Polski hokej blisko zapaści. Czy uda się odbudować jego prestiż?

Foto: Wikimedia Commons

Czy było już tak źle z polskim hokejem na lodzie? Reprezentacja na Mistrzostwach Świata mierzy się z europejskimi słabeuszami do których należy i przegrywa z Rumunią, a dodatkowo występuje wiele problemów finansowych i organizacyjnych w PZHL. Czy ten sport w Polsce czeka jeszcze przyszłość?

Kolejne przegrane szanse

Od 1928 roku i igrzysk w Sankt Moritz do 1992 roku i zawodów w Albertville nasza kadra opuściła tylko dwa turnieje na najważniejszych zawodach czterolecia dla sportów zimowych – nie było jej w 1960 roku w Squaw Valley i osiem lat później w Grenoble. Czysto statystycznie najlepszym wynikiem jest 4. miejsce podczas zmagań w 1932 roku w Lake Placid, ale wtedy… w zawodach brały udział cztery drużyny. Zdecydowanie lepiej wyglądają cztery szóste lokaty – kolejno w St. Moritz (1948), Oslo (1952), Sapporo (1972) oraz Innsbrucku (1976), gdy Polacy plasowali się w środku stawki.

Od 1992 roku naszej kadry na igrzyskach nie było i szybko nie będzie. Podobnie jak na Mistrzostwach Świata dywizji A, w której ostatnio Biało-Czerwoni wystąpili… w 2002 roku i mimo, że w meczach ze Słowacją, Finami i Ukrainą nasi nie strzelili bramki, był to historyczny występ. Od tamtego czasu Polacy tułają się po rozgrywkach dywizji I (drugi poziom rozgrywkowy) lub II (trzeci poziom rozgrywkowy). W tym roku byli blisko powrotu na zaplecze elity, ale ulegli w meczu o awans Rumunii, z którą…  wcześniej nie przegrali 39 lat.

Problemy organizacyjne i finansowe

Telewizja publiczna inwestuje w ligowy i reprezentacyjny hokej, ale wyników oglądalności za bardzo nie widać. Podobnie jest na halach. Przy klubach zostaje garstka kibiców związanych z nim od lat, ale na halę raczej nie przyciąga się nowych sympatyków. Niestety, to tylko wierzchołek góry lodowej, bo z perspektywy samych hokeistów, czy też trenerów wygląda to jeszcze gorzej.

Niektórzy hokeiści otwarcie zbuntowali się i nie przyjmują zaszczytu gry w kadrze, bo i tak zadłużony związek krajowy nie płaci im za grę. Kilka dni temu trener kadry Tomasz Valtonen uzgodnił warunki kontraktu na kolejny sezon, ale co z tego, skoro związek ma takie problemy finansowe, że zrezygnowano z polskich trenerów w sztabie szkoleniowym – Jacka Szopińskiego i Marka Ziętary. Zostali za to w nim fińscy pomocnicy trenera, co jednak jest też problemem z innego punktu widzenia.

Brak szkolenia i infrastruktury

W związku z takimi problemami nie można nawet położyć podwalin pod lepszy system szkolenia, który być może zaowocowałby znalezieniem nowych zawodników i wydźwignięcia dyscypliny z kryzysu. Potrzeba by było na to kilka lat, ale efekty prędzej czy później pewnie by się pojawiły. Inne sporty zimowe – skoki narciarskie, biathlon czy biegi narciarskie – mają swoje cykle zawodów dla młodych sportowców i rotacja w kadrach juniorskich jest bardzo duża, w hokeju niczego takiego nie widać.

Poza tym, w Polsce nie inwestuje się w hokeja na lodzie. W największych ośrodkach kraju brakuje lodowisk z prawdziwego zdarzenia, a te które są, często nie spełniają standardów. Hala Polonii Bytom była w tak złym stanie, że klub często nie mógł na niej rozgrywać meczów, bo obiekt groził zawaleniem. Zarówno w Bytomiu Polonia, jak i w Opolu Orlik nie ukończyli sezonu – też ze względów finansowych.

Może być jeszcze gorzej?

Jeśli sportowy kanał telewizji publicznej przestanie pokazywać mecze Polskiej Ligi Hokeja, a być może też reprezentacji, dyscyplina całkiem może popaść w zapomnienie. Pieniądze z praw telewizyjnych – jakie one by nie były – to zawsze spory zastrzyk gotówki, a bez nich jeszcze trudniej będzie wrócić na wyższy poziom. Stąd, perspektywy dla dyscypliny, która w przeszłości miała się w Polsce całkiem nieźle, gromadziła na miejscu zawodów oraz przed telewizorami sporą liczbę kibiców, a dodatkowo były w niej pieniądze, teraz powoli odchodzi w zapomnienie i nie wiadomo, czy jest dla niej ratunek.

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 858 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*