Piłkarska Zapowiedź Weekendu [2]

Foto: Pixabay

Przed nami kolejny interesujący weekend piłkarski! Najbardziej radosną wieścią dla polskich kibiców jest powrót po przerwie zimowej piłkarzy LOTTO Ekstraklasy, którzy rozegrają 21. kolejkę. Hitów nie zabraknie też w innych ligach zagranicznych!

Anglia

Gra o Mistrzostwo Anglii nabiera rumieńców, a fani Liverpoolu na całym świecie znowu drżą i szczękają zębami z niepokoju, bo oto po środowym zwycięstwie z Evertonem w ramach meczu 27. kolejki, zespół Manchesteru City zrównał się z nimi punktami. Uspokajamy jednak – „The Reds” mają jeszcze jeden mecz zaległy, więc póki co ich przewaga jeszcze może się utrzymać. Na razie warunkiem jest zwycięstwo w niedzielę o 16:00 u siebie z Bournemouth. Dużo trudniejsze zadanie będą mieli u siebie podopieczni Pepa Guardioli, którzy w hicie kolejki na Etihad Stadium podejmą Chelsea. Obie drużyny plasują się w TOP 4, ale londyńczycy po bardzo dobrym początku sezonu ostatnio zdecydowanie stracili rezon – z ostatnich 10 meczów, wygrali 5 razy, uzyskując dwa remisy i ponosząc trzy porażki. Gdyby wziąć pod uwagę bilans tych kolejek, Chelsea jest dopiero na 5. miejscu, przegrywając choćby z Wolves. Piłkarzom z niebieskiej części Manchesteru też zdarzają się wpadki, takie jak niedawna porażka z Newcastle 1:2, ale mimo to sukcesywnie zbliżają się oni do lidera rozgrywek.

W innym ciekawym meczu 26. kolejki Premier League, zajmujący pewne miejsce w TOP4 – Tottenham na swoim boisku zmierzy się z Leicester City.

Francja

We Francji uwagę zwracają dwa ciekawe spotkania – PSG z Bordeaux oraz Montpelier z Monaco. Pierwsze z wymienionych spotkań rozpocznie się w sobotę o 17. Piłkarze PSG niespodziewanie w ostatniej kolejce stracili miano niepokonanej drużyny– tymi, którzy odebrali ten zaszczyt zespołowi z Paryża byli zawodnicy 3. drużyny tabeli – Lyonu, którzy zwyciężyli 2:1 po golach Moussy Dembele i Nabila Fekira (z rzutu karnego), z kolei z drugiej strony trafiał tylko Angel Di Maria. Pozycja mistrza Francji nie jest naturalnie zagrożona, ma on 10 punktów przewagi nad Lille i 13 nad wspomnianym Lyonem, a jeszcze do tego paryżan czekają dwa zaległe mecze. Nawet bez kontuzjowanego Neymara, nic już w tym sezonie nie odbierze podopiecznym Tomasa Tuchela triumfu w Ligue 1. Może warto więc skupić się na europejskich pucharach? Niedługo dwumecz z Manchesterem United.

Wspomniane starcie Montpelier z Monaco pokaże nam, czy drużyna Kamila Glika wreszcie wejdzie w lepsze czasy. Ostatnio przerwała ona długą serię bez zwycięstwa w lidze i pokonała 2:1 Tolouse. Swojego pierwszego gola dla ekipy z Księstwa zdobył Cesc Fabregas, sprowadzony w przerwie zimowej z FC Barcelony. Gola zdobył też Aleksandr Golovin, a dla Toulouse strzelał Christopher Julien. Montpelier to z kolei drużyna bardzo regularnie punktująca – w 22. spotkaniach zaliczyła tylko 4 porażki, notując po 9 zwycięstw i 9 remisów. Przez długi czas utrzymywała się ona nawet w czubie tabeli, ale ostatnio wypadła poza strefę, która daje miejsce w europejskich pucharach i jest 5. Zdobyć punkty na słabym w tym sezonie Monaco to obowiązek, jeśli chce się walczyć o grę w Europie.

