LOTTO Ekstraklasa: 3xL na czele tabeli, Cracovia kończy rok na fali

Foto: Wikipedia

Za nami ostatnia kolejka gier LOTTO Ekstraklasy w 2018 roku! Teraz piłkarze udadzą się na dłuższą przerwę. Chyba najmniej cieszą się z niej piłkarze Cracovii, która w 20. kolejce odniosła czwarte zwycięstwo z rzędu. Dobrze też idzie Lechowi Poznań. Na przeciwległym biegunie Górnik Zabrze i Zagłębie Sosnowiec. Ta ostatnia drużyna mocno postraszyła jednak Legię Warszawa!

Pogoń Szczecin – Śląsk Wrocław 2:1 (0:1)

Pogoń zachwyca na własnym stadionie, gdzie wygrała po raz 7. z rzędu i nadal plasuje się w czołowej „8-ce” LOTTO Ekstraklasy. Mecz przedświątecznej kolejki zaczął się jednak dla „Portowców” w najgorszy możliwy sposób, bo tuż przed przerwą gola dla rywali strzelił były zawodnik klubu ze Szczecina – Marcin Robak. W drugiej połowie gospodarze przejęli jednak inicjatywę, zaczęli wreszcie tworzyć sobie okazje, które na bramki zamienili Kamil Drygas i Iker Guarrotxena. Mimo, że dla tego pierwszego był to już siódmy gol w tym sezonie, to jednak… dopiero pierwszy zdobyty z gry. Na przerwę zimową „Portowcy” ruszają w dużo lepszych humorach.

Bramki:

67’ Kamil Drygas, 73’ Iker Guarrotxena – 45+1’ Marcin Robak

Żółte kartki:

44’ Zvonimir Kozulj – 18’ Łukasz Broź, 44’ Farshad Ahmadzadeh, 51’ Robert Pich, 84’ Daniel Szczepan

Pogoń: Łukasz Załuska – David Stec, Sebastian Walukiewicz, Mariusz Malec, Hubert Matynia – Kamil Drygas, Tomas Podstawski, Spas Delev (66’ Soufian Benyamina), Zvonimir Kozulj (62’ Sebastian Kowalczyk), Radosław Majewski – Iker Guarrotxena (90+1’ Dawid Błanik)

Śląsk: Jakub Słowik – Łukasz Broź, Mariusz Pawelec, Wojciech Golla, Paweł Kucharczyk – Jakub Łabojko, Augusto (39’ Damian Gąska), Farshad Ahmadzadeh (82’ Daniel Łuczak), Arkadiusz Piech (74’ Daniel Szczepan), Robert Pich – Marcin Robak

Zagłębie Sosnowiec – Legia Warszawa 2:3 (1:0)

Zagłębie po raz kolejny w tym sezonie walczy twardo o punkty i po raz kolejny zostaje na lodzie. Mecz świetnie otworzył Piotr Polczak, strzelając gola głową i do końca pierwszej części gry wynik  się nie zmienił. W drugiej odsłonie już po dwóch minutach wyrównał William Remy, a potem wbrew mądrości o napastniku we własnym polu karnym postąpił Carlitos i pokonał swojego bramkarza samobójczym golem. Wtedy w Sosnowcu poczuli taką euforię, że… tuż koło 70. minuty odpalili fajerwerki. Czy to Sylwester? Nie wiadomo, w każdym razie radość była przedwczesna. Gole Hlouska i Kulenovicia uratowały Legię, która dzięki zwycięstwu – przynajmniej do meczu Lechii – awansowała na fotel lidera.

Bramki:

8’ Piotr Polczak, 49’ Carlitos (samobójczy) – 47’ William Remy, 84’ Adam Hlousek, 88’ Sandro Kulenović

Żółte kartki:

90+3’ Adam Banasiak – 43’ Dominik Nagy, 62’ Sandro Kulenović

Zagłębie: Dawid Kudła – Michael Heinloth, Piotr Polczak, Mateusz Cichocki, Patrik Mraz – Bartłomiej Babiarz (69’ Dejan Vokić), Sebastian Milewski (90+7’ Arkadiusz Jędrych), Konrad Wrzesiński, Szymon Pawłowski, Zarko Udovicić – Vamara Sanogo (80’ Adam Banasiak)

