O siatkarską kwalifikację olimpijską – przegląd rywalizacji kobiet

Foto: Flickr

Wczoraj na stronie Europejskiej Federacji Siatkówki (CEV) oficjalnie ogłoszono termin oraz składy siatkarskich turniejów interkontynentalnych, których zwycięzcy zagrają na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Pora na analizę przeciwników naszych reprezentacji oraz wytypowanie drużyn, które z pierwszego etapu kwalifikacji zapewnią sobie awans do najważniejszego turnieju czterolecia. Dziś przedstawiamy zestawienie kobiet, jutro mężczyzn.

Grupa A– Serbia – Portoryko – Tajlandia – Polska

Z naszej grupy najtrudniejszym rywalem do pokonania bez wątpienia będą Serbki. Wszak mamy do czynienia z obecnym Mistrzem Świata, który tytuł w październiku ubiegłego roku, czyli ledwie niecałe trzy miesiące temu. Zresztą, gdy mowa o tym turnieju, to w ostatniej fazie kwalifikacji, która była rozgrywana na warszawskim Torwarze, bałkańska reprezentacja łatwo pokonała podopieczne Jacka Nawrockiego 3:0. Ostatnie spotkanie obu drużyn to zacięte starcie w Lidze Narodów 2018 – 23 maja nasze rywalki wygrały 3:1. Jeśli mamy cofnąć się do ostatniego zwycięstwa Polek z Serbkami w meczu turniejowym, to było to spotkanie I Igrzysk Europejskich w Baku, które nasza kadra wygrała po tie-breaku 3:2 – był to półfinał siatkarskiej odsłony tamtej imprezy, która została rozegrana w 2015 roku. Reprezentantki Serbii są znane polskim kibicom też z innego powodu. W Lidze Siatkówki Kobiet w tej chwili występują dwa filary tej reprezentacji- atakująca Grot Budowlanych Łódź – Jovana Brakocević oraz przyjmująca Chemika Police – Bianka Busa.

Statystyki meczów Polek z Portoryko znaleźć niezwykle trudno, ale co ciekawe, nie wyglądają one na korzystne dla Polski. Na 8 ostatnich spotkań z tą drużyną, Polki wygrały tylko dwukrotnie – 3:1 w World Grand Prix 2015 oraz 3:0 w turnieju tej samej rangi pięć lat wcześniej. Z drugiej strony, wystarczy jednak spojrzeć na ostatnie osiągnięcia drużyny z Ameryki Środkowej, by stwierdzić, że nie wypada z nią przegrać meczu kwalifikacyjnego. Co prawda grała ona na pięciu ostatnich Mistrzostwach Świata, ale z tamtego obszaru geograficznego awans nie jest zbyt trudny do uzyskania. Do tego nie było jej w nowym formacie Ligi Narodów, gdzie podopieczne Jacka Nawrockiego – czyniąc spory progres – zajęły 9. miejsce.

Z Tajkami, zespół Jacka Nawrockiego rozegrał dramatyczne spotkanie w Lidze Narodów 2018, przegrywając po tie-breaku 2:3. Co ciekawe, historia kolejnych meczów obejmuje tylko spotkanie w Montreux Volley Masters 2017, kiedy to Polki wygrały z rywalkami 3:1. Egzotyczny przeciwnik z dalekiej Azji wcale nie musi być łatwym rywalem, ale trzeba też jasno przyznać, że – w zależności od kalendarza spotkań turnieju kwalifikacyjnego – o przyznaniu olimpijskich paszportów powinno rozstrzygnąć spotkanie z Serbią.

Grupa B – Chiny – Turcja – Niemcy – Czechy

Obrończynie tytułu mistrzyń olimpijskich i trzecia drużyna ostatnich Mistrzostw Świata nie powinna mieć problemów z awansem na olimpijski turniej, choć Turczynki też są groźnymi rywalkami. Azjatki przekonały się o tym w ubiegłorocznej Lidze Narodów, gdy przegrały w fazie interkontynentalnej 1:3. W tym właśnie turnieju Turczynki przegrały w finale, a Chinki były o jedną pozycję niżej. To jednak nie zmienia faktu, że podopieczne Jenny Lang Ping będą faworytkami, a Niemki i Czeszki nie włączą się do walki o awans.

Grupa C – USA – Argentyna – Bułgaria – Kazachstan

W grupie C Amerykanki są jeszcze większymi faworytkami, niż Chinki w poprzedniej grupie. Pozostałe drużyny nie mają nawet połowy potencjału zawodniczek zza Oceanu, które w 2018 roku wygrały Ligę Narodów, choć na Mistrzostwach Świata ich 5. miejsce zostało wręcz odczytane jako porażka. Podopieczne Karcha Kiraly’ego będą ponadto bronić trzeciego miejsca z Igrzysk Olimpijskich w Rio. Brak awansu z tego turnieju dla Amerykanek byłby po prostu katastrofą.

Grupa D – Brazylia – Dominikana – Kamerun – Azerbejdżan

Tu zdecydowanymi faworytkami są Brazylijki, ale wbrew pozorom „Canarinhas” muszą trochę uważać na Dominikanki. Wszak to 5. zespół Igrzysk Olimpijskich w Londynie oraz włoskich Mistrzostw Świata z 2014 roku. Trudno przypuszczać, by Brazylijki przegrały w tej grupie awans, ale już nie takie rzeczy widzieliśmy na siatkarskich parkietach. Kamerun i Azerbejdżan raczej na pewno nie będą liczyć się w walce o kwalifikacje.

Grupa E – Rosja – Korea – Kanada – Meksyk

Co ciekawe, ostatni medal olimpijski Rosjanki zdobyły w 2004 roku, gdy z Aten przywiozły srebro, po czym nastała dla nich seria trzech piątych miejsc. By ją przerwać, o miejsce w Tokio reprezentantki „Sbornej” będą się bić prawdopodobnie z reprezentacją Korei. Azjatki mogą być groźne, bo to 5. drużyna Pucharu Świata 2015 oraz Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Na spadek ich formy może jednak wskazywać dopiero 17. miejsce na ubiegłorocznych Mistrzostwach Świata. Kolejna grupa, w której dwie ostatnie drużyny raczej nie powalczą o awans.

Grupa F – Holandia – Włochy – Belgia – Kenia

Niesamowita grupa! Poza Kenijkami, które będą tu tylko chłopcem (a może lepiej powiedzieć dziewczyną) do bicia, mamy czwartą drużynę ostatnich Igrzysk w Rio i Mistrzostw Świata oraz w Japonii oraz dwukrotne wicemistrzynie Europy (Holandię), drugą ekipę japońskiego Mundialu i trzykrotne zdobywczynie 5. miejsca na igrzyskach w XXI wieku (Włochy) oraz Belgijki, które potrafią sprawić problem niejednej ekipie. Pewne jest to, że przewidzieć zwycięzcę tej grupy nie będzie tak łatwo.

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 621 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*