Hiszpania

W sobotę o 16:15 derby – poza El Classico najbardziej prestiżowe w hiszpańskim futbolu. Mowa o El Madrileno, czyli starciu Atletico z Realem. Tym razem w roli gospodarza wystąpią podopieczni Diego Simeone. Będzie to dla nich znakomita okazja, by powiększyć przewagę nad rywalem zza miedzy, szczególnie zważając na to, że w ostatni weekend Atleti ulegli Betisowi Sevilla 0:1, notując pierwszą porażkę w lidze od… 1 września 2018 roku – byli więc niepokonani na krajowym podwórku od 5 miesięcy. To wyczyn, który pokazuje, że w Madrycie jest dobrze, a „Los Colchoneros” skupiają się na walce nie tylko z Realem Madryt o prymat w stolicy Hiszpanii, ale tez z Barceloną o mistrzostwo. Co do Realu, po wzlotach i upadkach ostatnio dużo więcej tych pierwszych – zespół zanotował w lidze cztery zwycięstwa z rzędu z bardzo solidnymi rywalami – kolejno Realem Betis (2:1), Sevillą (2:0), Espanyolem (4:2) i Alaves (3:0). Przez chwilę „Królewscy” balansowali nawet na granicy miejsca dającego grę w europejskich pucharach, ale już teraz są na 3. miejscu i na dobre wkraczają na ścieżkę zwycięstw, która może dać walkę o mistrzostwo.

W innym ciekawym meczu 23. kolejki – Athletic Bilbao zmierzy się z FC Barceloną. Lider jedzie do Kraju Basków i na pewno nie będzie miał łatwego zadania. Athletic plasuje się na 12. miejscu, ale w ostatnich pięciu spotkaniach trzy razy wygrał, raz zremisował i raz przegrał, co sprawia, że do piątej ekipy Getafe traci tylko sześć punktów. Z Estadio San Mames punktów nigdy łatwo się nie wywozi i nawet FC Barcelona będzie musiała się tu bardzo namęczyć.

Niemcy

I podobnie jak w ostatniej kolejce, dwaj odwieczni rywale – Borussia Dortmund i Bayern Monachium – nie będą miały łatwego zadania w 21. kolejce Bundesligi. Oba zespoły zagrają na swoim boisku, ale do lidera z Dortmundu przyjedzie 8. ekipa tabeli z Hoffenheim, a w Monachium miejscowi zagrają z zawsze groźnym Schalke 04 Gelsenkirchen. Dortmundczycy ostatnio po raz czwarty w tym sezonie Bundesligi zremisowali z Eintrachtem we Frankfurcie, a w tygodniu stoczyli morderczy bój w Pucharze Niemiec z Werderem Brema, która zakończyła się porażką w rzutach karnych. Hoffenheim z DFB Pokal odpadło w poprzedniej rundzie z RB Lipsk, więc w tym tygodniu piłkarze odpoczywali, a w poprzedniej kolejce zremisowali tylko 1:1 z Fortuną Dusseldorf. Na mecz z liderem tabeli motywacja będzie jednak na pewno zupełnie inna.

Bayern ostatnio nie przypomina siebie z najlepszych dni. Krytykowany jest Robert Lewandowski, drużyna nie wydaje się mieć takiego potencjału ofensywnego, jak rywale w walce o mistrzostwo. Pokazał to dość jednoznacznie sobotni mecz 20. kolejki z Bayerem Leverkusen, przegrany 1:3. W efekcie tego, monachijczycy spadli na 3. miejsce, dając się wyprzedzić Borussii Monchengladbach. Teraz pora na kolejne trudne starcie – z Schalke. Drużyna Domenico Tedesco w średnim stylu wróciła w nowym roku na boiska Bundesligi. Najpierw wygrała z Wolfsburgiem 2:1, ale potem zremisowała z Herhą Berlin 2:2 i przegrała z Borussią Monchengladbach – 0:2. Forma nie rośnie, a raczej spada, podczas gdy już 20 lutego pierwsze starcie 1/8 finału Champions League z Manchesterem City.

Polska

Wraca nasza LOTTO Ekstraklasa. Panujące trudne warunki pogodowe w całej Polsce oraz generalna nieprzewidywalność spotkań naszej elity sprawiają, że trudno na 100% coś prorokować, ale jedno jest pewne – będzie ciekawie. W 21. kolejce spotkań zdecydowanie najciekawiej będzie w sobotę i w poniedziałek. Najpierw w derbach Pomorza (w sobotę o 20:30) lider tabeli podejmie 5. drużynę tabeli – Pogoń Szczecin i powinien być faworytem tego meczu, szczególnie że w lidze ostatni raz Lechia poległa w starciu 10. kolejki z Wisłą Płock. Pogoń po bardzo słabym początku sezonu szybko pozbierała się i zameldowała w pierwszej 8-ce tabeli, od kilku spotkań z niej nie wypada i nic nie wskazuje na to, by w kolejnych tygodniach miało tak się stać.

