Jerzy Brzęczek poznał rywali w boju o EURO 2020

foto: Flickr

Wszystko jasne. Po wczorajszym losowaniu grup eliminacji Euro 2020, reprezentacja Polski znalazła się w grupie G. Za rywali mieć będzie: Austrię, Izrael, Słowenię, Macedonię oraz Łotwę. Jeśli do niezbyt wyrafinowanego poziomu sportowego naszych rywali dodamy fakt, że z każdej eliminacyjnej grupy, na Euro pojadą po dwie najlepsze drużyny, awans na ten turniej wydaje się niemal obowiązkiem. Eliminacyjną karuzelę zaczniemy 21 marca, wyjazdowym spotkaniem z Austrią.

Przynajmniej w teorii wydaje się, że to właśnie z podopiecznymi Franco Fody, powinniśmy bić się o prawo do udziału w mistrzostwach Europy. W swym składzie, posiadają oni wielu klasowych zawodników z Marko Arnautoviciem i Davidem Alabą na czele. To nie będzie zresztą pierwszy pojedynek z reprezentacją Austrii w ramach eliminacji. W pamięci polskich kibiców, z pewnością zapisały się mecze w ramach …eliminacji Mistrzostw Świata 2006. W obu spotkaniach kadra Pawła Janasa, zdołała dwukrotnie pokonać Austriaków. Z tym rywalem, los zetknął nas także podczas EURO 2008. Na tamtym turnieju, Polacy zremisowali z naszym przyszłym rywalem 1:1. Bramka dla Austrii, padła po rzucie karnym wywalczonym w ostatnich minutach tego spotkania. Trzeba sobie jednak powiedzieć otwarcie: remis w tamtym pojedynku zawdzięczamy raczej fenomenalnej formie Artura Boruca niż naszej grze. Golkiper naszej kadry był niemiłosiernie bombardowany przez austriackich piłkarzy, lecz wychodził cało nawet z najbardziej wydawałoby się przegranych sytuacji. Miejmy nadzieję, że mecze z Austrią w tych eliminacjach, potoczą się pod dyktando polskich piłkarzy. Nieco pikanterii meczom z drużyną austriacką, może dodać fakt, że obecny selekcjoner naszej kadry: Jerzy Brzęczek na austriackich boiskach spędził łącznie pięć lat, reprezentując barwy Tirolu Insbruck, LASK Linz czy Sturmu Graz. Oby doświadczenie naszego trenera z tamtych boisk, przełożyło się na pozytywne wyniki osiągane z tym rywalem.

Do łatwych, nie muszą należeć także wyjazdowe mecze z Izraelem czy Macedonią. Choć reprezentacja Izraela nigdy do światowych potęg nie należała, to nie znajdowała się także na samym ogonie futbolowej stawki. Przed własną publicznością, nie będą mieli zamiaru położyć się przed naszymi zawodnikami i oddać meczu bez walki. Ciekawie zapowiadać się mogą także mecze w Skopje. Macedonia to przecież część tak zwanego ,,bałkańskiego kotła”, a wiadomo, że mecze tam zawsze mają nieco wyższą temperaturę, ze względu na niezwykle żywiołowych kibiców.

Niezbyt miło, kojarzyć nam się może za to Słowenia. To właśnie porażka z tym rywalem na stadionie w Ljubljanie, spowodowała, że reprezentacja Polski nie zdołała dostać się na Mistrzostwa Świata w RPA w 2010, a Grzegorz Lato w mało elegancki sposób zrezygnował z dalszej współpracy z Leo Beenhakkerem. To właśnie Słoweńcy udali się na tamten mundial. Po wygranej nad Algierą, remisie z USA i porażką z Anglią, odpadli z turnieju już po fazie grupowej. Obecnie Słoweńcy to wręcz cień tamtej drużyny. Widać, że wciąż szukają oni optymalnej formy.

Ostatnim z rywali reprezentacji Polski, będzie reprezentacja Łotwy.  Łotysze to przede wszystkim sensacyjni uczestnicy EURO 2004. Na rozgrywany w Portugalii turniej, wybrali się oni zresztą kosztem… Polaków, których wyprzedzili w eliminacyjnej grupie, by w barażach okazać się lepszym od reprezentacji Turcji.

Jak więc widać, narzekanie na skład naszych rywali podczas zbliżających się kwalifikacji, byłoby niemal grzechem. Żeby jednak nie zrobiło się zbyt kolorowo, warto wspomnieć, że brak mocnego rywala, może być także w jakimś stopniu zagrożeniem dla podopiecznych Jerzego Brzęczka. Może się ono brać z faktu, że nie przyjdzie nam się mierzyć z przeciwnikami, których pokonanie w jakiś sposób byłoby nieoczekiwane, a przez to mogłoby być niezłym ,,budulcem” pod solidną drużynę. Warto wspomnieć zwycięstwo nad Niemcami, które pozwoliło uwierzyć, że polska piłka może odbić się od dna. Miejmy jednak nadzieję, że za dwa lata nie będziemy musieli dogłębnie analizować klęski i pojawimy się na EURO 2020.

Sebastian Mamajek
O Sebastian Mamajek 83 artykuły
Piłką nożną interesuję się już od ponad 15. Jak łatwo więc policzyć "zjadła" mi ona ponad połowę życia. Od kilku głównym obiektem mojej specyficznej miłości stała się Najlepsza liga Świata, czyli oczywiście polska Ekstraklasa. Uważnie obserwuję zarówno jej lepsze, jak i gorsze momenty.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*