LOTTO Ekstraklasa: Lechia powiększa przewagę, dobra forma Korony i Arki

Foto: Wikipedia

Lechia powiększa przewagę! Gdańszczanie rozegrali emocjonujące spotkanie z inną czołową ekipą ligi – Jagiellonią Białystok i wygrali 3:2. Na wysokiej fali płynie ostatnio drużyna Korony Kielce, która strzeliła cztery bramki i wygrała trzecie spotkanie z rzędu. Taką samą zdobyczą popisała się Arka Gdynia, wygrywając z Wisłą Kraków.

Piast Gliwice – Zagłębie Sosnowiec 0:0 (0:0)

Wyjątkowo w piątek odbył się tylko jeden mecz, a było to spotkanie w Gliwicach, gdzie Piast podjął w derbach Śląska przyjezdnych piłkarzy Zagłębia Sosnowiec. Po pierwszej połowie wydawało się, że będzie to najgorzej spędzone 90 minut w tym tygodniu, gdyż obie drużyny nie pokazały właściwie nic wartościowego. Lepiej było w drugiej części gry, gdy Piast zaczął odważniej atakować, a rywale nie ograniczali się tylko do defensywy, wyprowadzając bardzo groźne kontry i obie drużyny dzięki temu doprowadziły do groźnych sytuacji podbramkowych. Goli się ostatecznie nie doczekaliśmy, ale pojedynek pokazał, że między piątą, a ostatnią drużyną ligowej tabeli właściwie nie ma dużej różnicy poziomu gry.

Żółte kartki:

90+4’ Dawid Kudła

Piast: Frantisek Plach – Martin Konczkowski, Jakub Czerwiński, Aleksandar Sedlar, Mikkel Kirkeskov – Tomasz Jodłowiec, Jorge Felix (89’ Patryk Sokołowski), Joel Valencia, Tom Hateley, Denis Gojko (58’ Aleksander Jagiełło) – Piotr Parzyszek (72’ Michal Papadopoulos)

Zagłębie: Dawid Kudła – Michael Heinloth, Arkadiusz Jędrych, Mateusz Cichocki, Patrik Mraz – Szymon Pawłowski, Adam Banasiak, Konrad Wrzesiński, Dejan Vokić (71’ Bartłomiej Babiarz), Alexander Christovao (90+1’ Sebastian Milewski) – Vamara Sanogo (62’ Zarko Udovicić)

Korona Kielce – Górnik Zabrze 4:2 (4:1)

Korona na swoim stadionie była zdecydowanym faworytem spotkania z Górnikiem Zabrze i w pełni ten atut wykorzystała, rozstrzygając ten mecz już przed przerwą. W każdej z bramkowej sytuacji gospodarzy zdecydowanie lepiej mogła zachować się zabrzańska obrona, której w tym sezonie – w przeciwieństwie do poprzedniej kampanii – daleko do monolitu. Atutem Górnika, nie tylko w tym meczu, ale też w całym sezonie jest Igor Angulo, który w sobotę znowu zdobył dwie bramki. Jeden zawodnik jednak meczu nie wygra, a kolegom Hiszpana daleko do klasy Rafała Kądziora czy Rafała Kurzawy, którzy w poprzednim sezonie nieśli Górnika do kolejnych zwycięstw.

Bramki:

8’ Elhadji Pape Diaw, 17’ 41’ Elia Soriano, 37’ Marcin Cebula – 19’ 89’ Igor Angulo (pierwsza bramka z rzutu karnego)

Żółte kartki:

19’ Adnan Kovacević, 59’ Bartosz Rymaniak – 56’ Maciej Ambrosiewicz

Korona: Matthias Hamrol – Bartosz Rymaniak, Ivan Marquez, Elhadji Pape Diaw, Michael Gardawski (66’ Łukasz Kosakiewicz) – Oliver Petrak (73’ Mateusz Możdżeń), Adnan Kovacević, Matej Pucko, Jakub Żubrowski (78’ Zlatko Janjić), Marcin Cebula – Elia Soriano

Górnik: Tomasz Loska – Przemysław Wiśniewski (87’ Konrad Nowak), Dani Suarez, Paweł Bochniewicz, Daniel Liszka (47’ Michał Koj) – Adam Ryczkowski (47’ Łukasz Wolsztyński), Maciej Ambrosiewicz, Szymon Żurkowski, Jesus Jimenez – Kamil Zapolnik, Igor Angulo