W poniedziałek mecz wyjątkowy – Górnik Zabrze zmierzy się z Wisłą Kraków. „Biała Gwiazda” po burzliwej przerwie zimowej wraca na boiska w odmienionym składzie, ale również ze znaczącymi nazwiskami. Prawdopodobnie w tym tygodniu kontrakt z krakowskim klubem podpisze Jakub Błaszczykowski, do tego w klubie z Krakowa zameldowali się też Sławomir Peszko czy Łukasz Burliga – zawodnicy znaczący i na boiskach naszej Ekstraklasy mogący zdziałać bardzo dużo. Po udanym eksperymencie ze sprzedażą akcji klubu na giełdzie, inwestycji Jarosława Królewskiego i innych darczyńców, teraz pora by pokazać wartość na boisku i udowodnić, że… „jeszcze Wisła nie zginęła”… Górnik od początku zmagań rundy wiosennej będzie musiał walczyć o utrzymanie. W tej chwili zabrzanie zajmują 15. miejsce z niewielką stratą do bezpiecznej strefy punktu do bezpiecznej strefy.

Włochy

W 23. kolejce Serie A, która w tym sezonie Polakami stoi, nie ma wielkich hitów, ale ciekawe powinno być w meczu Fiorentiny z Napoli oraz Sassuolo z Juventusem. Lider tabeli zmierzy się z 11. ekipą tabeli. Ostatnio „Stara Dama” zremisowała tylko 3:3 z Parmą i to prowadząc 2:0 i 3:1, a należy wspomnieć o klęsce w Pucharze Włoch i porażką 0:3 z Atalantą. Jednym słowem, Juve nie jest w formie wybitnej i pojedynek z tak nieprzewidywalną drużyną jak Sassuoli może nie być łatwym wyzwanie, szczególnie, że drużyna z regionu Emilia-Romania w tym roku w lidze jeszcze nie przegrała, remisując Interem (0:0) i Genoą (1:1), a w międzyczasie pokonując Cagliari (3:0). W niedzielę o 20:30 czekają nas spore emocje.

Dzień wcześniej 9. w tabeli Fiorentina o 18:00 zmierzy się z Napoli. Podopieczni Stefano Pioliego nie przegrali w lidze od 26 grudnia, w kolejnych czterech kolejkach remisując trzy razy i raz wygrywając z rywalami. W 2019 roku „Viola” wsławiła się jednak innym meczem – w Pucharze Włoch wygrała… 7:1 z Romą, co było nie lada sensacją – zarówno biorąc pod uwagę sam fakt takiego zwycięstwa, jak i jego rozmiar. Napoli w czterech ostatnich meczach trzykrotnie podnosiło z boiska trzy punkty, a raz osiągnęło remis – te wyniki napawają optymizmem, bo rywalami w tych meczach były kolejno ekipy Bologni, Lazio, Milanu i Sampdorii. Trzy ostatnie ekipy to w tym sezonie czołówka tabeli, więc Arkadiusz Milik, Piotr Zieliński i spółka wykonali swoje zadanie bardzo dobrze. Do lidera z Turynu strata wynosi nadal 9 punktów, ale w obliczu kryzysu „Starej Damy” szybkie odrobienie części strat może znowu trochę zaognić walkę o tytuł mistrza Włoch.

Sobota – 9 lutego

15:30 – Piłka nożna – Bundesliga – Borussia Dortmund – Hoffenheim
16:15 – Piłka nożna – La Liga – Atletico – Real
17:00 – Piłka nożna – Ligue 1 – PSG – Bordeaux
18:00 – Piłka nożna – Serie A – Fiorentina – Napoli
18:30 – Piłka nożna – Bundesliga – Bayern Monachium – Schalke
20:30 – Piłka nożna – LOTTO Ekstraklasa – Lechia Gdańsk – Pogoń Szczecin

Niedziela – 10 lutego

15:00 – Piłka nożna – Ligue 1 – Montpelier – Monaco
17:00 – Piłka nożna – Premier League – Manchester City – Chelsea
18:00 – Piłka nożna – Serie A – Sassuolo – Juventus
20:45 – Piłka nożna – La Liga – Athletic Bilbao – FC Barcelona

Poniedziałek – 11 lutego

18:00 – Piłka nożna – LOTTO Ekstraklasa – Górnik Zabrze – Wisła Kraków

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 668 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*