LOTTO Ekstraklasa: falstart Wisły, zwycięstwa Lechii i Legii

Foto: Wikipedia

Zwycięstwa walczących o mistrzostwo Polski ekip Lechii Gdańsk i Legii Warszawa, a z drugiej strony porażki Lecha Poznań i najbardziej oczekiwanej premiery rundy wiosennej – Wisły Kraków. Tak w skrócie przebiegała 21. kolejka piłkarskiej Lotto Ekstraklasy. Aż cztery jej mecze zakończyły się wynikami 2:1.

Miedź Legnica – Jagiellonia Białystok 0:3 (0:2)

Jagiellonia wraca na boiska w rundzie wiosennej ze wzmocnieniami i planem dogonienia lidera z Gdańska do którego traci 9 punktów. Początek bardzo udany, bo „Jaga” łatwo pokonała rywali z Legnicy. Prawda jest jednak taka, że nie obyło się to bez pomocy obrońców i bramkarza Miedzi, którzy przy każdej z bramek popełnili jakiś błąd i dali rywalom bramki na tacy. Kolejno strzelali Nemanja Mitrović, Guilherme (z rzutu karnego) oraz Arvydas Novikovas. Oba zespoły mecz kończyły w 10-tkę. Tomislav Bozić wyleciał z boiska za czerwoną kartkę, a po zejściu z kontuzją Mile Savkovicia zmiany nie miał już trener Ireneusz Mamrot. Dobry mecz białostoczan może ich podbudować psychicznie przed kolejnymi trudnymi spotkaniami.

Bramki:

15’ Nemanja Mitrović, 45’ Gulherme (rzut karny), 74’ Arvydas Novikovas

Żółte kartki:

59’ Omar Santana Cabrera, 61’ Borja Fernandez – 90+1’ Stefan Scepović

Czerwona kartka:

64’ Tomislav Bozić

Miedź: Anton Kanibolotsky – Paweł Zieliński (70’ Bozo Musa), Kornel Osyra, Tomislav Bozić, Aleksandar Milijković – Rafał Augustyniak (46’ Borja Fernandez), Henrik Ojamaa (66’ Joan Roman), Omar Santana Cabrera, Juan Camara – Petteri Forsell, Fabian Piasecki

Jagiellonia: Grzegorz Sandomierski – Zoran Arsenić, Ivan Runje, Nemanja Mitrović, Guilherme – Marko Poletanović (79’ Mile Savković), Taras Romanczuk, Martin Pospisil (66’ Bartosz Kwiecień) – Arvydas Novikovas, Patryk Klimala (68’ Stefan Scepović), Martin Kostal

Lech Poznań – Zagłębie Lubin 1:2 (0:0)

Pierwszy dzień po powrocie i już mieliśmy duże emocje. W meczu Lecha Poznań z Zagłębiem Lubin działo się bardzo dużo. „Kolejorz” przez większą część tego meczu miał bardzo dużo szczęścia – najpierw, gdy piłka po strzale jednego z rywali o milimetry nie przekroczyła linii bramkowej całym obwodem, a potem gdy w 86. minucie Jasmin Burić obronił rzut karny wykonywany przez Starzyńskiego. W końcu to szczęście się jednak od poznaniaków odwróciło, bo przy wyniku 1:1, w doliczonym czasie gry, piłkę do swojej bramki posłał głową Nikola Vujadinović, dając zwycięstwo Zagłębiu.

Bramki:

66’ Cristian Gytkjaer – 75’ Filip Starzyński, 90+3’ Nikola Vujadinović (samobójczy)

Lech: Jasmin Burić – Rafał Janicki, Thomas Rogne, Nikola Vujadinović, Vernon De Marco – Maciej Makuszewski (83’ Tymoteusz Klupś), Maciej Gajos, Pedro Tiba, Kamil Jóźwiak (70’ Darko Jevtić) – Joao Amaral, Cristian Gytkjaer (86’ Timur Zhamaletdinov)

Zagłębie: Konrad Forenc – Bartosz Kopacz, Lubomir Guldan, Damian Oko, Sasa Balić – Filip Jagiełło, Bartosz Ślisz, Bartłomiej Pawłowski, Filip Starzyński, Damjan Bohar (90+2’ Vladislav Sirotov) – Patryk Tuszyński (87’ Jakub Mares)

