5. i 6. kolejka Plus Ligi: Resovia nadal przegrywa, ZAKSA na fali

Foto: WIkimedia Commons

Za nami weekend oraz intensywna środa z Plus Ligą. W dalszej części artykułu wracamy do wczorajszego hitu PGE Skry Bełchatów z Asseco Resovią Rzeszów, wspominamy o kapitalnej formie ZAKSY Kędzierzyn-Koźle oraz wyróżniamy dwie drużyny z czołówki tabeli. Dziś jeszcze starcie Stocznia Szczecin – ONICO Warszawa.

Nieregularnie, ale intensywnie

Dziś – jako, że siatkarze grali jedną serię gier przez ostatni weekend oraz kolejną w środku obecnie trwającego tygodnia – podsumowujemy dwie kolejki siatkarskiej Plus Ligi. Na początku jednak trzeba zanotować kilka uwag.

Już na początku niektóre drużyny mają mocno rwany kalendarz. W 1. kolejce w wyniku awarii światła przełożono na 29 listopada mecz Stoczni Szczecin z Treflem Gdańsk.Później przez trzy kolejki wszystko toczyło się regularnie, jednak spotkanie 5. serii gier, między ONICO Warszawa, a GKS-em Katowice odbędzie się dopiero 3 grudnia. Z kolei pierwszy mecz w ramach 6. kolejki (której zasadnicza część odbyła się wczoraj) rozegrane zostało 31 października. Stało się tak dlatego, że Indykpol AZS Olsztyn grał w tym tygodniu pierwszy mecz Pucharu CEV. Obecnie trwająca kolejka jeszcze się nie zakończyła. Dziś o 20:30 mecz Stoczni Szczecin z ONICO Warszawa.

Resovia coraz lepsza, ale… ciągle bez wygranej.

Konia z rzędem temu, kto by przypuszczał, że po sześciu meczach sezonu Asseco Resovia Rzeszów będzie ostatnia w tabeli z jednym punktem na koncie. To na pewno największa negatywna niespodzianka początku zmagań, aczkolwiek wracając do wczorajszego meczu z PGE Skrą Bełchatów trzeba przyznać, że Resovia spisała się najlepiej w sezonie i mimo, że przegrała 1:3, miała duży udział w tym, że nie było to jednostronne spotkanie i faktycznie – tak jak przewidywano przed meczem – był to hit kolejki.

Oba zespoły stworzyły świetne widowisko. Przeważały długie i zacięte akcje i prawie w każdym z setów żadna z drużyn nie mogła być pewna swojego prowadzenia, bo przy obniżeniu poziomu gry zaraz czuła na plecach oddech rywali. Dwie partie skończyły się po grze na przewagi, a o zwycięstwie Skry spowodowała lepsza gra w końcówkach i kilka niewymuszonych błędów po stronie rzeszowian. Widać jednak, ze po zmianie trenera ten zespół powoli wychodzi na prostą. Problem w tym, że już w niedzielę podczas 7. Kolejki rozgrywek „Pasy” w swojej hali przywitają wielkiego faworyta tego sezonu – ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle, która przez ten sezon idzie jak burza. Jeśli spiszą się tak jak wczoraj, mecz może być jednak bardzo zacięty.

ZAKSA idzie po mistrzostwo

Trudno nie rozpływać się nad formą ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Ich mecze to w tym sezonie zazwyczaj krótkie widowiska. Czasem przysłowiowa „godzina z prysznicem”, czasem cięższe cztery sety, jak w 5. kolejce z Indykpolem, ale zawsze z kompletem punktów. Wczoraj zespół Andrei Gardiniego rozbił u siebie 3:0 Jastrzębski Węgiel, czyli ten sam zespół, który w weekend znakomicie postawił się PGE Skrze Bełchatów i zwyciężył 3:1.

W pierwszym secie wczorajszego pojedynku komfort drużynie gospodarzy dał Łukasz Kaczmarek, który bardzo dobrymi zagrywkami ułatwił zadanie swoim kolegom na siatce, wśród których brylował Sam Deroo. Tak w pierwszym, jak i w pozostałych dwóch setach, siatkarze Jastrzębskiego Węgla potrafili wyjść na prowadzenie, trochę przycisnąć lepszych siatkarsko rywali, ale cóż z tego, skoro zaraz tę wypracowaną zaliczkę tracili. Tak z ZAKSĄ zwyczajnie grać nie można i to się zemściło wynikiem 0:3 z perspektywy zawodników z „górniczego miasta”.

