Ekstraklasa: Piast nie oddaje lidera, słaby poziom kolejki

Foto: Wikipedia

Nie ukrywajmy – ostatnie cztery dni z Lotto Ekstraklasą nas nie porwały. W niektórych meczach działo się nawet dość sporo, ale w takich spotkaniach jak hitowe Legii Warszawa z Lechią Gdańsk czy tym bardziej wczorajszym meczu w Krakowie pomiędzy Cracovią i Arką Gdynia można było zgrzytać zębami, bo tego nie za bardzo dało się oglądać.

Wisła Płock  – Korona Kielce 1:2 (0:0)

Początkowo to spotkanie nas nie rozpieszczało. Obie ekipy nie mogły za bardzo znaleźć odpowiedniego rytmu gry. Wszystko zmieniło się, gdy pod koniec pierwszej połowy drugą żółtą kartkę za bezmyślną rymulkę otrzymał Giorgi Merebashvili, czym osłabił swój zespół. Potem Korona zdecydowanie przejęła inicjatywę i w drugiej połowie trafienia zaliczyli Elia Soriano (z rzutu karnego) oraz po raz trzeci w tym sezonie Ivan Jukić. W ostatniej akcji meczu odpowiedział honorowym trafieniem Calo Oliveira. Korona wygrała pierwszy mecz Ekstraklasy od… 13 kwietnia, gdy na wyjeździe pokonała Lecha Poznań w 31. kolejce ubiegłego sezonu. Wisła Płock bardzo słabo weszła w obecne rozgrywki i będzie blisko czerwonej strefy spadkowej.

Bramki:

90+7’ Calo Oliveira – 52’ Elia Soriano, 90+1’ Ivan Jukić

Żółte kartki:

4’ 34’ Giorgi Merebashvili (czerwona), 50’ Dominik Furman, 53’ Cezary Stefańczyk, 64’ Alan Uryga, 90+3’ Adam Dźwigała – 37’ Michael Gardawski, 64’ Piotr Malarczyk, 75’ Łukasz Kosakiewicz

Czerwone kartki:

34’ Giorgi Merebashvili

Wisła: Thomas Dahne – Cezary Stefańczyk (87’ Igor Łasicki), Alan Uryga, Adam Dźwigała, Marcin Warcholak – Damian Szymański, Dominik Furman, Giorgi Merebashvili, Mateusz Szwoch (67’ Oskar Zawada), Nico Varela (80’ Calo Oliveira) – Ricardinho

Korona: Matthias Hamrol – Bartosz Rymaniak, Piotr Malarczyk, Elhadji Pape Diaw, Łukasz Kosakiewicz – Mateusz Możdżeń (46’ Vato Arveladze (85’ Zlatko Janjić)), Jakub Żubrowski, Michael Gardawski (46’ Ken Kallaste), Oliver Petrak, Ivan Jukić – Elia Soriano

Zagłębie Sosnowiec – Pogoń Szczecin 3:0 (1:0)

Myślę, że mimo wszystko mało kto postawiłby, że Pogoń po trzech kolejkach Lotto Ekstraklasy będzie bez punktów. Ba! Szczecinianie nadal nie strzelili w tym sezonie bramki, a w piątek pomogli Zagłębiu Sosnowiec zdobyć pierwsze trzy punkty. Gospodarze wypunktowali gości równo – raz uderzając na początku i dwa razy pod koniec spotkania. Gdyby z tego meczu wyciąć te trzy akcje, właściwie można powiedzieć, że ten mecz był nudny. Pogoń starała się coś zrobić pod bramką rywala, ale tym staraniom daleko było do udanej finalizacji, a Zagłębie zagrało bardzo dobrze w defensywie. Trudno powiedzieć, czy to początek lepszych czasów beniaminka, ale w Sosnowcu spokojnie mogą powiedzieć, że „pierwsze koty za płoty”.

