Bayern goni Borussię. Nieprawdopodobny zwrot w Dortmundzie!

Foto: Pixabay

Maleje przewaga Borussii Dortmund nad Bayernem Monachium. Po 21. kolejce Bundesligi wynosi ona pięć punktów. To, co się stało w sobotę na Signal Iduna Park nie znajduje innego słowa jak „frajerstwo”. Borussia prowadząc 3:0… w 12 minut dała sobie strzelić trzy bramki. Bawarczycy dość spokojnie poradzili sobie za to z Schalke.

Robert Lewandowski przed sobotnim meczem z Schalke 04 Gelsenkirchen mógł się pochwalić fenomenalnymi statystykami w starciach z ekipą z Zagłębia Ruhry. Po przejściu do Bayernu, w dziewięciu meczach piłkarskiej Bundesligi, polski napastnik zdobył osiem goli i zaliczył jedną asystę. Nie ma chyba klubu z topu niemieckiej ekstraklasy bardziej skrzywdzonego przez Polaka, szczególnie w obliczu krytyki, jaka spadła na niego choćby z ust Dietmara Hammanna, który nie widzi w „Lewym” zawodnika przydatnego obecnie dla drużyny Bayernu. Czy po takiej krytyce Polak nie chciał czegoś udowodnić?

Polak swoją obecność na boisku zaznaczył już w 11. minucie, choć nie był to jeszcze jego gol, a samobójcze trafienie Jeffreya Brumy. To jednak napastnik Bayernu dostał piłkę między środkowych obrońców Schalke, a ta po niekontrolowanym odbiciu od nóg Holendra całkiem zmyliła stojącego między słupkami Ralfa Fährmanna i wpadła do bramki. Mecz po tym trafieniu zrobił się bardziej zacięty, a 14 minut później goście wyrównali. Gospodarze trochę za bardzo się odkryli i po błyskawicznej kontrze, która przeszła przez trójkę Konoplyanka – McKennie – Kutucu, ten ostatni znalazł się  sam na sam ze Svenem Ulreichem i pokonał niemieckiego bramkarza.

Cóż to jednak dało, skoro dwie minuty później w ruch poszło przysłowie „co się odwlecze, to nie uciecze”, idealne do zastosowania w przypadku Roberta Lewandowskiego. Przy pierwszym golu polak tylko „asystował”, ale w 27. minucie po fatalnym rozegraniu piłki na swojej połowie, przejął ją Serge Gnabry, szybko zagrał do Jamesa Rodrigueza, a ten wyłożył piłkę do Polaka, który nie zastanawiał się długo i mocnym strzałem pod poprzeczkę wyprowadził Bayern na prowadzenie 2:1. Schalke nie stało jednak bezczynnie i mecz naprawdę oglądało się znakomicie. Swoich szans nie wykorzystali Weston McKennie i Jeffrey Bruma. Holender był nawet na tyle blisko zdobycia gola, że trafił w słupek, to jednak Bayern zadał decydujący cios, a stało się to już w drugiej połowie, gdy piłkę widowiskową przewrotką do bramki chciał skierować Lewandowski, ale ta ostatecznie znalazła się na głowie Serga Gnabry’ego, który długo się nie zastanawiał i nie dał szans bramkarzowi rywali.

Co ciekawe, około 75. minuty Polak miał jeszcze dwie świetne okazje na podwyższenie wyniku i zdobycie drugiego gola lub nawet hat-tricka, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło i mecz zakończył się wynikiem 3:1, dzięki któremu Bayern zmniejszył stratę do Borussii… A stało się to…

Bayern Monachium – Schalke 3:1 (2:1)
12′ Jeffrey Bruma (samobójczy), 27′ Robert Lewandowski, 57′ Serge Gnabry – 25′ Ahmed Kutucu

… czysto po „frajersku”. Niezbyt to może parlamentarne określenie jak na styl gry podopiecznych Luciena Favre’a, którzy przecież w tym sezonie spisują się fantastycznie, ale jednak… pasuje jak ulał. Zresztą, na pewno wielu kibiców pamięta mecz z 25 listopada 2017 roku, kiedy to w ramach 13. kolejki tamtego sezonu zespół z Dortmundu mierzył się u siebie z Schalke 04 Gelsenkirchen. Po pierwszej połowie prowadził już 4:0, by… przez ostatnie pół godziny spotkania stracić cztery bramki i ostatecznie zremisować 4:4. Coś podobnego stało się w sobotę, z tym że Hoffenheim miało do odrobienia jednego gola mniej.

