Polskie Legendy: Andrzej Grubba – najuczciwszy sportowiec

foto : Wikipedia

Tym razem bohaterem cyklu o legendach polskiego sportu będzie człowiek, który mimo swej wielkiej kolekcji medali mistrzowskich, nie zdobył upragnionego olimpijskiego krążka. Człowiek tem wprowadził polski tenis stołowy ze świetlic na światowe salony. Perfekcjonista oraz wrażliwy i mądry wzór do naśladowania. Najuczciwszy polski sportowiec, zdobywca wielu nagród Fair-Play.

Andrzej Grubba przyszedł na świat 14 maja 1958 roku w Brzeźnie Wielkim jako drugi syn pary nauczycieli – Alojzego i Ludomiry.

Andrzej był w młodości wszechstronnie wysportowany, uprawiał wiele dyscyplin, a najlepiej szło mu w… piłce ręczne. To właśnie w tym sporcie wróżono mu karierę. Wszystko zmieniło się kiedy dzięki staraniom jego ojca w szkole stanął stół do ping-ponga. Z początku obserwował jak grają jego starsi koledzy i właśnie wtedy za sprawą brata Jurka poznał reguły tej gry. Traktował to jak zabawę, ale z czasem załapał bakcyla rywalizacji. Pierwszym sukcesem było pokonanie Mariana Mroczka znanego w całym powiecie zelgoskim. Wtedy dostrzeżono jego talent i zaproponowano mu grę w starogardzkim klubie Agro-Kociewie. Codziennie o piątej rano musiał dojeżdżać na treningi, co świadczyło o wierze w sukces i o wielkiej ambicji młodego zawodnika.

W 1973 roku rozpoczął naukę w Gdańsku w klase o profilu biologiczno-chemicznym. W latach 1973-1976 występował w AZS Uniwersytet Gdański, natomiast w latach 1976-1985 bronił barw klubu AZS-AWF Gdańsk. W 1985 roku rozpoczął grę w niemieckim klubie tenisa stołowego TTC Zugbrucke Grezau. Grał tam przez dwa lata.

W 1977 roku przyszedł czas na pierwszy juniorski sukces. Na centralnych igrzyskach w Łodzi zdobył trzy złote medale. Już rok później występował jako senior na otwartych mistrzostwach w Czechosłowacji. Pokonał tam pochodzącego z Jamajki brytyjskiego pingpongistę Desmonda Douglasa. Wtedy właśnie usłyszała o nim sportowa Europa. W 1979 zdobył pierwszy tytuł mistrza Polski. W sumie miał ich 26. W tym czasie Polska awansowała do superligi, dzięki czemu zaczęto mówić z szacunkiem o tenisie stołowym, a Andrzej Grubba stał się jego synonimem.

W 1982 roku wywalczył mistrzostwo Europy w mikście, w parze z Holenderką Bettiną Vriesekoop. Dwa lata później zdobył już tytuł wicemistrza Europy w grze pojedynczej. Turniej był dla niego bardzo udany, pokonał kolejno Węgra Tibora Klampara i Jugosłowianina Dragutina Surbeka. W finale natomiast trafił na Szweda Ulfa Bengtssona, który zajmował dopiero czwarte miejsce w swoim kraju. Do złota zabrakło Polakowi dosłownie dwóch piłek. W końcówce ostatniego seta zadrżała mu ręka i właśnie przez to uległ Szwedowi 20:22. Jego sukces został zauważony w kraju i w plebiscycie Przeglądu Sportowego zdobył tytuł Sportowca Roku 1984.

Kolejne miesiące to pasmo sukcesów Polaka. w 1985 roku zdobył pierwsze miejsce w prestiżowym turnieju Europa TOP 12. Trzy lata później został zwycięzcą Pucharu Świata w Wuhan. W trakcie swojej kariery zgromadził 15 medali z najważniejszych imprez w tenisie stołowym: w grze pojedynczej, podwójnej, drużynowej i mikście. Polskim kibicom zapadł w pamięć z triumfów w deblu z Leszkiem Kucharskim. Różniło ich prawie wszystko: wzrost, temperament i sposób bycia. Od samego początku stanowili jednak zgrany duet w klubie i w kadrze. Zaowocowało to brązowym krążkiem mistrzostw świata w 1987 roku i kilkoma medalami mistrzostw Europy.

Grubba trzy razy wystąpił na olimpiadzie. Podczas igrzysk w Seulu w 1988 roku w grze pojedynczej zakończył zmagania na 1/8 finału. W deblu znaleźli się na szóstym miejscu. Cztery lata później w Barcelonie uplasował się w pierwszej szesnastce turnieju. Natomiast w grze podwójnej odpadli z Kucharskim już w eliminacjach. Pożegnali się z turniejem, ponieważ Grubba przyznał się do niedozwolonego zagrania palcem. Za uczciwość został potem nagrodzony statuetką Fair Play, przez Polski Komitet Olimpijski. Na swoich ostatnich igrzyskach w Atlancie, zarówno w grze pojedynczej jak i podwójnej nie zakwalifikował się do fazy pucharowej.

Federacje krajowe i międzynarodowe kilkukrotnie nagradzały Grubbę za jego dżentelmeńską postawę. W 1989 podczas turnieju Masters sędziowie niesłusznie przyznali punkt Polakowi. Andrzej nie zamierzał się spierać i oddał przeciwnikowi piłkę przegrywając mecz. Szwedzi następnego dnia zgłosili go do nagrody Fair Play przyznawanej przez UNESCO.

Po zakończeniu kariery trenował swój dawny klub TTC Zugbruecke Grenzau. Został także dyrektorem sportowym Polskiego Związku Tenisa Stołowego. Miał wielkie plany na zmiany w polskim środowisku ping-ponga. Niestety w 2004 roku jego plany pokrzyżował nowotwór płuc. Po krótkiej, ale bardzo ciężkiej chorobie, przegrał swój najważniejszy pojedynek…

Andrzej Grubba zmarł 21 lipca 2005 roku. Został pochowany na cmentarzu komunalnym w Sopocie. Zostanie zapamiętany jako ten, który za pomocą topspin bekhedu nie dawał szans szwedzkiej koalicji i chińskiemu murowi.

Paweł Gębusiak
O Paweł Gębusiak 445 artykułów
Absolwent UWM w Olsztynie na kierunku Ekonomia, Uniwersytetu w Białymstoku na kierunku Polityka Społeczna oraz Politechniki Białostockiej na kierunku Informatyka. Mistrz Polski WPF 2018 w kulturystyce w kategorii Bodybuilding Disabled. Sportowiec z krwi i kości, pasjonat.

2 Komentarze

  1. „podczas turnieju Masters sędziowie niesłusznie przyznali punkt Polakowi. Andrzej nie zamierzał się spierać i oddał przeciwnikowi piłkę przegrywając mecz.”

    Może wypadałoby chociaż raz przeczytać to, co się napisało?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*