Bramki:

6’ Tomasz Hołota (samobójcza), 85’ Konrad Wrzesiński, 90+7’ Zarko Udovcić

Żółte kartki:

 21’ Nuno Malheiro, 77’ Zarko Udovcić – 47’ Adam Frączczak, 90+1’ Tomasz Hołota, 90+2’ David Stec

Zagłębie S.: David Kudła – Michael Heinloth, Arkadiusz Jędrych, Piotr Polczak, Nuno Malheiro – Dejan Vokić (53’ Adam Kokoszka), Bartłomiej Babiarz, Konrad Wrzesiński, Tomasz Nowak (90+2’ Callum Rzonca), Zarko Udovcić – Junior Torunarigha (61’ Vamara Sanogho)

Pogoń: Łukasz Budziłek – David Niepsuj (46’ David Stec), Sebastian Rudol, Lasha Dvali, Ricardo Nunes – Kamil Drygas (73’ Adrian Benedyczak), Tomasz Hołota, Zvonimir Kozulj, Radosław Majewski, Hubert Matynia (66’ Marcin Listkowski), Adam Frączczak

Piast Gliwice – Zagłębie Lubin 2:1 (1:1)

W Gliwicach – szczególnie przed przerwą – można było zobaczyć bardzo dobre spotkanie. Jedni i drudzy składnie grali piłką, a przy tym dobrze wykonywali założenia taktyczne. Długo wszystko wskazywało, że będzie remis, ale Tom Hateley w 84. minucie spotkania zachował najwięcej spokoju podczas zamieszania na polu karnym i umieścił piłkę w siatce. Szkot pojawił się na boisku ledwie cztery minuty wcześniej. Spotkały się ze sobą dwie niepokonane drużyny i po tym spotkaniu – dość niespodziewanie – z pełną pulą po stronie zdobytych punktów został tylko Piast. Drużyna, która w zeszłym sezonie broniła się przed spadkiem, teraz okupuje szczyt tabeli i przy takiej grze może go szybko nie oddać.

Bramki:

23’ Joel Valencia, 84’ Tom Hateley – 34’ Patryk Tuszyński

Żółte kartki:

45’ Jakub Tosik, 58’ Daniel Dziwniel

Piast: Jakub Szmatuła – Marcin Pietrowski, Aleksandar Sedlar, Jakub Czerwiński, Mikkel Kirkeskov – Patryk Dziczek, Tomasz Jodłowiec, Mateusz Mak (69’ Aleksander Jagiełło), Joel Valencia, Jorge Felix (80’ Tom Hateley) – Michal Papadopoulos (62’ Piotr Parzyszek)

Zagłębie: Dominik Hładun – Alan Czerwiński, Maciej Dąbrowski, Lubomir Guldan, Daniel Dziwniel – Adam Matuszczyk, Jakub Tosik (58’ Mateusz Matras) – Damjan Bohar (69’ Jakub Mares), Filip Starzyński (78’ Bartosz Kopacz), Bartłomiej Pawłowski – Patry Tuszyński

Legia Warszawa – Lechia Gdańsk 0:0 (0:0)

Odkąd Aleksandar Vuković jest w Legii Warszawa – jako piłkarz lub członek sztabu szkoleniowego – było w niej już 20 trenerów. Dziś Serb ponownie poprowadził drużynę, ale był to mecz do zapomnienia. Nie chodzi tu o przegraną, ale o to, jak zaprezentowały się obie jedenastki, które dziś podzieliły się punktami. Legia pierwszy celny strzał na bramkę oddała… po godzinie gry, a przez całe spotkanie oba zespoły stworzyły sobie w sumie po jednej groźnej sytuacji. W pierwszej połowie bardziej przeważała Lechia, w drugiej lepszy futbol pokazała Legia, ale ostatecznie bez gola i z podziałem punktów.

Żółte kartki:

35’ Michał Nalepa, 39’ Michał Mak, 89’ Karol Fila

Legia: Arkadiusz Malarz – Marko Vesović, Mateusz Wieteska, Inaki Astiz, Adam Hlousek (83’ Chris Phillips) – Michał Kucharczyk, Cafu (60’ Dominik Nagy), Krzysztof Mączyński, Sebastian Szymański – Carlitos (46’ Domagoj Antolić), Jose Kante

Lechia: Dusan Kuciak – Paweł Stolarski, Michał Nalepa, Błażej Augustyn, Filip Mladenović – Michał Mak (62’ Karol Fila), Jarosław Kubicki, Daniel Łukasik, Patryk Lipski (76’ Mateusz Sopoćko), Lukas Haraslin (87’ Adam Chrzanowski) – Flavio Paixao

Śląsk Wrocław – Lech Poznań 0:1 (0:0)