Lech Poznań – Wisła Płock 2:1 (2:1)

Pierwsze 45 minut tego spotkania miało dwa oblicza. Do 29. minuty na boisku nie działo się właściwie nic, a ciekawiej było na trybunach, szczególnie gdy kibice Lecha wyrzucili na boisko serpentyny i trzeba było na chwilę przerwać mecz. Tuż przed upływem pół godziny gry, Wisła wyszła na prowadzenie, a mecz trochę się ożywił. Ten czas, w którym trzeba było sprzątać wyczyny kibiców, został doliczony do pierwszej połowy i… dobrze wykorzystany przez piłkarzy Lecha, którzy za sprawą Darko Jevticia i Cristiana Gytkjaera wyszli na prowadzenie. Druga połowa gry nie była już zbyt ciekawa, a Lech dowiózł zwycięstwo do końca, co jest dobrym prognostykiem dla drużyny, tuż przed objęciem posady trenera pierwszego zespołu przez Adama Nawałkę.

Bramki:

45+1’ Darko Jevtić, 45+4’ Cristian Gytkjaer – 29’ Damian Szymański

Żółte kartki:

54’ Darko Jevtić – 71’ Cezary Stefańczyk, 76’ Ricardinho, 90+5’ Karol Angielski

Lech: Jasmin Burić – Robert Gumny, Rafał Janicki, Thomas Rogne, Volodymyr Kostevych – Łukasz Trałka, Maciej Makuszewski (66’ Marcin Wasielewski), Pedro Tiba, Darko Jevtić (74’ Maciej Gajos), Kamil Jóźwiak – Cristian Gytkjaer (90+3’ Dioni)

Wisła: Thomas Dahne – Cezary Stefańczyk, Igor Łasicki, Alan Uryga, Marcin Warcholak – Damian Rasak (77’ Karol Angielski), Dominik Furman, Nico Varela (85’ Calo Oliveira), Damian Szymański, Giorgi Merebashvili (77’ Semir Stilić) – Ricardinho

Cracovia – Śląsk Wrocław 1:1 (0:1)

Sobota była dniem bramek zdobytych w końcówce pierwszej połowy. Po dwóch takich trafieniach w Poznaniu, swoją cegiełkę w 45. minucie meczu Cracovii ze Śląskiem dołożył Robert Pich, wykorzystując bardzo ładne dośrodkowanie Łukasza Brozia. Poza tą sytuacją pierwsza połowa w Krakowie nie poruszyła. Podobnie było w drugiej części gry. Wydawało się, że Śląsk trzy punkty dowiezie do końca, ale inne plany miał Niko Datković, który w 82. minucie efektownym szczupakiem zapakował wyrównującą bramkę. Podział punktów w Krakowie nikogo jednak nie cieszy. Oba zespoły nadal zostają w dolnych rejonach tabeli – z mizernym dorobkiem punktowym.

Bramki:

82’ Niko Datković – 45’ Robert Pich

Żółte kartki:

90+2’ Oleksiy Dytyatev – 53’ Augusto, 71’ Djordje Cotra, 76’ Marcin Robak, 90+2’ Mateusz Radecki

Cracovia: Michal Pesković – Cornel Rapa, Oleksiy Dytyatev, Niko Datković, Michal Siplak – Sergei Zenjov (69’ Filip Piszczek), Janusz Gol, Milan Dimun (46’ Sebastian Strózik), Javi Hernandez – Damian Dąbrowski, Mateusz Wdowiak (73’ Vinicius)

Śląsk: Jakub Wrąbel – Łukasz Broź, Piotr Celeban, Wojciech Golla, Djordje Cotra – Damian Gąska (84’ Mateusz Radecki), Michał Chrapek (52’ Augusto), Igors Tarasovs, Robert Pich – Arkadiusz Piech (68’ Mateusz Cholewiak), Marcin Robak

Pogoń Szczecin – Miedź Legnica 2:0 (0:0)

Wyjątkowo, w niedzielę ligowe granie rozpoczęło się o 13. Pogoń mierzyła się z Miedzią Legnica i w tym spotkaniu była faworytem. Mimo początkowej przewagi „Portowców”, znakomicie dysponowana w defensywie drużyna gości była niepokonana. Okazało się, że w tym meczu największym atutem gospodarzy będzie Hiszpan Iker Guarrotxena. To on najpierw znalazł się sam na sam z Antonem Kanibolotskym i po minięciu go wpakował piłkę do pustej bramki, a kilkanaście minut później jeszcze podwyższył na 2:0, znajdując się w odpowiednim miejscu pola karnego. Generalnie, sytuacja Miedzi wygląda bardzo podobnie do tej Zagłębia Sosnowiec. Oba beniaminki w tym sezonie punktują bardzo słabo i są na razie głównymi kandydatami do tego, by… opuścić LOTTO Ekstraklasę.