Legia: Radosław Majecki – Paweł Stolarski (46’ Sandro Kulenović), Mateusz Wieteska, William Remy, Adam Hlousek – Michał Kucharczyk, Cafu, Andre Martins (90+4’ Inaki Astiz), Dominik Nagy – Sebastian Szymański, Carlitos (84’ Jarosław Niezgoda)

Arka Gdynia – Wisła Płock 3:3 (0:2)

Jeśli nie idzie grą w piłkę, spróbuj ze stałych fragmentów gry. Z takiego założenia wyszli początkiem piątkowego meczu piłkarze Wisły Płock, którzy mocno oddali inicjatywę Arce i dwa razy ratował ich Dahne. Potem jednak z rzutu wolnego najpierw pięknego gola zdobył Dominik Furman, później bramkę dołożył Oskar Zawada. Cóż z tego, po przerwie nastąpił zwrot sytuacji i po golu Dancha oraz dwóch trafieniach Michała Janoty było już  3:2. Szczególnie drugie trafienie ofensywnego piłkarza Arki było pięknej urody, gdyż przyjął on piłkę na skraju pola karnego i uderzył w samo okienko bramki rywali. Punkt zespołowi z Płocka w końcówce uratował jednak Alan Uryga. Bez wątpienia najciekawsze pożegnanie roku w tej kolejce nastąpiło w Gdyni!

Bramki:

48’ Adam Danch, 62’ 84’ Michał Janota (pierwsza bramka z rzutu karnego) – 29’ Dominik Furman, 35’ Oskar Zawada, 89’ Alan Uryga

Żółte kartki:

7’ Rafał Siemaszko – 36’ Oskar Zawada, 45’ Calo Oliveira

Arka: Pavels Steinbors – Damian Zbozień, Luka Marić, Frederik Helstrup, Adam Marciniak – Michał Nalepa, Michał Janota, Adam Deja (46’ Adam Danch) – Luka Zarandia, Rafał Siemaszko (83’ Jan Łoś), Nabil Aankour (46’ Mateusz Młyński)

Wisła: Thomas Dahne – Igor Łasicki, Adam Dźwigała, Alan Uryga, Patryk Stępiński – Damian Szymański, Dominik Furman, Jakub Łukowski (84’ Karol Angielski), Ricardinho, Calo Oliveira (59’ Damian Rasak) – Oskar Zawada (78’ Cezary Stefańczyk)

Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok 1:1 (1:1)

Koniec piłkarskiego roku to najlepsza informacja dla Jagiellonii, która nie wygrała już trzeci raz z rzędu – dwa razy remisując, a w międzyczasie przegrywając. Identyczna sytuacja dotknęła Piasta, ale zespół z Górnego Śląska nie jest tak nastawiony na walkę o wyższe cele, jak rywale. W piątek podopieczni Ireneusza Mamrota nawet przegrywali, ale szybko wyrównał Karol Świderski. Na zdobycie dwóch bramek oba zespoły potrzebowały tylko sześciu minut i wydawało się, że to może być bramkostrzelny mecz. Faktycznie, jedni i drudzy mieli swoje okazje w drugiej połowie, ale ostatecznie wynik się już nie zmienił.

Bramki:

17’ Tom Hateley – 23’ Karol Świderski

Żółte kartki:

78’ Uros Korun – 44’ Taras Romanczuk, 64’ Bartosz Kwiecień

Piast: Frantisek Plach – Martin Konczkowski, Uros Korun, Aleksandar Sedlar, Mikkel Kirkeskov – Marcin Pietrowski (37’ Tomasz Mokwa), Tom Hateley, Jorge Felix (73’ Gerard Badia), Patryk Dziczek, Joel Valencia – Michal Papadopoulos (81’ Piotr Parzyszek)

Jagiellonia: Grzegorz Sandomierski – Łukasz Burliga, Ivan Runje, Nemanja Mitrović, Bodvar Bodvarsson – Taras Romanczuk, Przemysław Frankowski (65’ Arvydas Novikovas), Martin Pospisil, Bartosz Kwiecień (69’ Marko Poletanović), Guilherme – Karol Świderski (81’ Cilian Sheridan)

Wisła Kraków – Lech Poznań 0:0 (0:0)