Zawodnicy Śląska piłkę do bramki Matusa Putnockiego skierowali… czterokrotnie, ale żadne z tych trafień nie zostało uznane, ze względu na pozycję spaloną. To zapewne ewenement w historii Ekstraklasy, ale faktycznie gospodarze mieli olbrzymie kłopoty z ustawieniem swojej gry w ataku. Mecz – delikatnie mówiąc – nie powalił. Mało było podbramkowych sytuacji, dużo chaosu w środku pola, ale gdy w 83. minucie piłkę w polu karnym rywali otrzymał Pedro Tiba, nawet na chwilę się nie zawahał i precyzyjnie uderzył pod poprzeczkę, co dało pierwsze i jak się okazało jedyne trafienie w tym spotkaniu.

Bramki:

83’ Pedro Tiba

Żółte kartki:

87’ Mateusz Radecki, 90+4’ Augusto – 72’ Łukasz Trałka, 85’ Cristian Gytkjaer

Śląsk: Jakub Słowik – Kamil Dankowski, Piotr Celeban, Wojciech Golla, Mateusz Cholewiak – Augusto, Maciej Pałaszewski, Farshad Ahmadzadeh, Michał Chrapek (71’ Damian Gąska), Robert Pich (85’ Mateusz Radecki) – Arkadiusz Piech (63’ Marcin Robak)

Lech: Matus Putnocky – Maciej Orłowski, Thomas Rogne, Vernon De Marco – Tymoteusz Klupś (71’ Kamil Jóźwiak), Łukasz Trałka, Mihai Radut (56’ Tomasz Cywka), Piotr Tomasik, Joao Amaral (76’ Paweł Tomczyk) – Pedro Tiba, Christian Gytkjaer

Jagiellonia Białystok – Wisła Kraków 1:0 (0:0)

Jagiellonia była dużo lepsza w tym spotkaniu i zasłużenie wygrała z Wisłą. Choć nie był to porywający mecz, to były momenty, które zdecydowały o tym, jak się zakończył. Najpierw w pierwszej połowie dwóch zmian po kontuzjach swoich piłkarzy musiał dokonać Ireneusz Mamrot. Jednak rywale jeszcze bardziej potrafili skomplikować sobie sytuacje, gdy czerwoną kartkę tuż po przerwie zobaczył Buchalik. Kilkadziesiąt sekund później padł gol, który został początkowo zapisany Bezjakowi, a chyba należał się Novikovasovi, bo to po strzale Litwina, a nie dobitce Słowaka piłka jako pierwsza przekroczyła linię bramkową. Po pierwszej porażce z Lechią, drużyna Jagiellonii pokazuje, że można łączyć grę w europejskich pucharach z ligą i sprawiać naprawdę dobre wrażenie.

Bramki:

60’ Roman Bezjak

Żółte kartki:

45+1’ Ivan Runje – 81’ Zdenek Ondrasek

Czerwone kartki:

57’ Michał Buchalik

Jagiellonia: Marian Kelemen – Łukasz Burliga (30’ Jakub Wójcicki), Ivan Runje, Lukas Klemenz, Guillherme – Mateusz Machaj (71’ Rafał Grzyb), Taras Romanchuk, Martin Pospisil – Karol Świderski (44’ Przemysław Frankowski), Roman Bezjak, Arvydas Novikovas

Wisła: Michał Buchalik – Jakub Bartkowski, Marcin Wasilewski, Maciej Sadlok, Rafał Pietrzak – Vullnet Basha, Jesus Imaz, Rafał Boguski (84’ Marko Kolar), Dawid Kort (77’ Kamil Wojtkowski), Patryk Małecki (59’ Mateusz Lis) – Zdenek Ondrasek

Miedź Legnica – Górnik Zabrze 1:3 (1:0)

Chyba pierwszy mecz w tym sezonie, w którym tak mocno odwróciła się sytuacja. Przez całą pierwszą połowę to legniczanie przeważali i prowadzili grę, stwarzają sobie raz po raz dobre okazje, a w końcu jedną z nich na bramkę zamienił Mateusz Piątkowski. Druga połowa też zaczęła się od przewagi gospodarzy, ale potem strzelali już tylko „Górnicy”. Ozdobą meczu była bramka wyrównująca Daniego Suareza, który po ładnym przyjęciu uderzył z woleja, bez szans dla Łukasza Sapeli. Bramki Angulo i Żurkowskiego dopełniły dzieła, ale faktem jest, że klub z Górnego Śląska w tym sezonie nie zachwyca i zdobywa punkty w meczach, w których jest raczej drużyną słabszą. Po pucharowej przygodzie w Zabrzu mogą jednak nabrać wiatru w żagle.

