pasjonat.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*