Śląsk Wrocław – Zagłębie Sosnowiec 2:0 (1:0)

Śląsk może nie zagrał wielkiego meczu, ale pewnie wygrał u siebie z Zagłębiem, któremu coraz bardziej odjeżdża projekt „Ekstraklasa 2019/2020”. Sosnowiczanie w tym meczu sami utrudnili sobie sytuację, a właściwie zrobił to ich nowy zawodnik – Giorgi Gabedava, który otrzymał dwie żółte kartki… w dwie minuty… Być może to swoisty rekord tego sezonu, ale nie zmienia to faktu, że Zagłębie grało przez godzinę w osłabieniu. Pierwszą bramkę straciło co prawda już na początku meczu – jeszcze w komplecie, kiedy to ładne trafienie zaliczył Arkadiusz Piech. Drugi gol po ataku z kontry został zdobyty przez Mateusza Radeckiego. Dobry początek wrocławian nie daje im jeszcze jednak kredytu zaufania, bo do czołowej „8-ki” daleko.

Bramki:

7’ Arkadiusz Piech, 79’ Mateusz Radecki

Żółte kartki:

75’ Farshad Ahmadzadeh, 76’ Robert Pich – 28’ 29’ Giorgi Gabedava (czerwona), 71’ Lukas Gressak

Śląsk: Jakub Słowik – Piotr Celeban, Wojciech Golla, Igors Tarasovs, Mateusz Cholewiak – Jakub Łabojko (80’ Michał Chrapek), Krzysztof Mączyński, Lubambo Musonda (70’ Farshad Ahmadzadeh), Mateusz Radecki, Robert Pich – Arkadiusz Piech (85’ Daniel Szczepan)

Zagłębie: Dawid Kudła – Georgios Mygas, Mateusz Cichocki, Martin Toth (64’ Piotr Polczak), Zarko Udovcić (46’ Vamara Sanogo) – Mateusz Możdżeń, Lukas Gressak, Giorgi Gabedava, Szymon Pawłowski, George Ivanishvili (61’ Tomasz Nawotka) – Olaf Nowak

Cracovia – Piast Gliwice 2:1 (1:1)

Pierwsze 30 minut absolutnie nie wskazywało na Cracovię, która grała dość chaotycznie, bez pomysłu, a dodatkowo straciła bramkę, którą po akcji pełnej dość przypadkowego zamieszania i niezbyt dokładnych piłek wykończył Jorge Felix. Potem jednak nastąpiła rewolucja. Gospodarze zaczęli grać ładnie w piłkę – stwarzali sobie kolejne okazje, naciskali rywala, ale bohaterów na boisku w pasiastych koszulkach biegało dziś dwóch – Airam Cabrera i Sergiu Hanca. Ten pierwszy jeszcze przed przerwą wyrównał stan meczu pięknym strzałem z rzutu wolnego, a ponadto zaliczył asystę przy golu… Hancy, który dzięki zwycięskiemu trafieniu (pierwszemu w barwach nowego klubu) spokojnie może się dziś uważać za jednego z ojców zwycięstwa. Cracovia wygrywa piąty mecz z rzędu!

Bramki:

38’ Airam Cabrera, 50’ Sergiu Hanca – 22’ Jorge Felix

Żółte kartki:

33’ Michal Papadopoulos, 46’ Aleksandar Sedlar

Cracovia: Michal Pesković – Cornel Rapa, Michał Helik, Oleksiy Dytyatev, Michal Siplak – Janusz Gol, Sergiu Hanca (74’ Bojan Cecarić), Damian Dąbrowski (68’ Milan Dimun), Marcin Budziński (83’ Javi Hernandez), Mateusz Wdowiak – Airam Cabrera

Piast: Frantisek Plach – Martin Konczkowski, Jakub Czerwiński, Aleksandar Sedlar, Mikkel Kirkeskov – Mateusz Mak (74’ Aleksander Jagiełło), Tom Hateley (83’ Patryk Sokołowski), Patryk Dziczek, Jorge Felix – Michal Papadopoulos (69’ Piotr Parzyszek), Joel Valencia

Lechia Gdańsk – Pogoń Szczecin 2:1 (1:0)

