Czekamy na Australian Open. Rekordowe zarobki i polska czwórka w singlu

Foto: Wikipedia

Przed nami do rozdania pierwszy tenisowy Wielki Szlem 2019 roku! W Australian Open czekają na kibiców najlepsi tenisiści i najlepsze tenisistki świata , ale też duże pieniądze dla grających, które w tym roku osiągnęły rekordową wartość. My cieszymy się przede wszystkim z występu polskiej czwórki w singlu – Magdy Linette, Iga Świątek, Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak.

Wokół turnieju – duża kasa do zgarnięcia

W grudniu 2018 roku ogłoszono, że pierwszy wielkoszlemowy turniej 2019 roku będzie rekordowy pod względem płac dla grających. Wszyscy uczestnicy, którzy zawitają do Melbourne będą mieli między siebie do podzielenia 60,5 miliona dolarów australijskich, czyli ponad 42 miliony dolarów amerykańskich. Jest to wzrost o 10% w porównaniu z poprzednim rokiem. Zwycięzcy turniejów singlowych zarobią najwięcej – podniosą z kortu 4,5 miliona dolarów australijskich. Czyli ponad 3 200 000 dolarów.

Z drugiej strony, gdy zobaczymy na inne turnieje Wielkiego Szlema, te kwoty nie wygląda zbyt imponująco. We French Open 2018 do podziału było ponad 45 milionów dolarów, w Wimbledonie ponad 20 milionów dolarów, a w US Open ponad 50 milionów dolarów. Oczywiście we Francji kwotę do podziału liczono w euro, a w Wielkiej Brytanii w funtach, ale po przeliczeniu to są tego rodzaju kwoty. Australijski „Grand Slam” jest więc tym najbardziej „ubogim”, ale i tak tytuł w nim zdobyty jest niezwykle cenny – poza tym dobre otwarcie sezonu powoduje, że w kolejnych turniejach gra się dużo łatwiej.

Linette z wielkoszlemową triumfatorką, Świątek z czwartą rakietą Rumunii

Niezwykle trudne losowanie spotkało Magdę Linette. Polka w pierwszym spotkaniu turnieju zagra ze zwyciężczynią US Open 2018 – Japonką Naomi Osaką, która została pierwszą reprezentantką swojego kraju z wielkoszlemowym tytułem. Obie panie spotkały się w zeszłym roku właśnie tuż przed wygraną przez Japonkę imprezą podczas turnieju WTA International w Waszyngtonie, kiedy to Polka okazała się lepsza, wygrywając 6:2, 3:6, 6:3. W tym sezonie Polka do tej pory rozegrała cztery mecze. Najpierw w Shenzen przegrała z Soraną Cirsteą 3:6, 3:6, potem przeszła przez dwie rundy trudnych kwalifikacji do turnieju w Hobart, pokonała w pierwszej rundzie Greczynkę Marię Sakkari, by dzień później przegrać bój z…346. rakietą świata – Belgijką Greetje Minnen – 1:6, 6:4, 6:7 (3:7). Oska w tym sezonie grała już w Brisbane, gdzie po pokonaniu Destainee Aiavy i Anastasiji Sevastovej, poległa dopiero w półfinale, przegrywając z Lesią Tsurenko – 2:6, 4:6.

Z kolei Iga Świątek po fantastycznych eliminacjach, w których pokonała kolejno Olgę Danilović, Alionę Bolsovą-Zadoinov i Danielle Lao, teraz zmierzy się z czwartą rakietą Rumunii – klasyfikowaną na 81. miejscu w rankingu WTA – Aną Bogdan. Dla Polki występ w Melbourne będzie pierwszym, w którym wystąpi w turnieju głównym. Rumunka nie ma jeszcze w tym sezonie na koncie zwycięstwa – w Shenzen przegrała 0:6, 1:6 z Anastasiją Pavlyuchenkovą, w Hobart uległa Tunezyjce Ons Jabeur – 6:7 (8:10), 2:6.

Obrończyni tytułu z zeszłego roku – Dunka Caroline Wozniacki – skrzyżuje rakietę w pierwszej rundzie turnieju z Alison Van Uytvanck, z kolei najwyżej rozstawiona Simona Halep podejmie trudną rywalkę – Estonkę Kaię Kanepi, która w zeszłym sezonie dotarła do czwartej rundy US Open, pokonując w pierwszej rundzie Rumunkę w dwóch szybkich setach – 6:2, 6:4.

Inne ciekawe pary:

Venus Williams (USA) – Mihaela Buzarnescu (Rumunia)
Petra Kvitova (Czechy) – Magdalena Rybarikova (Słowacja)
Maria Sakkari (Grecja) – Jelena Ostapenko (Rosja)
Sloane Stephens (USA) – Taylor Townsend (USA)

Hurkacz zagra z doświadczonym rywalem, pechowe losowanie Majchrzaka

Ivo Karlović będzie przeciwnikiem w I rundzie Australian Open naszego Huberta Hurkacza. Polak drogę przygotowań do startu w Melbourne zaczął w Pune, gdzie przegrał zacięty mecz z Ilią Ivashką – 7:6 (11:9), 2:6, 3:6. Teraz młody tenisista postanowił wybrać się na turniej z cyklu ATP Challenger do Canberry, gdzie mierzy się z łatwiejszymi rywalami i jest już w półfinale. Jego doświadczony rywal również grał w indyjskim Pune, ale poradził sobie zdecydowanie lepiej, pokonując po drodze do finału takie nazwiska, jak Felix Auger Aliassime, Evgeny Donskoy, Ernests Gulbis, Steve Darcis i przegrywając dopiero w decydującym o tytule starciu z Kevinem Andersonem – 6:7 (4:7), 7:6 (7:2), 6:7 (5:7). Chorwat ma już za sobą jednak najlepsze lata – w swojej karierze zwyciężał 8 razy w turniejach ATP – najwięcej w jednym sezonie w 2008 roku – w Sztokholmie, Nottingham i Houston. To właśnie wtedy – 18 sierpnia – Chorwat był najwyżej klasyfikowany w rankingu ATP – na 14. miejscu. Obecnie jest 69.

Dużo trudniejsze losowanie dotknęło Kamila Majchrzaka. Tenisista, który za dwa dni będzie obchodził swoje 23. urodziny w dobrym stylu wszedł do turnieju głównego, pokonując Braydena Schnura, Noaha Rubina i Matsa Morainga. W pierwszej rundzie na Polaka czeka jednak Japończyk Kei Nishikori, który ma w tym sezonie na koncie już jeden triumf – w Brisbane, gdzie pokonał takich tenisistów jak Grigor Dimitrov, czy Danił Miedwiediew. O zwycięstwo naszemu rodakowi będzie więc bardzo trudno.

Tytułu z zeszłego roku broni Roger Federer – na starcie Szwajcar trafił na charakternego Denisa Istomina. Tak się złożyło, że Szwajcar jest w tej samej połówce drabinki, co Rafael Nadal, który na starcie zagra z reprezentantem gospodarzy – Jamesem Duckworthem. Australijczyk w turnieju zagra dzięki „dzikiej karcie”. Rozstawiony z „1-ką” Novak Djoković podejmie któregoś z kwalifikantów.

Inne ciekawe pary:

Fabio Fognini (Włochy) – Jaume Munar (Hiszpania)
Sam Querrey (USA) – Pierre Hugues-Herbert (Francja)
Nick Kyrgios (Australia) – Milos Raonic (Kanada)
Marin Cilić (Chorwacja) – Bernard Tomic (Australia)
Roberto Bautista-Agut (Hiszpania) – Andy Murray (Wielka Brytania)

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 621 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*