Bramki:

27’ Mateusz Piątkowski – 73’ Dani Suarez, 77’ Igor Angulo, 88’ Szymon Żurkowski

Żółte kartki:

83’ Adrian Purzycki – 25’ Dani Suarez, 68’ Szymon Żurkowski

Miedź: Łukasz Sapela – Grzegorz Bartczak (60’ Francisco Cruz), Jonathan De Amo, Tomislav Bozić, Frank Adu Kwame (84’ Petteri Forsell) – Omar Santana Cabrera, Adrian Purzycki, Marquitos – Wojciech Łobodziński (74’ Henrik Ojamaa), Mateusz Piątkowski, Fabian Piasecki

Górnik: Tomasz Loska – Kacper Michalski, Przemysław Wiśniewski, Dani Suarez, Adrian Gryszkiewicz – Daniel Smuga (86’ Adam Wolniewicz), Szymon Matuszek, Szymon Żurkowski, Daniel Liszka (19’ Konrad Nowak (66’ Marcin Ambrosiewicz)) – Jesus Jimenez, Igor Angulo

Cracovia – Arka Gdynia 0:0 (0:0)

Poniedziałkowe mecze w Ekstraklasie raczej rzadko są widowiskami. Ten mecz według wielu obserwatorów i użytkowników Twittera został uznany najgorszym w tym sezonie. Jesteśmy dopiero w 3. kolejce, ale już można powiedzieć, że będzie on jednym z kandydatów do tego miana. Groźnych akcji jak na lekarstwo, podobnie jak cennych podań i składnej gry. Wszystko dopełnił gorzki wynik 0:0, który nie był satysfakcjonujący dla obu drużyn, ale jakoś przez 90 minut nie robiły one zbyt wiele, by powalczyć o pełną pulę.

Żółte kartki:

90’ Cornel Rapa – 23’ Dawid Sołdecki, 26’ Luka Zarandia

Cracovia: Maciej Gostomski – Cornel Rapa, Michał Helik, Oleksiy Dytyatev, Diego – Milan Dimun, Sebastian Strózik (83’ Mateusz Wdowiak), Marcin Budziński, Javi Hernandez, Elady (46’ Jakub Serafin) – Gerard Oliva (30’ Filip Piszczek)

Arka: Pavels Steinbors – Damian Zbozień, Luka Marić, Frederik Helstrup, Adam Marciniak – Andriy Bogdanov (83’ Goran Cvijanović), Dawid Sołdecki, Luka Zarandia (52’ Maciej Jankowski), Michał Janota, Nabil Aankour (71’ Rafał Siemaszko) – Aleksandar Kolev

M Drużyna MR Z R P B+ B- B= Punkty
1. Piast Gliwice 3 3 0 0 6 2 +4 9
2. Lech Poznań 3 3 0 0 5 1 +4 9
3. Zagłębie Lubin 3 2 0 1 6 4 +2 6
4. Jagiellonia Białystok 3 2 0 1 3 1 +2 6
5. Górnik Zabrze 3 1 2 0 5 3 +2 5
6. Lechia Gdańsk 3 1 1 1 2 1 +1 5
7. Śląsk Wrocław 3 1 1 1 4 3 +1 4
8. Korona Kielce 3 1 1 1 4 4 0 4
9. Wisła Kraków 3 1 1 1 2 2 0 4
10. Legia Warszawa 3 1 1 1 3 4 -1 4
11. Zagłębie Sosnowiec 3 1 0 2 5 4 +1 3
12. Miedź Legnica 3 1 0 2 3 5 -2 3
13. Arka Gdynia 3 0 2 1 0 2 -2 2
14. Wisła Płock 3 0 1 2 3 5 -2 1
15. Cracovia 3 0 1 2 1 5 -4 1
16. Pogoń Szczecin 3 0 0 3 0 6 -6 0
Radosław Kępys
O Radosław Kępys 189 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*