Piękny gest Lechii Gdańsk. Piłkarze tego zespołu w sobotę zagrali w czarnych koszulkach, by upamiętnić zamordowanego 13 stycznia Pawła Adamowicza. I było to upamiętnienie godne, bo zwycięskie. Wynik otworzył tuż przed upływem 10 minut gry Filip Mladenović, zaliczając przepiękny strzał z rzutu wolnego. Ta bramka bez wątpienia będzie kandydatką do gola kolejki. Po przerwie z rzutu karnego gola zdobył Kamil Drygas, ale ostatnie słowo należało znowu do gospodarzy. Precyzyjne dośrodkowanie Daniela Łukasika wykończył głową Flavio Paixao. Lechia nie zwalnia tempa! Nad Lechem przewaga została powiększona, gdańszczanie czekali jeszcze na niedzielny mecz Legii Warszawa – z Wisłą Płock na wyjeździe

Bramki:

8’ Filip Mladenović, 75’Flavio Paixao – 55’ Kamil Drygas (rzut karny)

Żółte kartki:

31’ Mateusz Żukowski, 35’ Karol Fila, 42’ Michał Nalepa, 66’ Tomasz Makowski – 8’ Kamil Drygas

Lechia: Dusan Kuciak – Karol Fila (86’ Joao Nunes), Michał Nalepa, Błażej Augustyn, Filip Mladenović – Jarosław Kubicki, Daniel Łukasik, Patryk Lipski (56’ Tomasz Makowski) – Flavio Paixao, Artur Sobiech, Mateusz Żukowski (46’ Konrad Michalak)

Pogoń: Łukasz Załuska – David Stec, Sebastian Walukiewicz, Mariusz Malec, Hubert Matynia – Tomas Podstawski (85’ Zvonimir Kozulj), Kamil Drygas, Spas Delev (74’ Sebastian Kowalczyk), Iker Guarrotxena, Radosław Majewski (80’ Michał Żyro) – Adam Buksa

Arka Gdynia – Korona Kielce 1:2 (0:2)

Trzeba przyznać, że ten mecz przebiegał według  dość przewidywalnego scenariusza. Przez pierwszą część gry to przyjezdni prowadzili grę i udowodnili to za sprawą pierwszego w sezonie trafienia Felicio Browna oraz gola z rzutu karnego Adnana Kovacevicia. W drugiej połowie gospodarze przejęli inicjatywę, rywale próbowali nastawiać się na kontratak, ale nawet dość znaczna przewaga nie dała Arce wyrównania, a tylko jedna bramkę Rafała Siemaszki. Ponadto trzeba nadmienić, że był to dość brutalny mecz – sędzia często przebywał spotkanie gwizdkiem i musiał karać piłkarzy – przełożyło się to na trzy żółte kartki dla piłkarzy gospodarzy i jedną dla gości. Poza tym, to czwarty mecz tej kolejki zakończony wynikiem 2:1.

Bramki:

74’ Rafał Siemaszko – 28’ Felicio Brown, 45+2’ Adnan Kovacević (rzut karny)

Żółte kartki:

3’ Damian Zbozień, 65’ Michał Janota, 76’ Adam Deja – 17’ Jakub Żubrowski

Arka: Pavels Steinbors – Damian Zbozień, Luka Marić, Frederik Helstrup, Adam Marciniak – Michał Nalepa (66’ Rafał Siemaszko), Adam Deja, Luka Zarandia, Michał Janota, Maksymilian Banaszewski (65’ Nabil Aankour) – Maciej Jankowski

Korona: Michał Miśkiewicz – Bartosz Rymaniak, Adnan Kovacević, Ognjen Gnjatić – Matej Pucko, Jakub Żubrowski, Oliver Petrak, Michael Gardawski (43’ Łukasz Kosakiewicz) – Marcin Cebula (71’ Piotr Malarczyk), Ivan Jukić, Felicio Brown (84’ Maciej Górski)

Wisła Płock – Legia Warszawa 0:1 (0:0)

W rundzie jesiennej w meczu przeciwko Wiśle rozgrywanym na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej piłkarze Legii Warszawa ponieśli najwyższą w tym sezonie porażkę – 1:4. Tym razem mieli więc coś do udowodnienia rywalom i udało im się to całkiem nieźle. Nie był to porywający mecz, nie było w nim wielu sytuacji bramkowych, ale decydującego gola zdobył głową – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego – Artur Jędrzejczyk. Obrońca Legii Warszawa jest specjalistą od takich sytuacji i to się dzisiaj przydało ekipie „Wojskowych”. Wynik dla gości mógł być trochę bardziej okazały, ale duże brawa należą się bramkarzowi płocczan – Thomasowi Dahne.