Bramki:

64’ 83’ Iker Guarrotxena

Żółte kartki:

35’ Kamil Drygas – 43’ Francisco Cruz, 59’ Borja Fernandez, 72’ Juan Camara, 82’ Kornel Osyra

Pogoń: Łukasz Załuska – David Niepsuj (83’ David Stec), Sebastian Walukiewicz, Mariusz Malec, Hubert Matynia – Kamil Drygas, Tomas Podstawski, Zvonimir Kozulj, Radosław Majewski (46’ Spas Delev), Iker Guarrotxena (90+2’ Dawid Błanik) – Adam Buksa

Miedź: Anton Kanibolotsky – Grzegorz Bartczak, Kornel Osyra, Francisco Cruz – Aleksandar Milijković, Adrian Purzycki, Borja Fernandez, Juan Camara – Wojciech Łobodziński (72’ Mateusz Szczepaniak), Petteri Forsell (66’ Henrik Ojamaa), Fabian Piasecki (81’ Mateusz Piątkowski)

Zagłębie Lubin – Legia Warszawa 0:1 (0:1)

Po porażce z Pogonią przed przerwą reprezentacyjną, podopieczni Ricardo Sa Pinto wracają na zwycięską ścieżkę. Trzeba przyznać, że niedzielna wygrana była w pełni zasłużona. Legia szybko otworzyła wynik za sprawą Williama Remy’ego i mogło się wydawać, że w starciu z bardzo słabym ostatnimi czasy Zagłębiem Lubin worek z bramkami szybko się powiększy. Mimo kilku kolejnych okazji tak się jednak nie stało. Skromne zwycięstwo Legii, ale najważniejsze dla mistrza Polski zadanie wykonane. Ekipa z Dolnego Śląska w olbrzymim kryzysie, który trwa już od bardzo długiego czasu, a jego końca – niestety dla Zagłębia – nie widać.

Bramki:

10’ William Remy

Żółte kartki:

58’ Damjan Bohar, 65’ Filip Starzyński, 87’ Adam Matuszczyk – 26’ Sebastian Szymański, 75’ Andre Martins

Zagłębie: Dominik Hładun – Bartosz Kopacz (89’ Daniel Dziwniel), Maciej Dąbrowski, Lubomir Guldan, Sasa Balić – Adam Matuszczyk, Filip Jagiełło, Dawid Pakulski (61’ Jakub Mares), Filip Starzyński, Damjan Bohar – Patryk Tuszyński (75’ Łukasz Janoszka)

Legia: Radosław Majecki – Marko Vesović, William Remy, Mateusz Wieteska, Adam Hlousek – Cafu, Andre Martins (81’ Chris Phillps), Michał Kucharczyk, Sebastian Szymański (62’ Carlitos), Dominik Nagy – Sandro Kulenović (70’ Kasper Hamalainen)

Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok 3:2 (2:1)

Trzeba przyznać, że w tym sezonie Ekstraklasy mecze, które są reklamowane, jako największe szlagiery, naprawdę dają wiele emocji i bardzo dobrego poziomu piłkarskiego. W niedzielę pokazały to Lechia i Jagiellonia. To spotkanie toczyło się według scenariusza – Lechia prowadzi, Jagiellonia goni. Jedni i drudzy stworzyli sobie bardzo dobre okazje, pięć z nich zostało zamienionych na bramki, a najpiękniejszą z nich zdobył Marko Poletanović, który tak zakręcił futbolówkę po uderzeniu zza pola karnego, że Zlatan Alomerović mógł tylko patrzeć (o ile w ogóle zdążył) na tor lotu piłki. Na pewno będzie to mocny kandydat do gola sezonu. Fakty są jednak takie, że Lechia już od kilku kolejek jest na fotelu lidera i nie zamierza szybko z niego schodzić. Gra gdańszczan wygląda rewelacyjnie, a takie mecze – z drużynami z ligowej góry tabeli – pokazują, że na ewentualny tytuł podopieczni Piotra Stokowca na ten moment zdecydowanie zasługują.