Lech popsuł Wiśle święto. Przy Reymonta zameldowali się nowi właściciele klubu (na razie na pieniądze trzeba poczekać), ale oglądali porażkę swojej drużyny z Lechem Poznań, który rok kończy trzema zwycięstwami bez straty bramki z rzędu. W piątkowym meczu obie drużyny miały szansę na bramki, ale udało się to na kwadrans przed końcem tylko Pedro Tibie, do którego trafiła piłka po zablokowanej próbie Macieja Makuszewskiego. Portugalczyk długo się nie zastanawiał i płaskim strzałem nie dał szans Lisowi. Dzięki wygranej „Kolejorz” już jest 4. Czy wiosną poznaniacy na dobre zgłoszą się do walki o tytuł? W stolicy Wielkopolski czekają już na niego dobrych kilka lat.

Bramki:

75’ Pedro Tiba

Wisła: Mateusz Lis – Jakub Bartkowski, Marcin Wasilewski, Zoran Arsenić, Rafał Pietrzak – Vullnet Basha (62’ Patryk Plewka), Tibor Halilović, Kamil Wojtkowski (86’ Maciej Śliwa), Dawid Kort (90+4’ Matej Palcić), Martin Kostal – Marko Kolar

Lech: Matus Putnocky – Marcin Wasielewski, Thomas Rogne, Nikola Vujadinović, Volodymyr Kostevych – Tymoteusz Klupś (83’ Piotr Tomasik), Pedro Tiba, Łukasz Trałka, Maciej Makuszewski – Joao Amaral (90+4’ Hubert Sobol), Cristian Gytkjaer (76’ Paweł Tomczyk)

Korona Kielce – Miedź Legnica 0:0 (0:0)

Kończące rok w Kielcach spotkanie Korony z Miedzią nie porwało kibiców. Był to taki typowy bezbramkowy remis dwóch drużyn LOTTO Ekstraklasy. Więcej z gry – szczególnie w drugiej połowie – miała jednak Miedź i gdyby nie Michał Miśkiewicz, który świetnie spisywał się w bramce kielczan, pewnie to goście wyjechaliby na Święta w dobrych humorach. Tymczasem ani jedni, ani drudzy nie mogą być usatysfakcjonowani. Miedź nadal znajduje się w dolnej połowie tabeli i będzie pewnie walczyć o utrzymanie, a Korona mimo dobrego sezonu w ostatnich meczach spuściła z tonu.

Żółte kartki:

65’ Ivan Marquez, 89’ Jakub Żubrowski – 34’ Aleksandar Milijković, 56’ Adrian Purzycki

Korona: Michał Miśkiewicz – Michael Gardawski, Adnan Kovacević, Ivan Marquez – Ken Kallaste (69’ Felicio Brown), Jakub Żubrowski, Mateusz Możdżeń, Bartosz Rymaniak – Zlatko Janjić (75’ Marcin Cebula), Vato Arveladze (69’ Elhadji Pape Diaw), Elia Soriano

Miedź: Anton Kanibolotsky – Grzegorz Bartczak, Kornel Osyra, Aleksandar Milijković – Paweł Zieliński, Borja Fernandez, Adrian Purzycki, Juan Camara – Henrik Ojamaa (89’ Omar Santana Cabrera), Petteri Forsell, Mateusz Szczepaniak (75’ Mateusz Piątkowski)

Zagłębie Lubin – Cracovia 1:2 (1:0)

Kto wie, jak skończyłby się ten mecz, gdyby nie czerwona kartka dla bramkarza gospodarzy Dominika Hładuna z 67. minuty meczu. Do tego momentu Zagłębie grało bardzo dobrze, prowadząc po golu jeszcze z pierwszej części gry Bartosza Kopacza. Potem jednak Cracovia wyczuła swój moment i ruszyła do ataków. Dość niepewny w bramce Piotr Leciejewski skapitulował po uderzeniu Javiego Hernandeza i dość kuriozalnym samobójczym golu Macieja Dąbrowskiego. Gdyby wziąć pod uwagę ostatnie 5 spotkań, Cracovia jest razem z Legią najlepszą drużyną ligi – cztery razy wygrała i tylko raz zremisowała. Mimo tego do poziomu grupy mistrzowskiej brakuje jeszcze  dwóch punktów.

