NBA: Podsumowanie spotkań z 06.11.2018. Trzy mecze średniaków oraz zaskakująca przegrana Bucks

Fot: Wikipedia

Tej nocy w trzech spotkaniach starły się zespoły ze środka i dołu tabeli. Hornets pokazali, że radzą sobie jednak w meczach przed własną publicznością. Mavericks odnieśli kolejne zwycięstwo nad Wizards. Spus pokazali, że nie mogą jeszcze walczyć o najwyższe cele. Na koniec zobaczyliśmy jednak HIT. Trail Blazers podejmowało Bucks.

Charlotte Hornets – Atlanta Hawks 113:102

Kemba Walker po raz kolejny poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa. W całym meczu zdobył 29 punktów i 7 zbiórek. 20 oczek dorzucił Marvin Williams.

Atlanta oddała zdecydowanie za mało rzutów za trzy punkty. Dzisiejsze realia NBA wymagają więcej niż tylko sześć trójek w meczu. Aby myśleć o wygrywaniu Hawks muszą jeszcze poprawić zbiórki. Double-double Trae Younga (18 punktów i 10 asyst) oraz 19 oczek Jeremy`ego Lina to także zbyt mało do pokonania ekipy z Charlotte,

Dallas Mavericks – Washington Wizards 119:100

Kiedy jak nie teraz ekipa Wizards powinna zwyciężać? Po okresie porażek drużyna z Waszyngtonu ma przed sobą mecze z zepołami poniżej 0.500 w tabeli. W drużynie czarodziejów widać jednak, że nic nie jest na swoim miejscu. Mavericks po serii sześciu porażek z rzędu przełamali fatalną passę właśnie z ekipą ze stolicy USA.

Każdy z wyjściowej piątku Mavericks dorzucił do puli sporo oczek. Luka Doncić miał 23 i 6 zbiórek, Wesley Matthews 22 pkt, Dennis Smith Jr. i Harrison Barnes po 19 (pierwszy dołożył jeszcze 7 asyst, a drugi 13 zbiórek). DeAndre Jordan trafił zaledwie 8 oczek, ale jego 12 zbiórek i dwójkowe akcje z czwartej kwarty ze Smithem Jr. pozwoliły odskoczyć Dallas na bezpieczną przewagę.

Washington tylko raz w meczu wyszedł na przewagę. Było to w pierwszej kwarcie, kiedy to przez chwilę prowadzili 13:12. Późniejsza seria Dallas 12-2 pogrzebała szanse na wygraną Wizards.

W drużynie czarodziejów najskuteczniejszy był John Wall, który rzucił 24 punkty i miał 10 zbiórek. Bradley Beal i Otto Porter Jr. dodali do puli po 19 oczek,

Phoenix Suns – Brooklyn Nets 82:104

Zwycięstwo drużyny z Nowego Jorku nie było zagrożone od początku spotkania. Dominowali na parkiecie w każdym aspekcie gry. Jedynie w trzeciej kwarcie drużyna z Arizony zdołała zmniejszyć stratę do pięciu punktów. Nets szybko wzięli się do roboty i skutecznie odpędzali ofensywę rywali.

Najskuteczniej w ekipie z Brooklynu zaprezentował się Caris LeVert, który trafił 26 punktów. 15 oczek dorzucił D’Angelo Russell. Natomiast Jarrett Allen zdobył 10 punktów, 9 zbiórek i 5 asyst.

Devin Booker trafił 20 punktów przy fatalnej skuteczności 6/21 z gry i 2/8 zza łuku. Deandre Ayton zdobył double-double. Miał 15 punktów i 13 zbiórek.

Portland Trail Balzers – Milwaukee Bucks 118:103

Bucks sprawili negatywną niespodziankę łatwo przegrywając z Trail Blazers. Drużyna z Oregonu przeważała w każdej kwarcie i byli lepsi we wszystkich elementach gry.

McCollum dosłownie ośmieszał rywali efektownymi dryblingami. W całym meczu zdobył 40 punktów, czym przyczynił się do wygranej swojego zespołu. Do swojego dorobku punktowego dorzucił jeszcze 6 asyst, 5 zbiórek i 4 przechwyty.

Giannis Antetokounmpo zdobył w tym spotkaniu 23 punkty, 9 zbiórek i 6 asyst. Khris Middleton dołożył 22 oczka, 8 zbiórek i 6 asyst. Słabiej niż w poprzednich meczach wypadli rezerwowi Bucks. Cała ławka rzuciła tylko 27 punktów i to była jedna z przyczyn porażki.

Paweł Gębusiak
O Paweł Gębusiak 411 artykułów
Absolwent UWM w Olsztynie na kierunku Ekonomia, Uniwersytetu w Białymstoku na kierunku Polityka Społeczna oraz Politechniki Białostockiej na kierunku Informatyka. Mistrz Polski WPF 2018 w kulturystyce w kategorii Bodybuilding Disabled. Sportowiec z krwi i kości, pasjonat.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*