Bramki:

37’ Flavio Paixao (rzut karny), 45’ Jarosław Kubicki, 68’ Michał Nalepa – 39’ Marko Poletanović, 53’ Arvydas Novikovas

Żółte kartki:

6’ Joao Nunes – 16’ Łukasz Burliga, 36’ Ivan Runje, 56’ Guilherme, 65’ Arvydas Novikovas, 82’ Martin Pospisil

Lechia: Zlatan Alomerović – Joao Nunes, Michał Nalepa, Steven Vitoria, Filip Mladenović – Jarosław Kubicki, Daniel Łukasik, Konrad Michalak (63’ Tomasz Makowski), Rafał Wolski (76’ Karol Fila), Lukas Haraslin (85’ Jakub Arak) – Flavio Paixao

Jagiellonia: Marian Kelemen – Łukasz Burliga (80’ Mateusz Machaj), Ivan Runje, Nemanja Mitrović, Guilherme – Arvydas Novikovas, Marko Poletanović, Taras Romanczuk, Roman Bezjak (74’ Mile Savković) – Martin Pospisil (87’ Patryk Klimala) – Karol Świderski

Arka Gdynia – Wisła Kraków 4:1 (2:1)

Bardzo dobry mecz w Gdyni. Na własnym stadionie drużyna Arki zaprezentowała się naprawdę dobrze, wykorzystując większość błędów rywala i wygrywając 4:1. Wisła nie zasłużyła jednak zdecydowanie na tak wysoki wymiar kary. Jedynego gola dla „Białej Gwiazdy” w tym meczu zdobył Zdenek Ondrasek, ale słupek i poprzeczkę obijał też Jesus Imaz, nie mówiąc już o stuprocentowej sytuacji Rafała Boguskiego, który w 60. Minucie nie trafił głową do siatki, stojąc właściwie sam na sam z niezasłoniętym przez Steinborsa fragmentem bramki. Wisła jednak przegrała, a Arka po efektownym zwycięstwie z Miedzią Legnica, teraz oskalpowała dużo lepszą drużynę i na dobre włączyła się do walki w górnych rejonach tabeli. Co z Wisłą? Kryzys, jaki ostatnio krakowianie przeżywają na polu wizerunkowym przeniósł się też chyba niestety na boisko.

Bramki:

15’ Nabil Aankour, 28’ 89’ Luka Zarandia, 75’ Maciej Jankowski – 20’ Zdenek Ondrasek

Żółte kartki:

87’ Adam Deja, 77’ Marcin Wasilewski

Arka: Pavels Steinbors – Damian Zbozień, Luka Marić, Frederik Helstrup, Adam Marciniak – Adam Deja, Michał Nalepa (74’ Adam Danch), Luka Zarandia (90+2’ Rafał Siemaszko), Michał Janota (88’ Marcus Vinicius), Nabil Aankour – Maciej Jankowski

Wisła: Mateusz Lis – Matej Palcić, Marcin Wasilewski, Maciej Sadlok, Rafał Pietrzak – Tibor Halilović, Rafał Boguski, Jesus Imaz, Dawid Kort (68’ Marko Kolar), Martin Kostal (80’ Jakub Bartosz) – Zdenek Ondrasek

M Drużyna MR Z R P B+ B- B= Punkty
1. Lechia Gdańsk 16 10 4 2 28 17 +11 34
2. Legia Warszawa 16 8 5 3 26 18 +8 29
3. Jagiellonia Białystok 16 8 4 4 27 20 +7 28
4. Korona Kielce 16 8 4 4 22 17 +5 28
5. Piast Gliwice 16 7 5 4 21 18 +3 26
6. Wisła Kraków 16 7 4 5 29 23 +6 25
7. Pogoń Szczecin 16 7 4 5 24 18 +6 25
8. Lech Poznań 16 7 3 6 23 22 +1 24
9. Arka Gdynia 16 6 5 5 25 18 +7 23
10. Wisła Płock 16 4 6 6 24 26 -2 18
11. Śląsk Wrocław 16 4 5 7 25 23 +2 17
12. Zagłębie Lubin 16 5 2 9 22 27 -5 17
13. Cracovia 16 3 6 7 12 19 -7 15
14. Górnik Zabrze 16 2 7 7 17 29 -12 13
15. Miedź Legnica 16 3 4 9 16 34 -18 13
16. Zagłębie Sosnowiec 16 2 6 8 21 33 -12 12
Radosław Kępys
O Radosław Kępys 576 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*