Bramki:

11’ Bartosz Kopacz – 78’ Javi Hernandez, 82’ Maciej Dąbrowski (samobójczy)

Żółte kartki:

43’ Bartłomiej Pawłowski, 85’ Sasa Balić – 90+3’ Airam Cabrera

Czerwona kartka:

67’ Dominik Hładun

Zagłębie: Dominik Hładun – Bartosz Kopacz, Maciej Dąbrowski, Damian Oko, Sasa Balić – Bartosz Ślisz (88’ Jakub Mares), Filip Starzyński, Filip Jagiełło – Bartłomiej Pawłowski, Patryk Tuszyński (78’ Adam Matuszczyk), Damjan Bohar (70’ Piotr Leciejewski)

Cracovia: Michal Pesković – Cornel Rapa, Michał Helik, Michal Siplak, Kamil Pestka – Janusz Gol, Sebastian Strózik (41’ Airam Cabrera), Damian Dąbrowski, Javi Hernandez, Mateusz Wdowiak – Filip Piszczek (60’ Vinicius)

Lechia Gdańsk – Górnik Zabrze 4:0 (1:0)

Lechia pokazała, jak powinna grać drużyna lidera LOTTO Ekstraklasy z ekipą, która znajduje się w ogonie ligowej tabeli. Inna sprawa, że Lechia miała dziś bardzo ułatwione zadanie, tak naprawdę przy każdej bramce wykorzystując głupie i niepotrzebne błędy obrony Górnika. Mimo, że zabrzanie też mieli swoje okazje, dziś byli wyjątkowo nieskuteczni i nawet nie postarali się o bramkę honorową. Misja utrzymania w lidze Górnika w tym sezonie może być bardzo trudna. Coraz lepiej gra Miedź, ostatnio z dołu szybko w górę wydostała się Cracovia i to chyba zespół Marcina Brosza – obok Zagłębia Sosnowiec – jest w tej chwili naczelnym kandydatem do tego niechlubnego tytułu.

Bramki:

14’ Artur Sobiech, 51’ Rafał Wolski, 55’ Filip Mladenović, 72’ Flavio Paixao

Żółte kartki:

39’ Rafał Wolski – 46’ Adam Wolniewicz, 75’ Szymon Matuszek

Lechia: Dusan Kuciak – Joao Nunes, Michał Nalepa, Błażej Augustyn, Filip Mladenović – Tomasz Makowski, Rafał Wolski (64’ Konrad Michalak), Jarosław Kubicki – Flavio Paixao, Artur Sobiech (71’ Jakub Arak), Lukas Haraslin (82’ Egy Vikri)

Górnik: Tomasz Loska – Adam Wolniewicz, Michał Koj, Paweł Bochniewicz, Adrian Gryszkiewicz – Kamil Zapolnik (68’ Łukasz Wolsztyński), Szymon Matuszek (82’ Adam Ryczkowski), Szymon Żurkowski, Jesus Jimenez – Marcin Urynowicz (46’ Maciej Ambrosiewicz), Igor Angulo

M Drużyna MR Z R P B+ B- B= Punkty
1. Lechia Gdańsk 20 12 6 2 34 17 +17 42
2. Legia Warszawa 20 11 6 3 34 20 +14 39
3. Lech Poznań 20 10 3 7 32 23 +9 33
4. Jagiellonia Białystok 20 9 6 5 33 28 +5 33
5. Pogoń Szczecin 20 9 4 7 28 24 +4 31
6. Piast Gliwice 20 8 7 5 27 23 +4 31
7. Korona Kielce 20 8 7 5 25 23 +2 31
8. Wisła Kraków 20 8 5 7 33 29 +4 29
9. Cracovia 20 7 6 7 20 21 -1 27
10. Arka Gdynia 20 6 7 7 30 28 +2 25
11. Zagłębie Lubin 20 7 3 10 31 32 -1 24
12. Miedź Legnica 20 5 6 9 21 35 -14 21
13. Wisła Płock 20 4 8 8 30 37 -7 20
14. Śląsk Wrocław 20 4 6 10 27 30 -3 18
15. Górnik Zabrze 20 3 8 9 23 37 -14 17
16. Zagłębie Sosnowiec 20 2 6 12 24 45 -21 12

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 621 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*