Bundesliga: „Der Klassiker” przez duże D! Borussia powiększa przewagę!

Foto: Wikipedia

To było „Der Klassiker” przez wielkie D! W sobotę na Signal Iduna Park w Dortmundzie oczekiwaliśmy ogromnych piłkarskich emocji w starciu niemieckich potęg – Borussii Dortmund i Bayernu Monachium. Dostaliśmy to nawet chyba w jeszcze większej dawce, niż można sobie było wyobrażać. „Żółto-czarni” nadal na fali – już z 7. punktami przewagi nad największym rywalem.

Przed wielkim hitem 11. Kolejki Bundesligi jedno było prawie pewne. Ten mecz będzie zupełnie inny, niż ostatnie ligowe starcie tych dwóch zespołów, w którym to Bayern upokorzył u siebie ekipę z Dortmundu, wygrywając 6:0.  Miało to miejsce 31 marca tego roku w ramach 28. kolejki rozgrywek. Wtedy to jednym z bohaterów spotkania został strzelec trzech goli Robert Lewandowski, który teraz też postanowił zapolować na swój były klub.

I to się dość szybko udało. Bayern od początku miał sporą przewagę, choć mecz toczył się – jak na taki szlagier przystało – w zawrotnym tempie. Była 26. minuta, gdy na głowę polskiego snajpera dośrodkował Serge Gnabry, a ten kapitalnym strzałem pokonał zastępującego w bramce BVB Romana Burkiego – Marvina Hitza. To był jedyny gol pierwszej połowy, ale w przerwie spotkania bardziej sugestywnie na swoich piłkarzy zadziałał Lucien Favre.

To, jak naładowana na drugą połowę wyszła Borussia przekraczało wszelkie oczekiwania. Cztery minuty po przerwie z rzutu karnego wynik wyrównał Marco Reus. I nawet stracona w 52. minucie bramka na 1:2, gdy to tuż przed linią bramkową głowę ponownie dołożył Lewandowski, nie załamała gospodarzy, wśród których kolejne kapitalne sytuacje miał wspomniany Reus. Brakowało jednak trochę skuteczności, aż do… 67. minuty, kiedy Niemiec dostał precyzyjnie dośrodkowaną piłkę w pole karne i uderzył z półwoleja nie do obrony dla Manuela Neuera. Dzieła natomiast dopełnił Paco Alcacer. Wprowadzony na boisko w 59. minucie Hiszpan, czternaście minut później został zupełnie zapomniany przez obrońców Bayernu i gdy dostał futbolówkę, przez pół boiska biegł sam, by kapitalną podcinką pokonać Neuera i ustalić wynik tego spotkania.

Dzięki temu zwycięstwu, Borussia ma już siedem punktów przewagi nad Bayernem. Mimo, że za nami dopiero połowa drogi do mety Bundesligi, wydaje się, że wielki faworyt sezonu wreszcie może zostać zatrzymany. W Monachium nie dzieje się najlepiej za rządów Niko Kovaca, zupełnie inaczej, niż w Dortmundzie. Po Borussii widać niebywałą radość z gry, chemię między piłkarzami i dobrą rękę trenera. W tej chwili trudno sobie wyobrazić, że może to nie zaowocować mistrzostwem.

Borussia Dortmund – Bayern Monachium 3:2 (0:1)
49′ 67′ Marco Reus (pierwsza bramka z rzutu karnego), 73′ Paco Alcacer – 26′ 52′ Robert Lewandowski

Mniej ciekawie, bardziej jednostronnie, ale też dość emocjonująco było w Lipsku. Tam trzecia drużyna tabeli RB Lipsk mierzyła się z Bayerem Leverkusen, który plasuje się w drugiej połowie stawki, ale jest to drużyna, która zawsze może sprawić niespodziankę i pokonać silniejszego faworyta. Tym razem jednak to się nie udało.

Do przerwy gospodarze prowadzili po trafieniu Yussufa Poulsena, Duńczyk świetnie znalazł się w polu karnym i uprzedził na przedpolu bramki Lukasa Hradeckiego, pokonując go efektywnym lobem. Dwadzieścia trzy minuty po rozpoczęciu drugiej połowy było już 2:0, a gospodarze pokazali kibicom, jak można szybko wyprowadzić akcję po rzucie z autu. Wyrzut miał miejsce na 30-40 metrze, a po trzech podaniach sam przed golkiperem rywali stanął Lukas Klostermann i pewnym płaskim strzałem podwyższył na 2:0. To nie było wszystko, bo tuż przed końcem meczu po raz drugi tego wieczoru do bramki trafił Poulsen, wykorzystując fatalne wybicie defensora gospodarzy i podwyższając wynik na 3:0.

RB Lipsk – Bayer Leverkusen 3:0 (1:0)
27′ 85′ Yussuf Poulsen, 68′ Lukas Klostermann

Inne wyniki 11. kolejki Bundesligi:

Hannover – Wolfsburg 2:1 (1:0)
31′ Linton Maina, 62′ Ihlas Bebou (rzut karny) – 82′ Wout Weghorst (rzut karny)

Werder Brema – Borussia Monchengladbach 1:3 (0:1)
59′ Nuri Sahin – 39′ 48′ 52′ Alassane Plea

Fortuna Dusseldorf – Hertha Berlin 4:1 (0:0)
50′ Takashi Usami, 63′ Rouwen Hennings, 84′ 90+2′ Benito Raman – 88′ Davie Selke

Freiburg – Mainz 1:3 (0:2)
72′ Roland Sallai – 6′ Jean-Philippe Gbamin, 18′ Jean Philippe Mateta, 75′ Karim Onsiwo

Hoffenheim – Augsburg 2:1 (0:0)
65′ Andrej Kramaric, 84′ Reiss Nelson – 69′ Alfred Finnbogason

Nurnberg – Stuttgart 0:2 (0:0)
68′ Timo Baumgartl, 82′ Erik Thommy

Eintracht – Schalke 3:0 (0:0)
61′ 73′ Luka Jović, 80′ Sebastien Haller

M Drużyna MR Z R P B+ B- B= Punkty
1. Borussia Dortmund 11 8 3 0 33 12 +21 27
2. Borussia Monchengladbach 11 7 2 2 26 13 +13 23
3. RB Lipsk 11 6 4 1 22 9 +13 22
4. Eintracht 11 6 2 3 26 13 +13 20
5. Bayern Monachium 11 6 2 3 20 14 +6 20
6. Hoffenheim 11 6 1 4 24 15 +9 19
7. Werder Brema 11 5 2 4 19 19 0 17
8. Hertha 11 4 4 3 16 17 -1 16
9. Mainz 11 4 3 4 10 12 -2 15
10. Augsburg 11 3 4 4 19 18 +1 13
11. Freiburg 11 3 4 4 15 19 -4 13
12. Wolfsburg 11 3 3 5 15 17 -2 12
13. Bayer Leverkusen 11 3 1 7 16 24 -8 11
14. Schalke 11 3 1 7 8 15 -7 10
15. Nurnberg 11 2 4 5 11 24 -13 10
16. Hannover 96 11 2 3 6 14 22 -8 9
17. Fortuna Dusseldorf 11 2 2 7 10 25 -15 8
18. Stuttgart 11 2 2 7 8 24 -16 8
Radosław Kępys
O Radosław Kępys 621 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*