Bayern myśli o przyszłości. Wielkie plany transferowe

Foto: Pixabay

Już dzisiaj rozpoczyna się nowy sezon Bundesligi. Już w inauguracyjnym spotkaniu czeka nas szlagier, bo na Allianz Arenę przyjedzie Hoffenheim. Głównym faworytem do mistrzowskiego tytułu jest ponownie Bayern Monachium z Robertem Lewandowskim w składzie. Według „Bilda” włodarze klubu zaczynają myśleć o przyszłości i planują wielkie transfery.

Niemiecki dziennik trafnie wylicza, że liderem drużyny są zawodnicy, którzy już niedługo będą myśleli o zawieszeniu butów na kołku lub ewentualnie zasłużonej aktywnej emeryturze gdzieś w dalekim kraju – USA lub Chinach. Mowa o Arjenie Robbenie, Franku Riberym i wspomnianym Lewandowskim, który kilka dni temu skończył 30 lat, lecz trudno powiedzieć, czy Polaka uda się zatrzymać w Bawarii jeszcze przez kilka sezonów.

Bayern planuje więc mocarstwowe transfery w kolejnych okienkach transferowych. Wśród potencjalnych zawodników mistrza Niemiec znajdują się Paulo Dybala z Juventusu oraz Antoine Griezmann z Atletico Madryt. Ten pierwszy – młody i bardzo dobrze rokujący, w kolejnych latach nie będzie się zapewne bał nowych wyzwań. Na razie na boisku musi dogadać się z Cristiano Ronaldo, a to niekoniecznie musi być takie proste. Drugi to jeden z najlepszych zawodników świata na swojej pozycji i gwarancja – podobnie jak w przypadku Lewandowskiego – bardzo dużej liczby bramek. Na korzyść Francuza przemawiają dodatkowo sukcesy na arenie międzynarodowej – mistrzostwo świata z Francją, do tego stałe występy w decydujących fazach europejskich pucharów – tego Lewandowskiemu zdecydowanie brakuje, byłby to więc dla „Bawarczyków” krok do przodu.

Trudno powiedzieć, jak jasne i sprecyzowane są te plany, a jeśli nawet – to kiedy zaczną być realizowane. Ostatni wielki sukces Bayernu w Europie miał miejsce w 2013 roku, a więc w klubie czuć już zniecierpliwienie i pewnego rodzaju oczekiwanie na wielki sukces obecnego Bayernu. W dobie ciekawych transferów innych klubów i swoistego zastoju w Bayernie – ten sezon nie powinien różnić się od innych. „Bawarczycy” zameldują się w fazie pucharowej Ligi Mistrzów, ale tam na pewno znajdą mocniejszego przeciwnika i kolejne wielkie nadzieje przepadną. Mocarstwowe plany wcale nie są więc pozbawione sensu.

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 668 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*