Lech Poznań bije klubowy rekord XXI wieku

Foto: Wikimedia Commons

Lech Poznań po mistrzostwo kraju sięgał w sezonach 2009/2010 i 2014/2015. Wtedy Poznaniacy zostawiali za sobą całą polską czołówkę. Jest jednak pewien rekord XXI wieku, który poznański klub pobił dopiero na początku tego sezonu, a zwiastuje to, że podopieczni Ivana Djurdjevicia będą bardzo groźni.

O jaki rekord chodzi? Ekipa z Wielkopolski wygrała trzy pierwsze spotkania sezonu. Takiego wyniku Lech nie uzyskał jeszcze po 2000 roku. Dotychczas najlepsze osiągnięcie to 7 punktów z sezonów 2011/2012 i 2012/2013. Nawet wtedy, gdy klub sięgał po mistrzostwo Polski, w trzech pierwszych kolejkach uzyskał 6 i 4 punkty. W tym sezonie najpierw wygrał spotkanie z Wisłą Płock 2:1, potem pokonał 2:0 Cracovię, a w ostatniej kolejce wygrał 1:0 z niepokonanym Śląskiem Wrocław.

Najlepsza w ogóle seria Lecha Poznań sięga sezonu 1992/1993, o czym po ostatnim meczu przypomniała oficjalna strona klubu. Wtedy to Lech wygrał sześć pierwszych meczów, a niepokonany był w pierwszych czternastu spotkaniach. W tamtym sezonie za zwycięstwo w meczu dawano jeszcze 2 punkty, więc w tych wszystkich meczach poznaniacy zdobyli tylko 23 punkty.  Wtedy to w 34 spotkaniach Lech uzyskał 47 punktów i na finiszu wyprzedził Legię Warszawa i ŁKS Łódź, którzy uzyskali… tyle samo punktów.

Co czeka drużynę Ivana Djurdjevicia w tym sezonie? Patrząc na to, że „Kolejorz” dalej liczy się w grze o Ligę Europy i mecze odbywają się co trzy dni, kiedyś może przyjść kryzys. W kolejnym spotkaniu ekipa wybiera się do Sosnowca i tam na pewno będzie faworytem. Potem przyjdą cięższe spotkania – z Wisłą Kraków i Zagłębiem Lubin. Jeśli jednak Lech zostanie niepokonany, możemy w tym sezonie naprawdę oglądać dominację podopiecznych Ivana Djurdjevicia.

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 454 artykuły
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*