Cerrad i Trefl na fali

To właśnie tym dwóm drużynom – Cerradowi Czarnym Radom i Treflowi Gdańsk – należą się wyrazy uznania za ostatnie tygodnie. Zespół z Mazowsza kontynuuje kapitalną serię pięciu zwycięstw z rzędu bez straty punktu, z kolei Trefl po średnim początku sezonu odbił się w górę tabeli i powinien tam pozostać, bo jego potencjał może nawet sięgać najwyższym celom – jak walka o miejsca 1-6. Jeśli wygra dziś też – borykająca się podobno z finansowymi problemami – Stocznia Szczecin, tę drużynę też już na pewno włączymy na dobre do grona faworytów Plus Ligi. Przeciwnik jednak nie będzie łatwy, bo przed nami starcie z ONICO Warszawa.

  1. kolejka Plus Ligi:

Indykpol AZS Olsztyn – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (22:25, 28:30, 25:23, 16:25)
Jastrzębski Węgiel –
PGE Skra Bełchatów 3:1 (25:22, 17:25, 27:25, 25:21)
Asseco Resovia Rzeszów – MKS Będzin 0:3 (33:35, 14:25, 22:25)
Cuprum Lubin – Stocznia Szczecin 0:3 (21:25, 10:25, 23:25)
Aluron Virtu Warta Zawiercie – Cerrad Czarni Radom 0:3 (13:25, 23:25, 19:25)
Trefl Gdańsk –
Chemik Bydgoszcz 3:1 (23:25, 25:17, 26:24, 25:21)
ONICO Warszawa – GKS Katowice – przełożony na 3 grudnia

  1. kolejka Plus Ligi:

Trefl Gdańsk – Indykpol AZS Olsztyn 3:2 (19:25, 22:25, 25:20, 31:29, 15:6)
Chemik Bydgoszcz – Cerrad Czarni Radom 1:3 (19:25, 25:19, 23:25, 18:25)
MKS Będzin – Cuprum Lubin 1:3 (23:25, 14:25, 25:23, 21:25)
Skra Bełchatów – Asseco Resovia Rzeszów 3:1 (32:30, 21:25, 26:24, 25:21)
Aluron Virtu Warta Zawiercie – GKS Katowice 3:1 (25:27, 25:22, 25:18, 25:23)
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:18, 25:22, 25:20)
Stocznia Szczecin – ONICO Warszawa – dzisiaj o 20:30

Miejsce Zespół Mecze Zwycięstwa Porażki Sety Małe punkty Punkty
1. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 6 6 0 18:2 509:421 18
2. Cerrad Czarni Radom 6 5 1 15:4 458:403 15
3. Jastrzębski Węgiel 6 4 2 12:11 504:507 10
4. Stocznia Szczecin 4 3 1 9:3 291:264 9
5. ONICO Warszawa 4 3 1 9:5 333:310 9
6. Aluron Virtu Warta Zawiercie 6 3 3 12:12 530:515 9
7. PGE Skra Bełchatów 6 3 3 12:13 573:575 9
8. Trefl Gdańsk 5 3 2 11:11 482:476 8
9. GKS Katowice 5 2 3 9:10 448:439 7
10. Indykpol AZS Olsztyn 6 2 4 10:12 497:513 7
11. Cuprum Lubin 6 2 4 7:13 441:468 6
12. Chemik Bydgoszcz 6 2 4 8:15 477:544 5
13. MKS Będzin 6 1 5 8:15 502:550 4
14. Asseco Resovia Rzeszów 6 0 6 4:18 497:557 1
Radosław Kępys
O Radosław Kępys 520 artykułów
Sport to moja pasja od najmłodszych lat. Nie ma dla mnie ograniczeń - poza najpopularniejszymi sportami, pasjonuję się też letnimi i zimowymi igrzyskami olimpijskimi i na mniej popularne dyscypliny spoglądam często z tej perspektywy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*