Ponad godzinę ten mecz układał się według scenariusza zdecydowanie przyjaznego dla Borussii Dortmund. Gospodarze przeważali, gola już w 11. minucie strzelił Jadon Sancho, ale piłka odbiła się od jego ręki i sędzia po analizie VAR uznał, że trafienia nie uzna. I znowu – w myśl przysłowia „co się odwlecze, to nie uciecze”, Anglik w 32. minucie meczu dostał podanie od Łukasza Piszczka i precyzyjnym płaskim strzałem (przy okazji zakładając siatkę Benjaminiemu Hubnerowi otworzył wynik meczu. Sancho miał też duży udział przy drugiej bramce. Jeszcze przed przerwą Borussia ruszyła z kontrą i piłka trafiła do Anglika tuż przed polem karnym. Jego precyzyjny strzał wybronił jeszcze Oliver Baumann, ale dobitka Mario Gotze dała drugiego gola. Na trzecią bramkę, podopieczni Luciena Favre’a musieli czekać do 66. minuty, gdy zespołową akcję wykończył Raphael Guerreiro.

I teraz pytanie klucz – co dalej stało się z Borussią Dortmund? Czy ktoś to może wytłumaczyć? W 75. minucie zwyczajnie zawaliła cała obrona gospodarzy – piłka przeszła przez całe pole karne po dośrodkowaniu rywala, a Ishak Belfodil pokonał leżącego już Romana Bürki, który piłkę złapał… ale za linią bramkową. Osiem minut później kontakt zespołowi Hoffenheim dał Pavel Kaderabek, który najwyżej wyskoczył w górę w polu karnym, wykorzystując świetne dośrodkowanie Floriana Grillitscha. W końcu ostatnie słowo również należało do Belfodila, a zostało ono powiedziane w 87. minucie spotkania, gdy padła druga bramka zdobyta głową – tym razem w pole karne dośrodkowywał z rzutu wolnego Dennis Geiger… Sensacja – tak nieprawdopodobna jeszcze na kwadrans przed końcem meczu stała się faktem. Dodajmy, że po takiej porażce… niejedna drużyna potrafiła się załamać i nie wrócić na wcześniej prezentowany poziom – uciekły dwa punkty przewagi nad Bayernem – kto wie, kiedy mogą one okazać się decydujące?

Borussia Dortmund – Hoffenheim 3:3 (2:0)
32′ Jadon Sancho, 43′ Mario Gotze, 66′ Raphael Guerreiro – 75′ 87′ Ishak Belfodil, 83′ Pavel Kaderabek

Inne mecze:

Mainz – Bayer Leverkusen 1:5 (1:4)
9′ Robin Quaison – 5′ Wendell, 20′ Kai Havertz, 30′ 64′ Julian Brandt, 43′ Karim Bellarabi

Freiburg – Wolfsburg 3:3 (1:1)
37′ Vincenzo Grifo, 70′ Nils Petersen, 88′ Gian-Luca Waldschmidt – 11′ Jerome Roussillon, 63′ Wout Weghorst (rzut karny), 74′ Renato Steffen

Hannover – Nurnberg 2:0 (1:0)
45+5′ 77′ Nicolai Muller

Borussia Monchengladbach – Hertha Berlin 0:3 (0:1)
30′ Salomon Kalou, 56′ Ondrej Duda, 76′ Davie Selke

RB Lipsk – Eintracht Frankfurt 0:0 (0:0)

Werder Brema – Augsburg 4:0 (3:0)
5′ 28′ Milot Rashica, 27′ Johannes Eggestein, 83′ Kevin Mohwald

Fortuna Dusseldorf – VfB Stuttgart 3:0 (1:0)
34′ Kenan Karaman, 49′ Oliver Fink, 85′ Benito Raman

M Drużyna MR Z R P B+ B- B= Punkty
1. Borussia Dortmund 21 15 5 1 54 23 +31 50
2. Bayern Monachium 21 14 3 4 47 24 +23 45
3. Borussia Monchengladbach 21 13 3 5 41 21 +20 42
4. RB Lipsk 21 11 5 5 38 18 +20 38
5. Eintracht 21 9 6 6 40 27 +13 33
6. Bayer Leverkusen 21 10 2 9 37 32 +5 33
7. Wolfsburg 21 9 5 7 32 30 +2 32
8. Hertha 21 8 7 6 33 30 +3 31
9. Hoffenheim 21 7 9 5 41 32 +9 30
10. Werder Brema 21 8 6 7 36 32 +4 30
11. Mainz 21 7 6 8 23 33 -10 27
12. Fortuna Dusseldorf 21 7 4 10 25 39 -14 25
13. Freiburg 21 5 8 8 29 37 -8 23
14. Schalke 21 6 4 11 25 32 -7 22
15. Augsburg 21 4 6 11 28 36 -8 18
16. Stuttgart 21 4 3 14 17 47 -30 15
17. Hannover 96 21 3 5 13 20 44 -24 14
18. Nurnberg 21 2 6 13 17 45 -28 12

 

Radosław Kępys
O Radosław Kępys 668 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*