Bramki:

65’ Artur Jędrzejczyk

Żółte kartki:

51’ Damian Rasak – 38’ Andre Martins

Wisła: Thomas Dahne – Igor Łasicki, Alan Uryga, Adam Dźwigała, Angel Garcia – Arieł Borysiuk, Jakub Łukowski (67’ Nico Varela), Damian Rasak (69’ Oskar Zawada), Dominik Furman, Giorgi Merebashvili – Ricardinho (84’ Grzegorz Kuświk)

Legia: Radosław Majecki – Michał Kucharczyk (60’ Salvador Agra), William Remy, Artur Jędrzejczyk, Adam Hlousek – Cafu, Andre Martins, Marko Vesović, Sebastian Szymański (83’ Kasper Hamalainen), Dominik Nagy (90’ Iuri Medeiros) – Sandro Kulenović

Górnik Zabrze – Wisła Kraków 2:0 (2:0)

Miał być wielki powrót na Reymonta wracającego do Polski po kilkunastu latach Jakuba Błaszczykowskiego. Piłkarze ze stolicy Małopolski mieli pokazać, że drużyna, której proces ratowania jest w toku na pewno nie zawiedzie. Nie do końca to wyszło. Gol z 1. minuty Rafała Wolsztyńskiego jeszcze nie został uznany z racji na pozycję spaloną, ale dwa trafienia debiującego w Górniku Mateusza Matrasa zostały już zdobyte w przepisowy sposób i Górnik pewnie wyszedł na prowadzenie. W całym meczu Wisła nie miała wiele do powiedzenia – gospodarze po przerwie zimowej pokazali, że są głodni gry i szybko będą chcieli opuścić niewygodne dolne rejony tabeli. Trudno powiedzieć co z Wisłą – miejmy nadzieję, że jest to tylko falstart, a „Biała Gwiazda” w kolejnych meczach pokaże prawdziwą wartość.

Bramki:

11’ 37’ Mateusz Matras

Żółte kartki:

16’ Adam Orn Arnason, 26’ Paweł Bochniewicz – 84’ Matej Palcić

Górnik: Martin Chudy – Adam Orn Arnason (90+3’ Dani Suarez), Przemysław Wiśniewski, Paweł Bochniewicz, Michał Koj – Mateusz Matras (82’ Szymon Matuszek), Łukasz Wolsztyński (70’ Ioannis Mystakidis), Szymon Żurkowski, Valeriane Gvilia, Jesus Jimenez – Igor Angulo

Wisła: Mateusz Lis – Matej Palcić, Maciej Sadlok, Marcin Wasilewski, Rafał Pietrzak – Vullnet Basha, Patryk Plewka, Jakub Błaszczykowski, Krzysztof Drzazga (69’ Kamil Wojtkowski), Sławomir Peszko (80’ Maciej Śliwa) – Marko Kolar (89’ Łukasz Burliga)

M Drużyna MR Z R P B+ B- B= Punkty
1. Lechia Gdańsk 21 13 6 2 36 18 +18 45
2. Legia Warszawa 21 12 6 3 35 20 +15 42
3. Jagiellonia Białystok 21 10 6 5 36 28 +8 36
7. Korona Kielce 21 9 7 5 27 24 +3 34
4. Lech Poznań 21 10 3 8 33 25 +8 33
5. Pogoń Szczecin 21 9 4 8 29 26 +3 31
6. Piast Gliwice 21 8 7 6 28 25 +3 31
8. Cracovia 21 8 6 7 22 22 0 30
9. Wisła Kraków 21 8 5 8 33 31 +2 29
10. Zagłębie Lubin 21 8 3 10 33 33 0 27
11. Arka Gdynia 21 6 7 8 31 30 +1 25
12. Śląsk Wrocław 21 5 6 10 29 30 -1 21
13. Miedź Legnica 21 5 6 10 21 38 -17 21
14. Wisła Płock 21 4 8 9 30 38 -8 20
15. Górnik Zabrze 21 4 8 9 25 37 -12 20
16. Zagłębie Sosnowiec 21 2 6 13 24 47 -23 12
Radosław Kępys
O Radosław Kępys 668 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*